Z inicjatywą koncertu nie wystąpiła rada parafialna czy nauczyciele. Na pomysł zorganizowania tego muzycznego wydarzenia wpadli sami uczniowie. Gościli oni już rok temu ze swoim repertuarem w świątyni i tak miło to wspominali, że chcieli powtórzyć występ. Dyrekcja szkoły zgodziła się na ten projekt. Również proboszcz ks. Daniel Breguła przyklasnął tej idei, dając zielone światło na występ.
By wszystko się udało, młodzi ludzie ćwiczyli w dwóch grupach. Do pierwszej należała orkiestra dęta i jedna z solistek. W drugiej znalazły się pozostałe solistki oraz ludzie grający na gitarach i skrzypcach. W sumie pod opieką nauczycielek Sabiny Miś i Edyty Bem przygotowywało się dwadzieścioro osób.
Gdy nadszedł 6 stycznia, o godzinie 16:30 rozpoczął się koncert. W kościele czekała na artystów pokaźna grupa słuchaczy.
- Było bardzo dużo ludzi, tak że aż mnie zaskoczyło - mówi Edyta Bem, ciesząc się z frekwencji.
Podczas półtoragodzinnego koncertu uczniowie CKZiU wraz z gościnnie występującą z nimi uczennicą szkoły podstawowej z Zawadzkiego, Łucją - córką jednej z nauczycielek, zaśpiewali i zagrali szereg najpiękniejszych polskich kolęd i pastorałek, które przeplatane były narracją lektorów. Wszystko to stworzyło spójny, liryczny charakter wydarzenia nagrodzony na koniec burzą oklasków.

Koncert okazał się dużym sukcesem. Jak zauważa Edyta Bem, uczniowie nie poprzestają na tym. Początkowo w planie występu miały znaleźć się również utwory po łacinie i po włosku. Na ich opracowanie zabrakło niestety czasu. Nie zraziło to młodych ludzi, którzy już teraz wskazują, że postarają się wprowadzić je do repertuaru podczas następnego takiego wydarzenia. To jednak nie wszystko. Grupa zastanawia się, jak rozszerzyć chór na całą widownię, tak by goście nie tylko słuchali, ale wykonywali niektóre utwory razem z nią.
Warto więc trzymać kciuki za powodzenie tej wspaniałej inicjatywy.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!







Komentarze