Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 04:03
Reklama

Szermierka i szachy – świat siedmioletniej Poli

Pola Barton-Kaliciak to siedmioletnia mieszkanka Strzelec Opolskich, która ma nietypowe hobby.
Szermierka i szachy – świat siedmioletniej Poli
Pola chce związać swoją przyszłość z szermierką, a ponadto fascynuje się szachami

Autor: archiwum prywatne

Dziewczynka już od wczesnych lat wyróżniała się pasją do nauki. W przedszkolu świetnie czytała i pisała, bardzo dobrze radziła sobie z matematyką, a język angielski, którego uczy się od trzeciego roku życia, opanowała na tyle, że obecnie mówi w nim płynnie. Jak podkreślają rodzice Poli, w szkole ma możliwość rozwijania swoich zainteresowań w szerszym zakresie. Uczy się języka angielskiego w większym wymiarze godzin, rozpoczęła naukę języka hiszpańskiego, ponadto ma możliwość indywidualnej nauki gry na pianinie. 

Dziewczynka, pomimo bardzo młodego wieku, zaskakuje swoją determinacją, dojrzałością i wielką pasją do nietypowych dyscyplin - szermierki i szachów. Swoją przygodę z nimi rozpoczęła jeszcze w przedszkolu. Dają jej dużo radości.

Pola szermierkę odkryła zupełnie przypadkowo.

- Wszystko zaczęło się od książki, którą czytała - mówi Mirela Barton-Kaliciak, mama dziewczynki. - W książce pojawił się wątek dziewczynki trenującej szermierkę. Pola zapytała, czy ona również mogłaby spróbować. Postanowiliśmy ją w tym wesprzeć i poszukaliśmy klubu.

Okazało się, że w Opolu działa sekcja szermiercza. 

- Pojechaliśmy tam pierwszy raz, nie wiedząc, kto będzie prowadził zajęcia, ale okazało się, że to była świetna decyzja. Trenerem Polis został Czesław Wojciechowski. Ma już 89 lat, a mimo to jest obecny na każdym treningu. Ma tytuł fechmistrza - najwyższy tytuł trenerski w szermierce. Między innymi to właśnie jego wychowanek zdobył srebrny medal olimpijski - opowiada pani Mirela.

- Oprócz niego, Polę trenują również Mariola Wojciechowska, Michał Rachwalik i Patrycja Pelon. Jesteśmy ogromnie zadowoleni, że Pola trafiła pod opiekę tak wspaniałych, doświadczonych i zaangażowanych trenerów. Widzieliśmy już po pierwszych zajęciach, że Pola zakochała się w tym sporcie - dodaje.

- Byłam trochę przestraszona - Pola wspomina swój pierwszy trening szermierki. - Kiedy weszłam na salę i zobaczyłam znacznie starsze dzieci, bałam się, ale teraz to kocham. Choć jestem najmłodsza na treningach, uczę się tak samo jak moi starsi koledzy. Znam już wszystkie podstawowe techniki i walczę tak, jak wygląda to w prawdziwych pojedynkach i te momenty najbardziej mi się podobają, kiedy przechodzimy do walk. Lubię pojedynki z kolegami i koleżankami, choć najczęściej walczę z chłopakami, bo jestem jedyną dziewczyną wśród siedmiolatków. Bardzo lubię dzieci, które trenują ze mną szermierkę, a szczególnie czas spędzany w szatni ze starszymi dziewczynami.

fot. archiwum prywatne

Szermierka nie należy do tanich sportów. Strój szermierczy może kosztować kilka tysięcy złotych, ale na szczęście kupuje się go raz na kilka lat. Największe wyzwanie to jednak logistyka i determinacja. 

Mimo że Pola kończy lekcje często dopiero o 16.00, zawsze z ogromnym zaangażowaniem idzie prosto na trening. W dni, kiedy ma ćwiczenia, wraca do domu późno, po 19.00, ale z uśmiechem, bo wie, czego chce i naprawdę kocha to robić. W jej kategorii wiekowej zawody nie odbywają się często, a starty są na poziomie ogólnopolskim. Wymaga to zaangażowania od całej rodziny i poświęcenia czasu na podróże do miast takich jak Warszawa, Szczecin czy miejscowości na całym Śląsku. Pola traktuje ten sport bardzo poważnie i chce się rozwijać, co oznacza, że czeka ją wiele startów w zawodach.

- Z pełnym przekonaniem wspieramy pasję córki i znajdujemy czas na dojazdy, treningi i zapewnienie jej wszystkiego, czego potrzebuje - zapewniają rodzice Poli.

Intensywne treningi przekładają się na imponujące wyniki. Ostatnie tygodnie przyniosły Poli spektakularne sukcesy. W zawodach szermierczych w Kalwarii Zebrzydowskiej Pola zdobyła trzecie miejsce. Po tym sukcesie wzięła udział w zawodach w Opolu, gdzie zajęła pierwsze miejsce indywidualnie, a następnego dnia razem z dziewczynkami ze swojego klubu - pierwsze miejsce drużynowo. Pola była najmłodszą zawodniczką w swojej drużynie, a mimo to walczyła z dziewczynkami przypisanymi do starszej kategorii wiekowej i poradziła sobie świetnie. 

Oprócz walki na planszy, Pola z równym zapałem pasjonuje się szachami. W szkole, do której uczęszcza, zajęcia szachowe są zapisane w programie nauczania, a dodatkowo dziewczynka uczęszcza na szkolne kółko szachowe. Jednak najwięcej daje jej gra z bliskimi.

- To mama nauczyła mnie i tatę grać w szachy - przyznaje dziewczynka. - Gram niemal codziennie i sprawia mi to ogromną przyjemność, ale największą to kiedy ogrywam tatę. Lubię spędzać w ten sposób czas wolny z rodzicami. Nauczyłam nawet grać dziadka Huberta - dodaje z uśmiechem Pola.

Dziewczynka regularnie bierze udział w comiesięcznych turniejach organizowanych przez Szkołę Szachową "Czarny Koń" w Opolu. W październiku i listopadzie dwukrotnie zajęła drugie miejsce w kategorii dzieci rocznika 2018. W grudniu Pola po raz kolejny zdobyła pierwsze miejsce w turnieju szachowym w Opolu.

Jak przekonuje Pola, obie te dyscypliny mają wspólną cechę:

- Zarówno w szachach, jak i w szermierce trzeba przewidywać ruchy przeciwnika do przodu - zauważa siedmiolatka.

Życzymy Poli i jej rodzicom dalszych sukcesów - zarówno na szermierczej planszy, jak i na szachownicy - oraz niesłabnącego zapału w nowym roku. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama