Stowarzyszenie pod kierownictwem Edyty Koj angażowało się w akcje charytatywne, wydarzenia kulturalne i inicjatywy integrujące mieszkańców. Działalność zawsze opierała się na pielęgnowaniu tradycji, regionalnej tożsamości i promocji Żędowic.
– Żędowice to moje miejsce na ziemi – mówiła przed rokiem. – Jeśli działać, to tutaj i dla ludzi stąd.
Przejęła stery stowarzyszenia po Elżbiecie Kamińskiej, jednej z założycielek Koła Gospodyń Wiejskich, z którego wyrosło Stowarzyszenie Kobiet Żędowickich. Kontynuowała dzieło poprzedniczek, rozwijając organizację i wykorzystując możliwości, jakie dawała forma stowarzyszenia. Dzięki temu kobiety z Żędowic mogły realizować projekty, sięgać po środki zewnętrzne i skuteczniej działać na rzecz wsi.
Pani Edyta była osobą niezwykle otwartą i życzliwą. Potrafiła jednoczyć ludzi, inspirować do działania i zachęcać do wspólnej pracy. Z dumą posługiwała się śląską godką, dbając o zachowanie lokalnych tradycji i kultury.
Informację o jej śmierci przekazano w mediach społecznościowych sołectwa Żędowice:
"Całe swoje życie poświęciła ludziom – najmłodszym, którym z troską i ciepłem służyła w szkole, oraz dorosłym, którym oddawała swój czas, energię i serce jako społeczniczka. Pani Edyta zawsze była uśmiechnięta, życzliwa, pełna dobrej energii. Potrafiła słuchać, pomagać i inspirować. Z dumą mówiła śląską godką, pielęgnując to, co nasze – tradycję, tożsamość i miłość do rodzinnej ziemi. Jej odejście pozostawia wielką pustkę, ale także wdzięczność za wszystko, czym obdarowała Żędowice. Pozostanie w naszej pamięci jako osoba niezwykła – cicha bohaterka codzienności, która swoim życiem pokazała, czym jest prawdziwa służba drugiemu człowiekowi".
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!







Komentarze