Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 21:30
Reklama
Reklama

Śląska godka w większości naszych urzędów. "Dla wielu to język serca"

Tabliczki "Gŏdōmy po ślōnsku" ma od 10 lat urząd w Izbicku. To nie gańba - przekonują inicjatorzy akcji z Fundacji Silesia z Chorzowa i Pro Loquela Silesiana. W minionym tygodniu takie napisy zawisły w kolejnych magistratach, OPS-ach i instytucjach kultury. To komunikat dla petentów, że mogą swobodnie mówić po śląsku, a nawet liczyć na taką obsługę.
Śląska godka w większości naszych urzędów. "Dla wielu to język serca"
W Izbicku od dawna petenci obsługiwani są po śląsku - mówi wójt Marzena Baksik

Autor: Gmina Izbicko

Akcja "Gŏdōmy po ślōnsku" rozszerza się, przystąpiło do niej już 20 gmin, w tym z powiatu strzeleckiego do Izbicka dołączyły Ujazd, Kolonowskie, Leśnica i Jemielnica.

- Ja się szczerze mówiąc nawet zdziwiłam, że u naszych sąsiadów nie było jeszcze takich tabliczek - mówi wójt Izbicka Marzena Baksik. - My teraz dostaliśmy nowe naklejki i będziemy je wymieniać, bo te sprzed 10 lat już wypłowiały.

Śląska mowa przez wiele lat była traktowana jak coś gorszego, tępiły ją szkoły i urzędy. Teraz powoli wraca. Burmistrz Leśnicy Łukasz Jastrzembski mówi, że to dla wielu mieszkańców język serca. Jego zdaniem, jeśli starsze pokolenie zacznie znów śmielej go używać, to i młodzi się osłuchają i ośmielą. I śląski nie zaginie. Podobnie uważa włodarz gminy Kolonowskie:

- Często petenci - zwłaszcza starsze osoby - przychodzą do urzędu gminy i starają się mówić po polsku, ale widać, że jest to dla nich trudność, że mieszają słowa śląskie - przyznaje burmistrz Norbert Koston. - Te tabliczki już przy wejściu będą teraz informować, że gŏdka jest mile widziana, każdy może mówić, jak mu wygodnie.

Wójt Jemielnicy przyznaje, że w urzędzie śląski jest używany nie tylko w mowie, bo wkrada się też do pism urzędowych:

- U nas te tabliczki właściwie dużo nie zmienią - mówi Marcin Wycisło. - Wszyscy wiedzą, że można gŏdać w urzędzie, ja też - z automatu przechodzę na śląski, jak ktoś tak do mnie mówi. Jak trzeba, pomagamy pismo napisać po polsku, a jak jest częściowo napisane po śląsku, to też nie ma problemu.

Większość mieszkańców gmin, które przystąpiły do akcji, jest dwujęzyczna. Dla wielu śląski to język, nie gwara, choć spory o to wciąż trwają. 18 listopada sejmowa komisja mniejszości narodowych i etnicznych przyjęła ponownie projekt nowelizacji ustawy o mniejszościach, nadający mowie śląskiej status języka regionalnego. W najbliższych miesiącach ten projekt ponownie trafi pod obrady Sejmu, ale ostateczna decyzja zależeć będzie od prezydenta RP. 

Nowelizacja już raz została pomyślnie przegłosowana, ale zawetował ją wtedy Andrzej Duda. Teraz nie wiadomo, czy podpisze ją Karol Nawrocki. W praktyce oznaczałoby to m.in. możliwość wprowadzenia do szkół dobrowolnych zajęć z języka śląskiego czy też montażu dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości, w których używanie śląskiego deklaruje ponad 20 proc. mieszkańców. 

Według danych publikowanych przez PAP, podczas spisu powszechnego w 2021 r. narodowość śląską zadeklarowały 596 224 osoby, w tym 236 588 jako pierwszą, a 187 372 jako jedyną. Używanie języka śląskiego w kontaktach domowych potwierdziło 467 145 osób, a spośród nich 54 957 - jako jedynego.

- U nas w urzędzie praktycznie wszyscy gŏdają - potwierdza wójt Marzena Baksik. - Jak urzędnik odbiera telefon, to rozmowę zaczyna w języku urzędowym, ale potem najczęściej przechodzi na śląski. Jesteśmy dla mieszkańców!

Do akcji "Gŏdōmy po ślōnsku" póki co zaproszono tylko urzędy gmin, ale i strzeleckie starostwo też deklaruje, że gŏdka jest tu mile widziana:

- Tabliczka nie jest nam potrzebna, znaczna część petentów mówi po śląsku i to nie stanowi kłopotu, mogą też liczyć zawsze na pomoc, jeśli trzeba napisać jakieś pismo - zapewnia starosta Waldemar Gaida. -To jest nieformalnie język pomocniczy w urzędzie.

Póki co żaden ze strzeleckich urzędów nie planuje jednak wprowadzać śląskich napisów z nazwami referatów - a takie zapowiedzi pojawiły się np. w Dobrodzieniu.

- Ja nawet jeśli kiedyś bym zaniemówił, dalej będę gŏdać - deklaruje Hubert Ibrom, burmistrz Ujazdu. - Tabliczki z hasłem powiesiliśmy, bo to jest ważny komunikat, ale jeśli chodzi o wprowadzanie kolejnych napisów, jestem sceptyczny: dopóki nie potrafimy posługiwać się ujednoliconym zapisem języka śląskiego, to by mogło być mylące i budzić wątpliwości. Nie będzie też tak, że teraz wszystko ma i musi być po śląsku. Siłą naszej małej ojczyzny jest jej różnorodność.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 1°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 15 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama