Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 14 września 2026 03:46
Reklama

Śląska godka w większości naszych urzędów. "Dla wielu to język serca"

Tabliczki "Gŏdōmy po ślōnsku" ma od 10 lat urząd w Izbicku. To nie gańba - przekonują inicjatorzy akcji z Fundacji Silesia z Chorzowa i Pro Loquela Silesiana. W minionym tygodniu takie napisy zawisły w kolejnych magistratach, OPS-ach i instytucjach kultury. To komunikat dla petentów, że mogą swobodnie mówić po śląsku, a nawet liczyć na taką obsługę.
Śląska godka w większości naszych urzędów. "Dla wielu to język serca"
W Izbicku od dawna petenci obsługiwani są po śląsku - mówi wójt Marzena Baksik

Autor: Gmina Izbicko

Akcja "Gŏdōmy po ślōnsku" rozszerza się, przystąpiło do niej już 20 gmin, w tym z powiatu strzeleckiego do Izbicka dołączyły Ujazd, Kolonowskie, Leśnica i Jemielnica.

- Ja się szczerze mówiąc nawet zdziwiłam, że u naszych sąsiadów nie było jeszcze takich tabliczek - mówi wójt Izbicka Marzena Baksik. - My teraz dostaliśmy nowe naklejki i będziemy je wymieniać, bo te sprzed 10 lat już wypłowiały.

Śląska mowa przez wiele lat była traktowana jak coś gorszego, tępiły ją szkoły i urzędy. Teraz powoli wraca. Burmistrz Leśnicy Łukasz Jastrzembski mówi, że to dla wielu mieszkańców język serca. Jego zdaniem, jeśli starsze pokolenie zacznie znów śmielej go używać, to i młodzi się osłuchają i ośmielą. I śląski nie zaginie. Podobnie uważa włodarz gminy Kolonowskie:

- Często petenci - zwłaszcza starsze osoby - przychodzą do urzędu gminy i starają się mówić po polsku, ale widać, że jest to dla nich trudność, że mieszają słowa śląskie - przyznaje burmistrz Norbert Koston. - Te tabliczki już przy wejściu będą teraz informować, że gŏdka jest mile widziana, każdy może mówić, jak mu wygodnie.

Wójt Jemielnicy przyznaje, że w urzędzie śląski jest używany nie tylko w mowie, bo wkrada się też do pism urzędowych:

- U nas te tabliczki właściwie dużo nie zmienią - mówi Marcin Wycisło. - Wszyscy wiedzą, że można gŏdać w urzędzie, ja też - z automatu przechodzę na śląski, jak ktoś tak do mnie mówi. Jak trzeba, pomagamy pismo napisać po polsku, a jak jest częściowo napisane po śląsku, to też nie ma problemu.

Większość mieszkańców gmin, które przystąpiły do akcji, jest dwujęzyczna. Dla wielu śląski to język, nie gwara, choć spory o to wciąż trwają. 18 listopada sejmowa komisja mniejszości narodowych i etnicznych przyjęła ponownie projekt nowelizacji ustawy o mniejszościach, nadający mowie śląskiej status języka regionalnego. W najbliższych miesiącach ten projekt ponownie trafi pod obrady Sejmu, ale ostateczna decyzja zależeć będzie od prezydenta RP. 

Nowelizacja już raz została pomyślnie przegłosowana, ale zawetował ją wtedy Andrzej Duda. Teraz nie wiadomo, czy podpisze ją Karol Nawrocki. W praktyce oznaczałoby to m.in. możliwość wprowadzenia do szkół dobrowolnych zajęć z języka śląskiego czy też montażu dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości, w których używanie śląskiego deklaruje ponad 20 proc. mieszkańców. 

Według danych publikowanych przez PAP, podczas spisu powszechnego w 2021 r. narodowość śląską zadeklarowały 596 224 osoby, w tym 236 588 jako pierwszą, a 187 372 jako jedyną. Używanie języka śląskiego w kontaktach domowych potwierdziło 467 145 osób, a spośród nich 54 957 - jako jedynego.

- U nas w urzędzie praktycznie wszyscy gŏdają - potwierdza wójt Marzena Baksik. - Jak urzędnik odbiera telefon, to rozmowę zaczyna w języku urzędowym, ale potem najczęściej przechodzi na śląski. Jesteśmy dla mieszkańców!

Do akcji "Gŏdōmy po ślōnsku" póki co zaproszono tylko urzędy gmin, ale i strzeleckie starostwo też deklaruje, że gŏdka jest tu mile widziana:

- Tabliczka nie jest nam potrzebna, znaczna część petentów mówi po śląsku i to nie stanowi kłopotu, mogą też liczyć zawsze na pomoc, jeśli trzeba napisać jakieś pismo - zapewnia starosta Waldemar Gaida. -To jest nieformalnie język pomocniczy w urzędzie.

Póki co żaden ze strzeleckich urzędów nie planuje jednak wprowadzać śląskich napisów z nazwami referatów - a takie zapowiedzi pojawiły się np. w Dobrodzieniu.

- Ja nawet jeśli kiedyś bym zaniemówił, dalej będę gŏdać - deklaruje Hubert Ibrom, burmistrz Ujazdu. - Tabliczki z hasłem powiesiliśmy, bo to jest ważny komunikat, ale jeśli chodzi o wprowadzanie kolejnych napisów, jestem sceptyczny: dopóki nie potrafimy posługiwać się ujednoliconym zapisem języka śląskiego, to by mogło być mylące i budzić wątpliwości. Nie będzie też tak, że teraz wszystko ma i musi być po śląsku. Siłą naszej małej ojczyzny jest jej różnorodność.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego
Reklama