Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 19 października 2026 00:22
Reklama

Powiat strzelecki w czerwonej strefie. Rzekomy pomór drobiu paraliżuje hodowle

Ostatnio informowaliśmy o wykryciu w Strzelcach Opolskich ogniska rzekomego pomoru drobiu. Mimo że zainfekowana hodowla została zlikwidowana, sprawa ma ciąg dalszy. Służby weterynaryjne wprowadziły w powiecie strzeleckim obostrzenia.
Powiat strzelecki w czerwonej strefie. Rzekomy pomór drobiu paraliżuje hodowle
Kury nie mogą wychodzić z kurnika

Autor: GG / Dziennik Urzędowy Województwa Opolskiego

19 listopada weszły w życie przepisy dotyczące zwalczania choroby ND, czyli Newcastle Disease (rzekomego pomoru drobiu) - bardzo zjadliwej i niebezpiecznej dla zwierząt.

Na mocy rozporządzenia powiatowego lekarza weterynarii, na terenie powiatu wyznaczono obszar zapowietrzony w promieniu 3 kilometrów od wystąpienia ogniska choroby. Jest to teren najbardziej niebezpieczny epidemiologicznie. W jego skład weszły: Strzelce Opolskie, a także część miejscowości Brzezina, Rożniątów oraz Szymiszów.

Drugi rejon - to teren zagrożony, który rozciąga się w promieniu 10 kilometrów od miejsca wykrycia choroby. W tej strefie znalazły się: Błotnica Strzelecka, Dziewkowice, Grodzisko, Jędrynie, Kalinowice, Kalinów, Ligota Górna, Niwki, Osiek, Rozmierz, Sucha, Szczepanek, Warmątowice, a także części miejscowości: Brzezina, Kadłub, Rozmierka i Szymiszów (leżące w promieniu od 3 km do 10 km od ogniska choroby).

Rozporządzenie wprowadza też szereg nakazów i zakazów dla hodowców drobiu m.in. należy trzymać drób i inne ptaki w odosobnieniu, w kurnikach lub innych zamkniętych obiektach budowlanych w gospodarstwie. Oznacza to, iż ptaków nie można wypuszczać na dwór, z wyjątkiem specjalnych wolier.

Inny obowiązek dotyczy konieczności zastosowania środków dezynfekcyjnych przy wejściu i wyjściu z terenu gospodarstwa, kurnika. Posiadacze ptaków powinni niezwłoczne zgłosić do powiatowego lekarza weterynarii miejsce i ilość posiadanych zwierząt.

Aktualnie nie wolno też organizować targów, wystaw czy pokazów ptactwa.

Na mapie zaznaczono granice obszaru zapowietrzonego (kolorem czerwonym) i obszaru zagrożenia (kolorem niebieskim), fot. Dziennik Urzędowy Województwa Opolskiego 

Poza wspomnianymi nakazami, w rozporządzeniu można znaleźć szereg innych obostrzeń, których nieprzestrzeganie może skończyć się karą grzywny, a w przypadku większych naruszeń nawet sankcjami w postaci ograniczenia wolności lub jej pozbawienia do trzech lat.  

Co na to hodowcy

Jak te przepisy odbierane są przez właścicieli drobiu i innego ptactwa?

Właściciele ferm drobiu w naszym powiecie wskazują, że dla bezpieczeństwa swoich stad natychmiast wprowadzają i bezwzględnie przestrzegają wszystkich zaleceń powiatowego lekarza weterynarii. W przypadku wystąpienia ND straty finansowe dla takich podmiotów mogą być ogromne.

Co z osobami, które hodują ptaki z pasji albo dla codziennej porcji świeżych jajek?

Pan Andrzej z Szymiszowa przyznaje, że nie jest zadowolony z tej sytuacji.

- Oczywiście podporządkuję się przepisom i zaleceniom lekarza weterynarii, ale żałuję, że przez te obostrzenia ominą mnie wystawy, na które od dawna planowałem jechać ze swoimi ptakami - mówi. Przy okazji apeluje też do niezrzeszonych hodowców ptaków, by ci przystąpili do związku, dzięki czemu mogą liczyć na wsparcie medyczne, porady ekspertów czy choćby pomoc przy szczepieniach ptaków.

- Pamiętajmy też, że bardzo ważna jest kwarantanna. Sam, wracając z targów czy wystaw, umieszczam ptaki w kwarantannie, by uniknąć rozprzestrzenienia się ewentualnej choroby - zaleca.

Pomniejsi hodowcy kwok w przydomowych ogrodach również deklarują stosowanie się do zaleceń. 

- Boję się o moje kury, mam je od wielu lat, chcę, by były bezpieczne - mówi pan Roman ze Strzelec Opolskich.

Są jednak też tacy, którzy gdy tylko pojawiły się pierwsze informacje o rzekomym pomorze drobiu, postanowili zlikwidować swoje kury. Jak mówią, wrócą do hodowli na wiosnę, gdy choroba zniknie z rejonu.

Jak poinformowały służby weterynaryjne, obostrzenia w naszym rejonie potrwają co najmniej do 16 grudnia. Jeśli odkryte zostaną kolejne zachorowania, okres ten może zostać wydłużony.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim
Reklama