Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 23:45
Reklama

Wycieczki do Kenii w stylu Saruni – przygodowa wyprawa przez krainy Masai Mara i Samburu

Kenia to kraj, w którym horyzont wydaje się nigdy nie kończyć, a każdy region opowiada własną historię. To tu sawanny falują jak ocean traw, północne pustkowia lśnią czerwienią, a góry wyrastają niespodziewanie niczym strażnicy pradawnych tajemnic. Właśnie w tych naturalnych krainach sieć butikowych obozowisk Saruni tworzy podróż nie tyle turystyczną, ile odkrywczą – pełną emocji, spotkań z lokalnymi społecznościami i geografią tak różnorodną, że trudno uwierzyć, iż wszystko to mieści się w jednym kraju.
Wycieczki do Kenii w stylu Saruni – przygodowa wyprawa przez krainy Masai Mara i Samburu

Rezerwat Masai Mara – złote morze sawanny

Masai Mara to serce Kenii https://carter.eu/kierunki/afryka/kenia/ i całej Afryki Wschodniej, rozległa kraina falujących traw, rozbieganych stad antylop i drapieżników czających się w cieniu akacji. Region ten leży na pogórzu Wielkiego Rowu Afrykańskiego, co nadaje jego krajobrazowi delikatnie pofalowany charakter. Saruni Mara, położone w spokojnej dolinie Lemek Conservancy, pozwala zanurzyć się w świecie, gdzie każdy poranek pachnie wilgotną ziemią, a mgła znad sawanny odsłania sylwetki żyraf wędrujących dostojnie jak cienie dawnych legend. Specjaliści od safari z butikowego biura podróży CARTER  zapraszają do niespiesznego poznawania Kenii w rytmie „Slow Travel”.

https://www.youtube.com/watch?v=o1ZcvbdQ0Ho 

Saruni Wild – na granicy cywilizacji i dzikiej natury

W bardziej odległym zakątku Masai Mara, gdzie przestrzeń wydaje się nie mieć końca, leży Saruni Wild – obóz, który wygląda jak wyjęty z pamiętnika XIX-wiecznego podróżnika. Trzy eleganckie namioty stoją pośród odludnych traw, a nocą można usłyszeć rytm pustkowia: szelest skrzydeł ptaków, odległy ryk lwa, trzask ogniska. To miejsce dla tych, którzy chcą poczuć afrykańską dzicz w najbardziej romantycznym, niespiesznym wydaniu.

Samburu – kraina czerwonej ziemi i pierwotnych horyzontów

Gdy podróżnik kieruje się na północ, krajobraz zmienia się całkowicie. Sawanny stopniowo ustępują miejsca półpustynnym równinom Kalama Conservancy. To ojczyzna Samburu – ludzi pustyni, region twardy i piękny jak wypolerowany kamień. Saruni Samburu, zbudowane na skalistym grzbiecie, roztacza widok, który zapiera dech: kilometry pustynnej przestrzeni przeplatanej korytami wyschniętych rzek, akacjami i pasmami gór na horyzoncie.

Tutejsza fauna to zupełnie inna odsłona Kenii. Spotkać tu można oryksy o długich jak włócznie rogach, smukłe antylopy gerenuki wspinające się na tylne nogi oraz rzadkie zebry Grevy’ego, które żyją tylko na północy kraju. Jednak największym skarbem Samburu są jego mieszkańcy – wojownicy, których duma, tradycje i barwne stroje stanowią integralną część tutejszego krajobrazu.

Saruni Rhino – śladami czarnego nosorożca

Jeszcze dalej na północ, w Sera Conservancy, świat nabiera bardziej surowego charakteru. Kamienne domki Saruni Rhino stoją pośród buszu, w pobliżu wyschniętego koryta rzeki Kauro. To region, gdzie natura mówi głośno, a człowiek jedynie słucha. Główna atrakcja – piesze safari tropem czarnego nosorożca – to przygoda, która przyspiesza puls i pozostaje w pamięci na długie lata. Tropiciele z społeczności Samburu prowadzą ścieżkami, które znają od dzieciństwa, ucząc czytania śladów, kierunku wiatru i szukania lekarstw w naturze.

Idealna trasa safari – wędrówka przez trzy oblicza Kenii

Połączenie Masai Mara, Samburu i Sera Conservancy to najlepszy sposób, by zobaczyć Afrykę w jej pełnej geograficznej różnorodności: sawanny na południu, półpustynie w centrum i skaliste krajobrazy północy. Dzięki lokalnym lotom czarterowym trasy między tymi krainami są krótkie, ale zmiana scenerii – spektakularna.

W ciągu jednego tygodnia można podziwiać lwy w złotej trawie, słonie przemierzające czerwoną ziemię i nosorożce kryjące się między skałami. Każdy lodge Saruni działa we współpracy z lokalnymi społecznościami, wspierając edukację, ochronę środowiska i rozwój regionów.

Przykładowe ceny  wycieczki safari do Kenii:

Pobyt łączony (Base Camp Masai Mara + Base Camp Samburu + Saruni Rhino, 7 nocy/8 dni) – od ok. 5 500 USD za osobę w niskim sezonie.

Wakacyjne inspiracje:

https://carter.eu/blog/ , https://carter.eu/kierunki/afryka/tanzania-i-zanzibar/

Więcej informacji i rezerwacja:

Biuro podróży CARTER®

ul. Smolna 40, Warszawa (Hotel INDIGO)

Tel: 509 601 246, 22 392 60 11

Email: [email protected]

Instagram:

https://www.instagram.com/carter_luksusowe_wakacje


Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 10°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1004 hPa
Wiatr: 18 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama