Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 21:40
Reklama
Reklama

Wycieczki do Kenii w stylu Saruni – przygodowa wyprawa przez krainy Masai Mara i Samburu

Kenia to kraj, w którym horyzont wydaje się nigdy nie kończyć, a każdy region opowiada własną historię. To tu sawanny falują jak ocean traw, północne pustkowia lśnią czerwienią, a góry wyrastają niespodziewanie niczym strażnicy pradawnych tajemnic. Właśnie w tych naturalnych krainach sieć butikowych obozowisk Saruni tworzy podróż nie tyle turystyczną, ile odkrywczą – pełną emocji, spotkań z lokalnymi społecznościami i geografią tak różnorodną, że trudno uwierzyć, iż wszystko to mieści się w jednym kraju.
Wycieczki do Kenii w stylu Saruni – przygodowa wyprawa przez krainy Masai Mara i Samburu

Rezerwat Masai Mara – złote morze sawanny

Masai Mara to serce Kenii https://carter.eu/kierunki/afryka/kenia/ i całej Afryki Wschodniej, rozległa kraina falujących traw, rozbieganych stad antylop i drapieżników czających się w cieniu akacji. Region ten leży na pogórzu Wielkiego Rowu Afrykańskiego, co nadaje jego krajobrazowi delikatnie pofalowany charakter. Saruni Mara, położone w spokojnej dolinie Lemek Conservancy, pozwala zanurzyć się w świecie, gdzie każdy poranek pachnie wilgotną ziemią, a mgła znad sawanny odsłania sylwetki żyraf wędrujących dostojnie jak cienie dawnych legend. Specjaliści od safari z butikowego biura podróży CARTER  zapraszają do niespiesznego poznawania Kenii w rytmie „Slow Travel”.

https://www.youtube.com/watch?v=o1ZcvbdQ0Ho 

Saruni Wild – na granicy cywilizacji i dzikiej natury

W bardziej odległym zakątku Masai Mara, gdzie przestrzeń wydaje się nie mieć końca, leży Saruni Wild – obóz, który wygląda jak wyjęty z pamiętnika XIX-wiecznego podróżnika. Trzy eleganckie namioty stoją pośród odludnych traw, a nocą można usłyszeć rytm pustkowia: szelest skrzydeł ptaków, odległy ryk lwa, trzask ogniska. To miejsce dla tych, którzy chcą poczuć afrykańską dzicz w najbardziej romantycznym, niespiesznym wydaniu.

Samburu – kraina czerwonej ziemi i pierwotnych horyzontów

Gdy podróżnik kieruje się na północ, krajobraz zmienia się całkowicie. Sawanny stopniowo ustępują miejsca półpustynnym równinom Kalama Conservancy. To ojczyzna Samburu – ludzi pustyni, region twardy i piękny jak wypolerowany kamień. Saruni Samburu, zbudowane na skalistym grzbiecie, roztacza widok, który zapiera dech: kilometry pustynnej przestrzeni przeplatanej korytami wyschniętych rzek, akacjami i pasmami gór na horyzoncie.

Tutejsza fauna to zupełnie inna odsłona Kenii. Spotkać tu można oryksy o długich jak włócznie rogach, smukłe antylopy gerenuki wspinające się na tylne nogi oraz rzadkie zebry Grevy’ego, które żyją tylko na północy kraju. Jednak największym skarbem Samburu są jego mieszkańcy – wojownicy, których duma, tradycje i barwne stroje stanowią integralną część tutejszego krajobrazu.

Saruni Rhino – śladami czarnego nosorożca

Jeszcze dalej na północ, w Sera Conservancy, świat nabiera bardziej surowego charakteru. Kamienne domki Saruni Rhino stoją pośród buszu, w pobliżu wyschniętego koryta rzeki Kauro. To region, gdzie natura mówi głośno, a człowiek jedynie słucha. Główna atrakcja – piesze safari tropem czarnego nosorożca – to przygoda, która przyspiesza puls i pozostaje w pamięci na długie lata. Tropiciele z społeczności Samburu prowadzą ścieżkami, które znają od dzieciństwa, ucząc czytania śladów, kierunku wiatru i szukania lekarstw w naturze.

Idealna trasa safari – wędrówka przez trzy oblicza Kenii

Połączenie Masai Mara, Samburu i Sera Conservancy to najlepszy sposób, by zobaczyć Afrykę w jej pełnej geograficznej różnorodności: sawanny na południu, półpustynie w centrum i skaliste krajobrazy północy. Dzięki lokalnym lotom czarterowym trasy między tymi krainami są krótkie, ale zmiana scenerii – spektakularna.

W ciągu jednego tygodnia można podziwiać lwy w złotej trawie, słonie przemierzające czerwoną ziemię i nosorożce kryjące się między skałami. Każdy lodge Saruni działa we współpracy z lokalnymi społecznościami, wspierając edukację, ochronę środowiska i rozwój regionów.

Przykładowe ceny  wycieczki safari do Kenii:

Pobyt łączony (Base Camp Masai Mara + Base Camp Samburu + Saruni Rhino, 7 nocy/8 dni) – od ok. 5 500 USD za osobę w niskim sezonie.

Wakacyjne inspiracje:

https://carter.eu/blog/ , https://carter.eu/kierunki/afryka/tanzania-i-zanzibar/

Więcej informacji i rezerwacja:

Biuro podróży CARTER®

ul. Smolna 40, Warszawa (Hotel INDIGO)

Tel: 509 601 246, 22 392 60 11

Email: [email protected]

Instagram:

https://www.instagram.com/carter_luksusowe_wakacje


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 1°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 15 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama