Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 22:41
Reklama
Reklama

Powiat strzelecki się wyludnia. Jest coraz mniej ślubów i urodzeń

Programy takie jak "Mieszkanie dla młodych”, "500+” czy "800+” miały poprawić sytuację demograficzną w Polsce. Mimo tych działań, dane pozostają nieubłagane: jako społeczeństwo kurczymy się w szybkim tempie. Najnowsze statystyki Głównego Urzędu Statystycznego jasno to wykazują...
Powiat strzelecki się wyludnia. Jest coraz mniej ślubów i urodzeń

Autor: fot. pixabay.com / zdjęcie ilustracyjne

Druzgocący raport GUS

Główny Urząd Statystyczny przedstawił niedawno raport dotyczący dzietności w Polsce. Dane jasno pokazują, że nasz kraj wyludnia się, a liczba zgonów znacznie przewyższa liczbę urodzeń.

Widać to bardzo dobrze w powiecie strzeleckim, liczącym ponad 70 tysięcy mieszkańców. W pierwszym półroczu 2025 roku zawarto jedynie 60 ślubów. Na świat przyszło 210 dzieci, natomiast zmarło 436 osób. To oznacza ujemny przyrost naturalny na poziomie -6,4 osoby na 1000 mieszkańców.

Źródło: GUS

Najbardziej niepokojąco sytuacja wygląda w gminie Kolonowskie, gdzie na 1000 mieszkańców umiera ponad 17 osób. Przekłada się to na ujemny przyrost naturalny sięgający prawie 14 osób.

Najlepsza sytuacja demograficzna jest w gminie Izbicko, w której jako jedynej w powiecie udało się osiągnąć dodatni bilans demograficzny. Przyrost jest jednak minimalny i wynosi jedynie +0,8 na 1000 mieszkańców.

Coraz mniej ślubów, coraz mniej dzieci

Na niską dzietność wpływa również liczba zawieranych małżeństw. W gminie Strzelce Opolskie, w ciągu pierwszego półrocza odbyły się 24 śluby. Może się wydawać, że to dobry wynik, ale tylko pozornie. W przeliczeniu na 1000 mieszkańców daje to zaledwie 1,7 małżeństwa.

Dla porównania - w gminie Kolonowskie wskaźnik ten wynosił 0,7. Widać więc wyraźnie, że tam, gdzie małżeństw jest mniej, również rodzi się mniej dzieci.

Jako społeczeństwo wciąż jesteśmy w dużej mierze tradycyjni - około trzech czwartych dzieci w Polsce przychodzi na świat w związkach sakramentalnych. Kiedy więc maleje liczba ślubów, spada także liczba urodzeń.

Źródło: GUS

Na problem nakłada się również rosnący wiek nowożeńców. W ostatnich trzech dekadach (1993-2020), wiek statystycznej pary młodych przesunął się o pięć lat w górę. Obecnie w województwie opolskim średni wiek panny młodej to 29 lat, a kobiet rodzących pierwsze dziecko - 28 lat.

Studia, kariera, pieniądze

Dlaczego młodzi ludzie coraz później się pobierają, a ślubów jest coraz mniej? Nie ma jednej przyczyny. To wynik zmian społecznych i kulturowych, które w ostatnich dekadach całkowicie przeobraziły model życia rodzinnego.

Coraz więcej osób stawia na samorealizację. Najpierw chcą zdobyć wykształcenie, znaleźć stabilną pracę, kupić mieszkanie i osiągnąć niezależność finansową. Dopiero potem myślą o małżeństwie i dzieciach.

Do tego dochodzi dłuższy okres nauki - studia i początki kariery zawodowej wydłużają czas, w którym pary nie decydują się na formalizację związku.

- Dzieci? Na pewno nie teraz - mówi pani Kasia ze Strzelec Opolskich. - Dzieci muszą mieć gdzie mieszkać, muszą mieć dostatnie życie, a do tego potrzebne są pieniądze. Na chwilę obecną odkładamy z narzeczonym na ślub. Musimy też znaleźć mieszkanie. Dzieci to wydatki, to i lepsza praca by się przydała. Więc teraz na pewno nie.

Podobnie myśli wiele par z naszego powiatu. Późniejsze decyzje o ślubie i rodzicielstwie przekładają się zaś na coraz niższą dzietność. W pierwszym półroczu tego roku w powiecie strzeleckim urodziło się 6 dzieci na 1000 mieszkańców. W skali kraju wskaźnik dzietności kobiet spadł do 1,16 dziecka - znacznie poniżej poziomu zapewniającego zastępowalność pokoleniową.

Puste sale i puste szkoły

- Rzeczywiście, sytuacja w branży uległa zmianie. Pary młode coraz rzadziej planują śluby z rocznym czy dwuletnim wyprzedzeniem - dziś decyzję podejmują często zaledwie pół roku wcześniej. Liczby organizowanych ślubów i wesel trudno porównywać z okresem sprzed dwóch-trzech lat, ponieważ był to czas pandemii, a więc wyjątkowy. Jeśli jednak spojrzymy na sytuację sprzed COVID-19, widać, że obecnie odbywa się mniej uroczystości - mówi Michał Szrajber, fotograf ślubny.

Z pozoru może się wydawać, że brak ślubów i narodzin to jedynie kłopot właścicieli sal weselnych czy salonów z odzieżą ślubną. W rzeczywistości problem ma znacznie większy zasięg i dotyka nas wszystkich, chociaż często nie zdajemy sobie nawet z tego sprawy.

Ujemny przyrost naturalny to bowiem nie tylko starzejące się społeczeństwo, ale także poważne skutki gospodarcze i społeczne, które wszyscy odczujemy.

Brak rąk do pracy

Gdy liczba osób w wieku produkcyjnym maleje, pracodawcy zaczynają mieć problem z obsadzeniem stanowisk. Z jednej strony to dobra wiadomość dla pracowników - łatwiej znaleźć zatrudnienie. Z drugiej jednak - przedsiębiorstwa produkują mniej, a budżety samorządów tracą wpływy z podatków PIT i CIT.

Mniej pieniędzy oznacza ograniczone możliwości finansowania budowy dróg, remontów, wydarzeń kulturalnych czy lokalnych inwestycji.

- Po stronie samorządu kurcząca się baza podatkowa i rosnący udział wydatków opiekuńczych wypychają inwestycje oraz utrudniają domknięcie wkładu własnego do projektów, co pogarsza atrakcyjność inwestycyjną i napędza spiralę odpływu (mieszkańców do innych regionów - przyp. red.) - stwierdził licencjonowany przez KNF ekspert finansowy Adam Kaczmarek.

Rosnąca presja na służbę zdrowia

Starzejące się społeczeństwo to także większe obciążenie systemu ochrony zdrowia. Już dziś część naszych mieszkańców uskarża się na długie kolejki do lekarzy. W przyszłości może być gorzej. Osoby starsze potrzebują bowiem większej opieki medycznej niż młode. Starzejące się społeczeństwo z niską dzietnością oznacza, iż z jednej strony pacjentów będzie więcej, a młodych zastępujących lekarzy i pielęgniarki odchodzących na emeryturę będzie mniej.

Zamykane szkoły i odpływ młodych

Brak dzieci to bezpośrednie zagrożenie dla szkolnictwa. Mniej uczniów to mniej klas, a więc i mniej godzin pracy dla nauczycieli. W wielu gminach w Polsce szkoły już teraz łączą oddziały lub są zamykane z powodu braku uczniów. Unaoczniają to doskonale opuszczone, zamknięte szkoły na wsiach naszego powiatu, jak na przykład szkoła podstawowa w Kalinowicach.

Brak odpowiedniej bazy edukacyjnej powoduje odpływ młodych rodzin do większych miast, gdzie oferta edukacyjna jest bogatsza, a to tylko pogłębia problem wyludniania w rejonach takich jak nasz.

Gospodarka i finanse pod presją

Ujemny przyrost naturalny wpływa także na sytuację gospodarczą i finansową mieszkańców. Wyludniające się gminy tracą na atrakcyjności inwestycyjnej, co może odbić się nawet na zdolności kredytowej tamtejszych społeczności.

- Starzenie się i ubytek ludności obniżają popyt na nieruchomości i usługi, co przekłada się na niższe wyceny i gorszą płynność rynku: banki odpowiadają ostrożniejszym LTV, wyższą marżą ryzyka i mniejszą ilością udzielanych kredytów. Przy wysokich kosztach stałych infrastruktury (wodociągi, ciepło, energia, drogi), mniej odbiorców oznacza wyższe taryfy jednostkowe, a we wspólnotach mieszkaniowych - narastający "dług techniczny" i spadek wartości budynków. Patrząc szerzej, wchodzimy w okres rekordowo niskich urodzeń i bardzo głębokiego ubytku naturalnego, co będzie jednym z kluczowych wyzwań rozwojowych najbliższych lat - mówi Adam Kaczmarek.

Nie wszystko stracone

Choć dane GUS i prognozy demograficzne nie napawają optymizmem, warto pamiętać, że to nie statystyki, lecz ludzie tworzą przyszłość tych ziem.

Każde narodziny i każde młode małżeństwo, które decyduje się zostać w powiecie strzeleckim, to małe zwycięstwo nad niekorzystnym trendem.

Być może rozwiązaniem nie są kolejne rządowe programy z dopiskiem "plus", ale tworzenie miejsc, w których naprawdę chce się żyć, pracować i wychowywać dzieci. Bo dopóki w małych miejscowościach wciąż słychać dziecięcy śmiech - dopóty nie wszystko jest stracone.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 15 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama