Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 04:13
ReklamaFilplast

Spór o młodzieżową radę podzielił rajców. Wpłynęła skarga na ich zachowanie

Zmiana statutu Młodzieżowej Rady Gminy znacznie poróżniła strzeleckich rajców miejskich podczas sesji, jaka odbyła się w ratuszu 30 października.
Spór o młodzieżową radę podzielił rajców. Wpłynęła skarga na ich zachowanie

Spór o młodzieżową radę podzielił rajców

Zmiana statutu Młodzieżowej Rady Gminy znacznie poróżniła strzeleckich rajców miejskich podczas sesji, jaka odbyła się w ratuszu 30 października. 

Tuż po odczytaniu projektu uchwały dotyczącej Młodzieżowej Rady Gminy (MRG) głos zabrała radna Irena Kaczmarek. Przypomniała radnym, że kiedy powstawała MRG, radni miejscy obiecywali wsparcie młodym, zrozumienie i pomoc, po czym odczytała skargę, która wpłynęła do niej i do przewodniczącego rady.

Pismo napisał rodzic członka MRG, ale zostało ono podpisane również przez innych rodziców. Jak wskazuje autor, dotyczy ono niepokojących sytuacji, która miała miejsce podczas spotkania przedstawicieli MRG z radnymi z Komisji Oświaty, Kultury i Sportu 13 października. Celem spotkania było omówienie zmian w statucie MRG. Jak przekazała radna Kaczmarek, pismo związane było z oburzającym zachowaniem dwóch radnych podczas spotkania z młodzieżą.

Oto treść skargi przekazanej przewodniczącemu rady miejskiej:

Podczas tego spotkania nasze dzieci były świadkami kilku niepokojących sytuacji, które nie tylko naruszyły zasady szacunku i współpracy, ale także wywołały poczucie upokorzenia wśród młodzieży, która z zaangażowaniem starała się przedstawić swoje postulaty oraz pomysły na rozwój Młodzieżowej Rady - napisał rodzic. - Przede wszystkim, chciałbym wyrazić głębokie oburzenie w związku z negatywnym stanowiskiem radnych w sprawie wieku młodzieżowych radnych z 20 na 25 lat. Argumenty przedstawione przez młodzież, wskazujące na wzrost liczby studentów, którzy mogliby pełnić funkcję opiekunów na wyjazdach i wydarzeniach sieciujących, zostały odrzucone bez jakiejkolwiek próby zrozumienia. Radni, tacy jak Piotr Koloch i Marek Zarębski, nie tylko wyrazili zdziwienie wobec potrzeby poszukiwania opiekunów na wyjazdy, ale również nie wykazali żadnej chęci do podjęcia rzeczowej rozmowy na ten temat. Takie podejście jest nie tylko lekceważące, ale również ogranicza możliwości młodzieży, która stara się działać na rzecz rozwoju gminy.

Kolejną kwestią, która budzi moje szczególne zaniepokojenie, jest sposób, w jaki radni potraktowali pytanie młodzieży o powoływanie opiekuna MRG - czytamy w piśmie. - Radni Zarębski i Koloch zaprezentowali niejednoznaczną i nieco chaotyczną wizję procesu wyboru i odwoływania opiekuna, co tylko potęgowało poczucie braku stabilności i transparentności w działaniach Rady. Sugerowanie, że wybór opiekuna może zależeć od subiektywnej decyzji Rady Miasta i Burmistrza, po przedstawieniu dwóch kandydatów przez MRG, jest nieakceptowalne, zwłaszcza gdy młodzież nie miała wpływu na tę decyzję. Dodatkowo, krytyka radnych w kwestii aktywności członków MRG, którzy nie mogą uczestniczyć we wszystkich wydarzeniach z powodu obowiązków szkolnych, była wyjątkowo nieuzasadniona. Radni zdawali się zakładać, że młodzieżowe rady to jedynie narzędzie do zbierania punktów na świadectwie, co jest absolutnie nieprawdziwe i stanowi niedocenianie pracy młodych ludzi na rzecz wspólnoty.

Kolejnym niepokojącym elementem dyskusji było przedstawienie nowego limitu liczby radnych w MRG - 13 osób z poszczególnych szkół oraz 2 radnych z wyboru. Młodzież wyraziła swoje zaniepokojenie, że ten zapis wyklucza wiele aktywnych osób z członkostwa w MRG, szczególnie uczniów liceów, którzy chcą pełnić funkcję radnych. Zamiast podejścia uwzględniającego rzeczywiste potrzeby i aktywność młodych, radni nie podjęli prób zrozumienia sytuacji, ignorując głosy młodzieży, które apelowały o możliwość dalszego uczestniczenia w Radzie.

Na szczególne potępienie zasługuje również postawa radnego Zarębskiego, który wyraził wątpliwości co do formy przeprowadzania wyborów, sugerując kontrowersyjny pomysł castingu, oraz krytykował fakt, że opiekun MRG jest dyrektorem PSP4. Takie stwierdzenia, które w żaden sposób nie odnoszą się do rzeczywistej sytuacji, tylko potęgują poczucie braku zaufania i szacunku wobec osób zaangażowanych w działalność MRG. [...]

W związku z powyższym, domagam się, aby Przewodniczący Rady Miejskiej w Strzelcach Opolskich podjął odpowiednie kroki w celu wyjaśnienia tych incydentów oraz zapewnienia, że podobne zachowania nie będą miały miejsca w przyszłości. Młodzież zasługuje na szacunek i na to, by jej głos był traktowany poważnie, a nie marginalizowany przez osoby sprawujące władzę - domagał się autor pisma.

Po odczytaniu pisma głos zabrał radny Marek Zarębski.

- Poza członkami komisji w spotkaniu udział brali także burmistrz Jan Wróblewski, pani wiceburmistrz. Chciałbym wiedzieć, czy w ich opinii doszło do jakichś naruszeń normalnej dyskusji. Czy pan, panie burmistrzu, zauważył coś nietaktownego podczas tej rozmowy? - dopytywał radny Zarębski.

Wywołany przez radnego burmistrz przyznał, że było to spotkanie, podczas którego MRG przedstawiała swój punkt widzenia.

- Powiem szczerze, że chwilami można było odczuć duże napięcie podczas dyskusji, co można było odebrać jako nieprzychylność bądź złe traktowanie. Może i zabrakło z naszej strony cierpliwości. Były emocje, ale nikt nikomu nie ubliżał, każdy miał prawo zabrania głosu i wyrażenia swojego zdania - stwierdził burmistrz.

Radny Marek Zarębski po tych słowach dodał:

- Uwagi, które czyniliśmy i które były trudne do zaakceptowania, dotyczyły liczby zaproponowanych radnych. Ja zwróciłem uwagę, że MRG nie powinna używać sformułowania "wycieczka do Hiszpanii", bo to nie są wycieczki tylko wyjazdy, które mają na celu integrację i wypracowanie współpracy i nabycie doświadczenia. Co do liczebności rady, trzykrotnie zwracałem uwagę, że jeśli ktoś nie będzie członkiem rady, to nie ogranicza jego działań. To młodzież zaznaczała, że członkostwo w radzie daje dodatkowe punkty przy aplikowaniu na studia. Kolejny temat dotyczył opiekuna. Wedle nowego statutu będzie można wybierać go spośród dwóch kandydatów, co wzbudziło duże niezadowolenie młodzieży. Zdaniem młodych, pani, która obecnie sprawuje opiekę, powinna być jedynym kandydatem i nie wyobrażają sobie innej osoby... Moim zdaniem z naszej strony żadnych niedociągnięć nie było. Powiem jedynie, że to pisemko to paszkwil, który uderza w poszczególnych członków rady - ocenił zacytowaną skargę.

Rady Piotr Koloch podczas sesji nie został dopuszczony do głosu. Głos zabrała m.in. radna Jadwiga Wdowik.

- Uważam, że ten statut nie zabiera młodzieży autonomii. Mogę powiedzieć, że MRG działa bardzo dobrze. Powinniśmy się skupić na statucie MRG, bo nie dajemy dobrego przykładu młodzieży, i to powinno być tematem dyskusji - zwróciła uwagę. 

Burmistrz Jan Wróblewski tłumaczył radnym wszystkie zmiany w statucie i ich zasadność, i przekonywał, że nowy dokument znacznie usprawni procedury wewnętrzne, zapewni przejrzystość procesów wyborczych.

Ostatecznie za zmianą statutu MRG opowiedziało o się 11 radnych.

Radni Tadeusz Goc, Irena Kaczmarek, Arnold Kozioł, Henryk Skowronek i Pelagia Ochwat byli przeciw.

Roman Gawlik, Artur Glinka, Ewa Martuszewska, Jan Ploch i Henryk Rudner wstrzymali się od głosu.

Uchwała została jednak przegłosowana.

Piotr Koloch, któremu nie dano wypowiedzieć się w trakcie sesji, zabrał głos już po zakończeniu obrad. 

- Uważam, że nic, co było napisane w tym piśmie, nie wydarzyło się podczas tego spotkania - mówi Piotr Koloch. - Jak najbardziej popieram to, co zostało zawarte w projekcie uchwały. Osobiście uważam, że podwyższenie wieku członków MRG do 25 w momencie kandydowania jest na wyrost. Myślę, że górna granica lat 20 jest aż nadto zasadna. Tym bardziej, że w wieku 18 lat każdy może już kandydować do rady miejskiej. Absolutnie nie zrobiłem niczego niestosownego, ani ja, ani pan Zarębski. Zależy nam, aby wprowadzić większą rotację, aby większa liczba młodzieży miała szansę uczestnictwa w pracach MRG - tym bardziej, że do tej pory MRG była skoncentrowana tak naprawdę wokół jednej szkoły, PSP nr 4, i owszem kandydowali uczniowie z innych szkół, ale wedle mojej wiedzy dochodziło do sytuacji, że starsza młodzież narzucała wolę grupie młodzieży wyłanianej w szkole podstawowej. Nie uważam, że nowy statut krzywdzi w jakiś sposób młodzież. Powiem więcej, nowy statut dopuszcza młodszych do współtworzeniu MRG, jest to bardziej transparentne. Co do pisma na pewno nie zostawię tego bez echa. Będę domagał się publicznych przeprosin przez autorów pisma - zapowiedział.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama