Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 21:42
Reklama
Reklama

Jak ożywić kulturę? Nowa dyrektorka SOK zdradza plany

Od 1 października Agnieszka Kwitowska-Tobys pełni funkcję dyrektora Strzeleckiego Ośrodka Kultury. W wywiadzie dla "Strzelca Opolskiego" zdradziła, co czeka gminę w sferze kultury, a także opowiedziała o osobistych ambicjach i wyzwaniach związanych z nową rolą.
Jak ożywić kulturę? Nowa dyrektorka SOK zdradza plany
Agnieszka Kwitowska-Tobys

Jak ożywić kulturę? Nowa dyrektorka zdradza plany

Od 1 października Agnieszka Kwitowska-Tobys pełni funkcję dyrektora Strzeleckiego Ośrodka Kultury. W wywiadzie dla "Strzelca Opolskiego" zdradziła, co czeka gminę w sferze kultury, a także opowiedziała o osobistych ambicjach i wyzwaniach związanych z nową rolą.

Proszę przybliżyć nam w paru zdaniach swoją osobę. Jakie ma Pani doświadczenie w pracy w kulturze?

- 14 lat temu przyjechałam do Strzelec Opolskich na rok. I zostałam na dłużej. Pochodzę z Pomorza, z wykształcenia jestem nauczycielem historii oraz analitykiem stosunków międzynarodowych. Jako historyk badałam kulturę średniowiecza, jako analityk stosunków międzynarodowych - relacje angielsko-irlandzkie. Pracowałam jako nauczyciel historii, wiedzy o społeczeństwie i wiedzy o kulturze w mundurowej szkole ponadpodstawowej w Gdańsku przez 9 lat. Miałam szczęście, bo zawsze udawało mi się pracować w miejscach, które łączyły się z moimi zainteresowaniami - w szkole, w biurze podróży, w Powiatowym Centrum Kultury w Strzelcach Opolskich, gdzie pracowałam w dziale promocji jako animator kultury od roku 2017, organizując wydarzenia kulturalne, prowadząc warsztaty dla maluchów, dzieci i młodzieży, organizując wernisaże, wystawy. Dużo wspaniałych doświadczeń, które mogę teraz przenieść i wykorzystać w Strzeleckim Ośrodku Kultury.

Co skłoniło Panią do złożenia oferty w konkursie na dyrektora Strzeleckiego Ośrodka Kultury?

- Zawsze miałam dużo pomysłów na nowe wydarzenia, ale przyznam, że najbardziej pomogły w podjęciu decyzji o starcie w konkursie moje ostatnie doświadczenia pracy jako trenera prowadzącego warsztaty i szkolenia dla pracowników instytucji kultury. Było to możliwe dzięki wrocławskiej Fundacji Good Books, która kilka lat temu zaprosiła mnie do współpracy. Tematyka prowadzonych przeze mnie warsztatów obejmowała m.in. animacje czytelnicze, działania promocyjne, wprowadzanie nowej oferty instytucji - w tym zajęć z elementami sensorycznymi. W ten sposób odwiedzałam domy kultury, biblioteki i urzędy na terenie całego kraju, mogłam poznać ich pracowników i ofertę. To wszystko sprawiło, że spojrzałam na nasz region innym okiem. Zaczęłam się zastanawiać, czego u nas brakuje, co mają inni, co można by było wykorzystać. I chyba to był impuls, który spowodował, że postanowiłam spróbować sił w konkursie na dyrektora. Pomyślałam sobie, że nawet jeżeli nie uda mi się wygrać tego konkursu, to stworzę plan z gotowymi pomysłami, który być może będzie można wykorzystać przy różnych okazjach w Powiatowym Centrum Kultury. Okazało się jednak, że pomysły zyskały aprobatę komisji konkursowej, z czego się bardzo cieszę.

Jaka jest Pani wizja Strzeleckiego Ośrodka Kultury?

- Postawiłam sobie kilka celów do zrealizowania na najbliższe lata. Mam nadzieję, że sukcesywnie i wspólnie z pracownikami uda nam się je zrealizować. Niewątpliwie będzie to zwiększenie dostępności SOK dla osób z niepełnosprawnościami, osób mających problemy z poruszaniem czy seniorów. Brak windy w budynku powoduje, że nie każdy może skorzystać z programu, jaki ośrodek oferuje. Wiadomo, że ze względów architektonicznych zamontowanie windy jest bardzo problematyczne, ale platforma przyschodowa, która ułatwi wejście chociażby do sali widowiskowej, jest w zasięgu naszych możliwości. Spróbujemy napisać projekty, by ze źródeł zewnętrznych sfinansować ten zakup. Jeżeli się to nie uda, to będziemy chcieli ją zakupić z naszych środków. Wyzwań jest więcej, remontu wymaga także sala widowiskowa: odświeżenia, doposażenia, klimatyzacji, ale także na dole są pomieszczenia, które można by było sukcesywnie wykorzystywać, rozszerzając naszą ofertę. Dach też wymaga remontu. To cele inwestycyjne, które stoją przed nami w perspektywie najbliższych lat.

A co z ofertą kulturalną?

- Chciałabym wprowadzić nowy katalog imprez. Po pierwsze, chciałabym, by kultura weszła w przestrzeń miejską i była w tej przestrzeni częściej widywana. Mamy do dyspozycji piękne place i przestrzenie rekreacyjne - Rybaczówkę, plac Żeromskiego, Park Renardów. Warto, żeby i mniejsze imprezy się tam pojawiały, nie tylko Dni Ziemi Strzeleckiej o zasięgu imprezy masowej, ale też małe koncerty, choćby w ramach ogólnopolskiej Nocy Kultury, teatr ognia na Placu Żeromskiego czy np. kino samochodowe na Placu Targowym. Latem w parku można by zorganizować śniadania na trawie dla rodzin, warsztaty jogi czy gimnastykę tai chi. Byłoby wspaniale, gdyby sztuka zagościła na ulicach naszego miasta poprzez instalacje artystyczne. Chciałabym również rozszerzyć ofertę naszego ośrodka o warsztaty i wydarzenia dla młodzieży i czytelników z kategorii wiekowej young adults np. poprzez zorganizowanie wydarzenia związanego z fantastyką czy mangą. Marzy mi się Piknik Słowiański z warsztatami i koncertem muzyki korzeni. Część wydarzeń można by przygotować we współpracy z Powiatowym Centrum Kultury.

To nowa wizja. Do tej pory te dwa ośrodki kulturalne ze sobą nie współpracowały...

- Absolutnie możliwa jest współpraca. SOK jest instytucją z tradycjami, PCK funkcjonuje już kilkanaście lat, co pokazuje, że jest miejsce dla naszych dwóch instytucji kultury na terenie naszego miasta, gminy, powiatu. Wierzę, że nie musimy rywalizować, a możemy uzupełniać swoją ofertę. Możemy, a nawet powinniśmy współpracować, by pewne imprezy realizować razem, wspierać się choćby przez partnerstwo przy pozyskiwaniu środków zewnętrznych. Czasem wystarczy już pewność, że sąsiadująca instytucja jest obok, by służyć radą czy konsultacją. To już wiele.

Czy będzie chciała Pani przyciągnąć do SOK jakąś konkretną grupę odbiorców?

- Chcielibyśmy się otworzyć z nową ofertą dla młodzieży. Bardzo chciałabym zorganizować koncert właśnie dla młodszych odbiorców, bo często było tak, że koncerty dla tej grupy odbiorców odbywały się jedynie w ramach Dni Ziemi Strzeleckiej. Chcemy się otworzyć również na maluchy: już pod koniec października wystartujemy z zajęciami sensoplastycznymi dla dzieci od 1 do 6 roku życia. Przygotowaliśmy się też na wizyty niemowlaków: montujemy przewijak w SOK, który będzie ogólnodostępny. Otwieramy się na zwierzęta: chcemy, żeby nasza instytucja była im przyjazna i jesteśmy w trakcie zamawiania oznaczeń "pet friendly”.

Skoro tyle jest nowych planów, to co z wydarzeniami, które pojawiały się cyklicznie? SOK zamierza z nich zrezygnować?

- Jest wiele wydarzeń, które na dobre zakorzeniły się w naszym mieście, jak choćby Strzeleckie Spotkania Amatorskich Teatrów Lalek i Aktora, Plenery Malarskie czy Strzeleckie Ogrody Jazzowe. To wydarzenia z długą tradycją, które są wizytówką naszej instytucji, mają ugruntowaną markę i szerokie grono odbiorców. Utrzymamy to, co cenne, próbując jednocześnie dodawać stopniowo nowości. Nie chcę grubą kreską oddzielać tego, co było i budować wszystkiego od nowa, bo tego nie trzeba robić.

Czy będzie trzeba zrezygnować z którejś z istniejących dotąd imprez?

- Rozważamy to jeszcze. Obecnie jesteśmy na etapie układania kalendarza na 2026 rok. Mamy bardzo intensywny czas ciekawych wydarzeń, które odbywają się w Strzeleckim Ośrodku Kultury. Zachęcamy do śledzenia naszej oferty i odwiedzania nas. Drzwi są otwarte dla każdego, a kultura tworzy się dzięki nam wszystkim.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 15 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama