Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 00:46
Reklama Filplast

Rezerwa jajnikowa a wiek kobiety – jak się zmienia i jak ją zbadać?

Wiek kobiety to jeden z kluczowych czynników wpływających na płodność. Choć coraz więcej kobiet decyduje się na macierzyństwo w późniejszym wieku, warto wiedzieć, że zdolność do zajścia w ciążę nie pozostaje niezmienna przez całe życie. Z wiekiem zmniejsza się liczba i jakość komórek jajowych, a tym samym spada szansa na naturalne zapłodnienie. Właśnie dlatego coraz częściej lekarze rekomendują wykonanie badania rezerwy jajnikowej, w tym hormonu AMH, które pozwala ocenić potencjał rozrodczy kobiety i zaplanować dalsze kroki. Czasem niezbędne okazuje się leczenie niepłodności lub in vitro, którym zajmuje się Klinika Bocian.
Rezerwa jajnikowa a wiek kobiety – jak się zmienia i jak ją zbadać?

Czym jest rezerwa jajnikowa?

Rezerwa jajnikowa to termin określający liczbę i jakość komórek jajowych, jakie kobieta posiada w danym momencie swojego życia. Każda dziewczynka rodzi się z określoną pulą oocytów, która z wiekiem stopniowo maleje. W przeciwieństwie do mężczyzn, u których plemniki powstają przez całe życie, kobieta nie wytwarza nowych komórek jajowych – z biegiem lat ich zapas się wyczerpuje. Proces ten rozpoczyna się już w dzieciństwie, ale staje się bardziej zauważalny po 30. roku życia. Po 35. roku tempo spadku rezerwy jajnikowej przyspiesza, a po 40. szanse na ciążę naturalną znacznie się obniżają. Co istotne, wiek metrykalny nie zawsze odpowiada biologicznemu – dwie kobiety w tym samym wieku mogą mieć zupełnie inną rezerwę jajnikową. Dlatego kluczowe jest indywidualne badanie poziomu AMH.

Jak bada się rezerwę jajnikową?

Najprostszym sposobem oceny rezerwy jajnikowej jest oznaczenie poziomu AMH (hormonu antymüllerowskiego) we krwi. AMH jest produkowany przez komórki otaczające dojrzewające pęcherzyki jajnikowe, dlatego jego stężenie odzwierciedla aktualny stan płodności kobiety. Badanie można wykonać w dowolnym dniu cyklu, a jego wynik jest niezależny od aktualnego poziomu hormonów płciowych. Oprócz testu AMH lekarze często zlecają również USG przezpochwowe, które pozwala ocenić tzw. antral follicle count (AFC), czyli liczbę pęcherzyków widocznych w jajnikach. Dopiero zestawienie obu wyników daje pełny obraz potencjału rozrodczego pacjentki.

Jak wiek wpływa na płodność?

Wraz z wiekiem rezerwa jajnikowa ulega naturalnemu obniżeniu, a wraz z nią maleje jakość komórek jajowych. Statystycznie największa płodność przypada na okres między 20. a 30. rokiem życia. Po 35. roku życia proces ten przyspiesza, a po 40. szansa na naturalne zapłodnienie wynosi zaledwie kilka procent. To zjawisko jest w pełni fizjologiczne, jednak dla wielu kobiet może stanowić wyzwanie, zwłaszcza jeśli decyzję o macierzyństwie odkładają z przyczyn zawodowych, zdrowotnych lub osobistych. Dlatego coraz częściej lekarze zalecają profilaktyczne badanie AMH nawet u kobiet, które nie planują ciąży w najbliższym czasie. Pozwala ono nie tylko ocenić aktualny potencjał płodności, ale także zaplanować działania na przyszłość. 

In vitro a niska rezerwa jajnikowa

Niska rezerwa jajnikowa nie zawsze oznacza brak szans na ciążę, ale może utrudniać jej naturalne uzyskanie. W takich przypadkach lekarze często rekomendują metody wspomaganego rozrodu, w tym zapłodnienie pozaustrojowe in vitro. W trakcie procedury wykorzystywane są dostępne komórki jajowe pacjentki lub – w razie potrzeby – oocyty dawczyni. Dzięki nowoczesnym technikom i indywidualnemu podejściu możliwe jest uzyskanie ciąży nawet u kobiet z obniżonym AMH.

Gdzie wykonać badanie AMH?

Kobiety, które chcą sprawdzić swoją płodność i wykonać badanie AMH, mogą umówić się na wizytę w Klinice Bocian w Katowicach – jednym z czołowych ośrodków leczenia niepłodności w Polsce. Placówka oferuje kompleksową diagnostykę hormonalną, w tym oznaczenie poziomu AMH, a także konsultacje z doświadczonymi specjalistami. W przypadku wykrycia obniżonej rezerwy jajnikowej pacjentki mogą od razu rozpocząć odpowiednie leczenie – zarówno farmakologiczne, jak i bardziej zaawansowane metody wspomaganego rozrodu, w tym zapłodnienie pozaustrojowe (in vitro). 

Kobiety, które są zainteresowane umówieniem się do Kliniki Bocian w Katowicach proszone są o kontakt telefoniczny z placówką: +48 32 701 04 60.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: A w tym samym numerze w Strzelcach Op. piszą, że poziom wody gruntowej spadł o 7,5 metra. I trudno jakoś ludziom połączyć fakty, najlepiej zapewnić, najlepiej na stronie głównej - "WODY NIE ZABRAKNIE". Wody będzie brakować, bo jest jej coraz mniej, staw w Jemielnicy wyschnięty, w Gąsiorowicach wyschnięty, na Małej Panwi kajakami już się nie da, bo mało wody, ale gdy bobry za darmo odtwarzają nam retencję wody, to wtedy stają się pasożytami. Ludzie, opamiętajcie się, my nie szanujemy wody, za kilka, kilkanaście lat będziemy za nią płakać. Powinniśmy zrobić wszystko, by jak najwięcej jej zachować, na łąkach, w lasach, bagnach, mokradłach, by nie pozwolić jej spływać do rzek i morza. Przekopanie rowów na łąkach od razu spowoduje jej odpływ i dalsze obniżenie jej poziomu w gruncie. Bobry robią świetną robotę zatrzymując ją na miejscu, a my wylewamy ją często bezsensownie na głupie zachcianki, jak np. właśnie w Kolonowskiem naprzeciwko kościoła, gdzie dzień w dzień jakiś mieszkaniec podlewa trawkę przy drodze, bo musi przecież mieć wokół domu zielono. To czyste marnowanie tej wody stojące w czystej kontrze do coraz powszechniej się pojawiających sygnałów, że wody mamy za mało i jest jej coraz mniej. Najprościej bobry przegonić, wodę z łąk spuścić, a wodą w kranach niech się przejmują władze, w końcu one od tego są, czy nie tak? To wygodne podejście tylko, że krótkowzroczne i bardzo egoistyczne. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu
Reklama