Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 23:24
Reklama

Trwa sezon grzewczy. Zadbaj, żeby Twój dom był bezpieczny!

Trwa sezon grzewczy. Choć w domach mamy ciepło i przyjemnie, to czas, gdy wzrasta ryzyko pożarów i zatruć tlenkiem węgla. Co roku w całym kraju dochodzi do setek takich zdarzeń. Niektóre kończą się tragicznie. Strażacy apelują, aby zadbać o bezpieczeństwo: swoje oraz swoich bliskich.
Trwa sezon grzewczy. Zadbaj, żeby Twój dom był bezpieczny!
St. bryg. Paweł Poliwoda i st. bryg. Piotr Zdziechowski, komendanci PSP w Strzelcach Opolskich, zachęcają do wyposażenia domów oraz mieszkań w czujniki dymu i tlenku węgla

Autor: PLG

Jak być przygotowanym do sezonu grzewczego? - Wezwijmy kominiarza, żeby dokonał przeglądu komina oraz przewodów i ewentualnie je oczyścił. To bardzo ważne, aby nie były one powodem pożaru. Sprawdźmy też nasze piece, żebyśmy mogli spać spokojnie. Jeśli ogrzewamy się gazem lub pompą ciepła, zaprośmy serwisanta - radzi st. bryg. Paweł Poliwoda, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Strzelcach Opolskich.

I podkreśla, aby dbać o sprawność urządzeń grzewczych.

- Mamy tendencje do tego, żeby z różnymi sprawami radzić sobie samemu, ale te kwestie warto powierzyć fachowcom - dodaje. - Pamiętajmy, że nie da przewidzieć się momentu, kiedy nadejdzie zagrożenie. Nasze domy to miejsca, gdzie czujemy się bezpiecznie i odpoczywamy, dlatego pożary, które występują w budynkach mieszkalnych, są tak niebezpieczne. Czujność jest obniżona, a szczególnie w nocy, gdy śpimy. Dlatego mocno apelujemy o zadbanie o bezpieczeństwo w swoich domach.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, przeglądy kominiarskie należy przeprowadzać co najmniej raz do roku. Czyszczenie, w zależności od źródła ogrzewania, powinniśmy wykonywać częściej - w przypadku np. węgla nawet cztery razy w roku.

Czujka może uratować życie

Strażacy zachęcają również do zakupu i montażu w domach bądź mieszkaniach czujników dymu oraz czujników tlenku węgla. Zatrucie tlenkiem węgla to poważne zagrożenie, którego nie jesteśmy w stanie wykryć żadnym zmysłem - nie widzimy go, nie czujemy i nie słyszymy. 

Z roku na rok liczba takich zdarzeń w Polsce spada, ale wciąż nie brakuje ofiar śmiertelnych i poszkodowanych. Jeśli chodzi o powiat strzelecki, w 2023 roku odnotowano 31 interwencji związanych z tlenkiem węgla, w 2024 - 24, a w obecnym sezonie, jak dotąd, było ich 11.

- To niewiele, ale trzeba pamiętać, że sezon się rozkręca i tych zdarzeń będzie więcej - stwierdza st. bryg. Piotr Zdziechowski, zastępca strzeleckiego komendanta PSP. - Od lat edukujemy: wzrasta świadomość społeczna i są instalowane czujniki, które ostrzegają przed niebezpieczeństwem, ale nie możemy tracić czujności. W mojej rodzinie, choć już dawno, najbliżsi zatruli się tlenkiem węgla, stąd kładę ogromny nacisk na edukację w tym zakresie i szerzenie tych tematów. Musimy mówić o zagrożeniach, które czyhają na nas w każdym momencie.

W zeszłym roku w całym województwie opolskim odnotowano jeden przypadek śmiertelny w wyniku zatrucia tlenkiem węgla - właśnie w powiecie strzeleckim. Była to młoda kobieta i koniec roku - przeddzień sylwestra. Mimo podjętej reanimacji i działań, nie udało się uratować jej życia.

- Gdyby tutaj były urządzenia, być może uniknęlibyśmy tej sytuacji - analizują strażacy. - Dlatego tak bardzo zachęcamy do wyposażenia się w czujniki dymu i tlenku węgla. Jeśli ktoś z naszego otoczenia takich nie posiada, to doskonały pomysł na prezent: urodzinowy, świąteczny lub na jakąkolwiek inną okazję. To przede wszystkim inwestycja w bezpieczeństwo, bo urządzenia rzeczywiście ratują zdrowie i życie.

Nie zapominajmy o bateriach

Pamiętajmy: czujek nie wystarczy tylko posiadać, ale także dbać o wymianę baterii.

- W poprzednich latach mieliśmy sytuacje, gdzie była czujka, ale rozładowana i nie miała prawa zadziałać. Jeden z takich przypadków dotyczył ciężkiego podtrucia się tlenkiem węgla - mówi Piotr Zdziechowski. - Czujniki dają głośny sygnał, że bateria jest wyczerpana, ale może być to np. moment, gdy będziemy poza domem. Urządzenie przestanie działać i nie będziemy tego świadomi. Sprawdzajmy więc, czy czujki pracują, aby skutecznie nas chroniły.

Niebezpieczny pożar w kominie

A jeśli dojdzie do niebezpieczeństwa, jak pożar w kominie. Co robić?

- Niezwłocznie powiadommy służby, dzwoniąc na numer alarmowy 112 - instruuje komendant Paweł Poliwoda. - Samemu możemy zamknąć dostęp świeżego powietrza do pieca i komina, dzięki czemu trochę przytłumimy ogień. Oczywiście, o ile jest to możliwe, bo nasze bezpieczeństwo i pozostałych domowników jest najważniejsze. Ewakuujmy się z miejsca zdarzenia i w miarę możliwości ostrzeżmy mieszkańców przyległych budynków czy sąsiadów. Nigdy nie wiadomo, jak może rozwinąć się akcja i trudno to przewidzieć.

Należy pamiętać też, aby pożaru w kominie nigdy nie gasić wodą. Może to doprowadzić do rozerwania komina oraz rozprzestrzenienia się ognia nawet na cały budynek.

Dbajmy o prawidłową wentylację

Jak rozpoznać zatrucie czadem?

- Możemy być osłabieni, senni, mieć ból i zawroty głowy, nudności - wymienia Paweł Poliwoda. - Jeśli dzieje się coś niedobrego, reagujmy. Natychmiast należy zapewnić dopływ świeżego powietrza i zająć się osobą poszkodowaną, zabierając ją z zagrożonego miejsca. Tak jak w przypadku pożaru, również wezwijmy służby ratownicze. Na etapie zgłoszenia będziemy mogli też otrzymać wskazówki, co mamy robić.

Strażacy zwracają uwagę także na wentylację.

- Gdy jest chłodniej, często nie chcemy, aby "uciekało" nam ciepło, ale wentylacja jest kluczowa - mówi komendant. - Nie zasłaniajmy np. kratek wentylacyjnych, ponieważ w niewietrzonych pomieszczeniach łatwo może dojść do tragedii.

O prawidłowej wentylacji należy pamiętać, zwłaszcza jeśli do ogrzewania domu używamy drewna, węgla, gazu ziemnego bądź oleju opałowego. Dodajmy również, że czujkę tlenku węgla powinniśmy zainstalować w tej części domu, w której śpimy (najlepiej w korytarzu w sąsiedztwie sypialni).

Bezpieczeństwo jest najcenniejsze

- Jeszcze raz podkreślamy: zadbajmy o swoje bezpieczeństwo, jak i naszych domowników, bo ono jest najcenniejsze - podsumowuje wicekomendant Piotr Zdziechowski. - My, strażacy, gdy będzie potrzeba, będziemy reagowali, ale regularne przeglądy, sprawne urządzenia grzewcze i czujniki też mogą nam pomóc. Niech sezon grzewczy będzie jak najbardziej bezpieczny - również dzięki nam samym - przekonuje.

Warto śledzić stronę facebookową Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Strzelcach Opolskich, gdzie znajdziemy wiele cennych i pomocnych informacji o sezonie grzewczym. Dzielmy się też posiadaną wiedzą dalej: z bliskimi, znajomymi, sąsiadami, a szczególnie z osobami starszymi czy samotnymi.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama