Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 16:15
Reklama

Złoto z Niwek na muralu. Mieszkańcy upamiętnili swoją rolniczą dumę

30 września nastąpiło oficjalne otwarcie muralu, który powstał na ścianie Klubu Wiejskiego w Niwkach.
Złoto z Niwek na muralu. Mieszkańcy upamiętnili swoją rolniczą dumę

Źródło: Rafał Jokiel

Złoto z Niwek na muralu. Mieszkańcy upamiętnili swoją rolniczą dumę

Samo wydarzenie wzbudziło ogromne zainteresowanie lokalnej społeczności oraz zaproszonych gości, którzy tłumnie zjawili się na uroczystości.

- Inicjatywa stworzenia muralu zrodziła się wśród mieszkańców, dla których niezwykle ważne jest zachowanie dla kolejnych pokoleń oraz rozsławienie tego, co od ponad 50 lat nierozerwalnie kojarzy się z tutejszym rolnictwem. "Złoto z Niwek”, czyli główny bohater powstałego w tej niewielkiej miejscowości muralu, to ziarna skoszonej późną jesienią kukurydzy, które swój piękny, złoty kolor i wysoką jakość zawdzięczają unikatowej metodzie suszenia - opowiada Rafał Jokiel, sołtys Niwek.

- Początki historii kukurydzy sięgają lat 70. minionego stulecia, gdy jeden z naszych rolników, a mój sąsiad śp. Karol Pogodzik, zbudował w swojej stodole pierwszą suszarnię podłogową na naturalne zimne powietrze oraz zakupił pierwszy kombajn Casalis do koszenia kukurydzy - opowiada Ryszard Pordzik, rolnik z Niwek. - Wysuszone w ten sposób i wyczyszczone w specjalnej maszynie, nazywanej fachlem, ziarna, szturmem zdobyły uznanie wśród hodowców gołębi pocztowych, którzy tłumnie zaczęli przyjeżdżać do Niwek. Jako pierwsi pojawili się hodowcy ze Śląska, ale gdy drogą pantoflową rozniosła się wieść o "złocie z Niwek”, pojawili się także hodowcy z Opolszczyzny oraz z najodleglejszych regionów naszego kraju, np. z Gdańska, województwa łódzkiego czy małopolskiego, jak również i hodowcy z zagranicy. To wszystko za sprawą bardzo wysokiej jakości ziaren, dzięki zachowanym wartościom odżywczym. Dlatego wzorem Karola również i pozostali rolnicy w swoich stodołach pobudowali owe suszarnie i zaczęli uprawiać kukurydzę na ziarno.

- Nasz mural nawiązuje do rolniczego charakteru miejscowości oraz podkreśla malownicze położenie na zboczach Masywu Chełmskiego - wyjaśnia sołtys. - Nie sposób nie dostrzec na nim pięknie kwitnącej alei czereśniowej, którą my także mamy na swoim terenie, oraz przydrożnej kapliczki. Pierwszy plan malowidła to kukurydza, w różnych etapach jej produkcji, począwszy od tego, gdy rośnie na polu i dojrzewa do zbiorów, poprzez etap jej czyszczenia w fachlu oraz ważenie i napełnianie worków, aż do momentu, gdy trafia do jej głównych odbiorców, czyli jako pokarm dla gołębi pocztowych. Kukurydza dominuje jako uprawa miejscowych rolników, bowiem rokrocznie obsiewają nią areał przekraczający 250 ha. Na samej górze muralu, jako zwieńczenie całego dzieła, znajduje się nasze logo, które oczywiście nawiązuje do kukurydzy będącej motywem przewodnim naszej miejscowości.

Mural powstał dzięki staraniom Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Niwki, które otrzymało dotację na zadanie pn. "Kukurydza za płotem, jest Niwieckim złotem” ze środków budżetu województwa opolskiego w ramach zadania publicznego w zakresie działalności wspomagającej rozwój wspólnot i społeczności lokalnych pn. "Opolska Wieś Malowana".

Jak dodaje sołtys Rafał Jokiel, mieszkańcy wykazali także ogromne zaangażowanie w całe przedsięwzięcie: począwszy od prac przy pisaniu wniosku, poprzez konsultacje przy projekcie muralu, prace wokół ściany, na której miał powstać mural, uporządkowanie terenu po zakończeniu malowania i przygotowanie całej uroczystości oficjalnego otwarcia.

- Warto także dodać, że artysta malujący mural każdego dnia był zapraszany na obiad do innej rodziny, a oprócz tego, gospodynie piekły jeszcze dla niego różnorodne słodkości i przygotowywały desery - po to, aby nie zabrakło mu sił w czasie tworzenia naszego pięknego arcydzieła. Cieszy nas, że mural od teraz będzie upiększać Niwki - podkreśla sołtys.



Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama