Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 16:39
Reklama

Archeolodzy odkryli w Kielczy mogiłę żołnierza. Potwierdzili lokalną historię

Wśród leśnych drzew w Kielczy historia znów przemówiła. Członkowie Stowarzyszenia POMOST, specjalizującego się w poszukiwaniach i ekshumacjach wojennych mogił, natrafili na szczątki niemieckiego żołnierza z czasów II wojny światowej. To odkrycie nie tylko potwierdziło lokalne przekazy, lecz także odsłoniło dramatyczny epizod z ostatnich miesięcy konfliktu.
Archeolodzy odkryli w Kielczy mogiłę żołnierza. Potwierdzili lokalną historię

Według relacji jednej z mieszkanek Kielczy, która przez lata opiekowała się samotną mogiłą w lesie, historia sięga zimy 1945 roku. Był to czas, gdy armia niemiecka ponosiła klęskę za klęską na froncie wschodnim, a sroga pogoda dodatkowo pogłębiała tragedię żołnierzy.

Wówczas trzech Niemców miało wydostać się z sowieckiej niewoli. Trafili oni do miejscowej rodziny kolejarskiej, która udzieliła im schronienia. Aby chronić uciekinierów przed represjami, odebrano im mundury i dokumenty, a następnie ukryto ich w budynku zwanym leśniczówką.

Jeden z żołnierzy nie wytrzymał jednak trudów marszu. Odmrożone nogi szybko uległy zakażeniu. Bez dostępu do opieki medycznej zmarł, a jego ciało w tajemnicy pogrzebano w pobliskim lesie. Dwaj towarzysze wyruszyli dalej do Niemiec. Jeden z nich, już po wojnie, w geście wdzięczności zaprosił do siebie polską rodzinę, która ocaliła mu życie.

Archeologia weryfikuje pamięć

Podczas prac archeologiczno-ekshumacyjnych członkowie POMOST odnaleźli szczątki żołnierza wraz z dowodem potwierdzającym lokalną opowieść – na prawej nodze zmarłego zachował się opatrunek. To jasny znak, że walczył on z odmrożeniami i infekcją.

– Choć nie znamy jego nazwiska, udało się nam przywrócić fragment wojennej historii – podkreślają badacze. – Dzięki pracy terenowej i relacjom mieszkańców pamięć o tamtych dramatycznych wydarzeniach nie zniknie wraz z upływem lat.

Stowarzyszenie POMOST od lat działa na terenie Polski zachodniej, prowadząc poszukiwania mogił zarówno żołnierzy, jak i cywilów różnych narodowości, którzy zginęli w zawierusze II wojny światowej. Ich praca to nie tylko odkrywanie i dokumentowanie szczątków, lecz także oddawanie głosu dawnym świadkom oraz przywracanie pamięci o losach, które mogłyby zostać zapomniane.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama