Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 12 września 2026 10:29
Reklama

Skarby Kalinowic - zapaleńcy stworzyli darmową grę. Jest dla każdego!

Pasjonaci historii lokalnej stworzyli grę terenową w postaci darmowej aplikacji na smartfony. Gra nazywa się „Kalinowice”, aplikację można ściągnąć, wpisując tę nazwę do sklepu Google Play.
Skarby Kalinowic - zapaleńcy stworzyli darmową grę. Jest dla każdego!
Kody zamieszczono w pobliżu ciekawostek, do których prowadzi aplikacja – pokazuje Andrzej Legrand. – Np. w sąsiedztwie zabytkowej kopaczki.

Autor: BES

Na terenie wioski ukryte zostały w różnych miejscach (na elewacjach, murkach, drzewach) kody QR, a aplikacja pomaga je odnaleźć. Po odnalezieniu każdego w aplikacji odblokowuje się kolejny „skarb”, czyli filmik z ciekawostką historyczną dotyczącą miejsca. Póki co, jest ich 13, a cała trasa to blisko 13 km. Najlepiej do pokonania pieszo lub rowerami. To wiele godzin zabawy.

– Aplikacja jest interaktywna i korzysta z GPS. Otwiera się nam mapa z zaznaczonymi punktami, które trzeba odszukać. Można rozpocząć w dowolnym punkcie – wyjaśnia Marian Jureczko, programista, który społecznie wykonał aplikację. – Wyświetla się odległość i kompas pokazujący kierunki świata. Podążając w stronę danego punktu, widzimy, że odległość się zmniejsza. Są też zaszyte w aplikacji podpowiedzi, gdzie szukać. Można sobie wyświetlić zdjęcie, które dodatkowo sugeruje, gdzie ten kod QR jest.

Gra różni się od popularnych miejskich questów, nawiązując do geocachingu. Stworzyła ją de facto jedna rodzina, a pomysłodawcą, reżyserem i autorem informacji historycznych jest Andrzej Legrand – mieszkaniec Kalinowic. Marian Jureczko to jego zięć. W przygotowaniu gry pomagała też żona pana Mariana – Alina (córka Andrzeja), która napisała instrukcję do gry i ich dzieci: 13-letnia Zosia i 9-letnia Alicja. To głos Zosi udziela wskazówek w aplikacji, a obie dziewczynki rysowały kredkami grafikę gry.

– Trzy lata temu stworzyliśmy dla mieszkańców podobną grę z szukaniem jajek wielkanocnych, ale ona trwała jeden dzień – mówi Andrzej Legrand. – Stwierdziliśmy, że przydałaby się taka zabawa, w którą można grać cały rok bez ograniczeń czasowych, można sobie grę podzielić na przykład na dwa, trzy weekendy i niektórzy tak robili. Poza tym będziemy tę aplikację rozbudowywać. Z naszą wsią jest związanych wiele ciekawych informacji historycznych. Już mam pomysły na kolejnych kilkanaście punktów na trasie.

O samej trasie i miejscach zbyt wiele powiedzieć nie można, by nie psuć zabawy. Wiadomo tyle, że „skarby” Kalinowic to obiekty, pozostałości historyczne, flora i fauna. A wieś ma niezwykle ciekawą historię: kiedyś należała do rodu Kalinowskich, potem do rodu Elsner von Gronow. Aplikacja nie powiela jednak informacji dostępnych gdzie indziej, we wsi są też rozmieszczone tablice informacyjne. Ona je uzupełnia o lokalne ciekawostki: np. o remizie OSP, gdzie mieścił się kiedyś posterunek policji i areszt, w którym w latach 70. osadzono przyłapanych złodziejów piłki (ukradzionej podczas meczu wiejskich drużyn), o przysiółku Dolna Lipa, gdzie kiedyś mieszkali przesiedleńcy z Westfalii, historii kapliczki pochodzącej z czasów wojny trzydziestoletniej lub o krzyżu przydrożnym z figurą Chrystusa, do którego w latach 50. strzelał pijany milicjant i podziurawił go...

– Od maja nasza aplikacja została ściągnięta blisko sto razy, pierwsze rodziny, które zdobyły wszystkie „Skarby Kalinowic”, nagradzaliśmy książkami „Zamki i pałace powiatu strzeleckiego”, które zasponsorował autor tych publikacji Marek Gaworski – opowiada Andrzej Legrand. – Do tej pory w grę grali głównie nasi mieszkańcy, a teraz chcielibyśmy ją rozpropagować wśród osób z innych miejscowości, jako sposób na aktywne spędzenie czasu z rodziną. Ciekawostki, które pokazujemy w naszej grze, mogą być atrakcyjne dla każdego. Kto na przykład wie, że właśnie Kalinowice uznawane są za kolebkę uprawy ziemniaka na Śląsku? Że Wilhelm Ferdinand Elsner nie tylko sprowadził tu kartofle, ale stworzył ich nową odmianę, nazwaną od jego nazwiska, podobnie jak potem też jego syn Martin i wnuk Heinrich. Nasza aplikacja między innymi o tym opowiada, a aby uczcić ten fakt, ustawiliśmy w miejscu nieopodal ruin dworu zabytkową konną kopaczkę do ziemniaków.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego
Reklama