Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 09:30
Reklama Filplast

Skarby Kalinowic - zapaleńcy stworzyli darmową grę. Jest dla każdego!

Pasjonaci historii lokalnej stworzyli grę terenową w postaci darmowej aplikacji na smartfony. Gra nazywa się „Kalinowice”, aplikację można ściągnąć, wpisując tę nazwę do sklepu Google Play.
Skarby Kalinowic - zapaleńcy stworzyli darmową grę. Jest dla każdego!
Kody zamieszczono w pobliżu ciekawostek, do których prowadzi aplikacja – pokazuje Andrzej Legrand. – Np. w sąsiedztwie zabytkowej kopaczki.

Autor: BES

Na terenie wioski ukryte zostały w różnych miejscach (na elewacjach, murkach, drzewach) kody QR, a aplikacja pomaga je odnaleźć. Po odnalezieniu każdego w aplikacji odblokowuje się kolejny „skarb”, czyli filmik z ciekawostką historyczną dotyczącą miejsca. Póki co, jest ich 13, a cała trasa to blisko 13 km. Najlepiej do pokonania pieszo lub rowerami. To wiele godzin zabawy.

– Aplikacja jest interaktywna i korzysta z GPS. Otwiera się nam mapa z zaznaczonymi punktami, które trzeba odszukać. Można rozpocząć w dowolnym punkcie – wyjaśnia Marian Jureczko, programista, który społecznie wykonał aplikację. – Wyświetla się odległość i kompas pokazujący kierunki świata. Podążając w stronę danego punktu, widzimy, że odległość się zmniejsza. Są też zaszyte w aplikacji podpowiedzi, gdzie szukać. Można sobie wyświetlić zdjęcie, które dodatkowo sugeruje, gdzie ten kod QR jest.

Gra różni się od popularnych miejskich questów, nawiązując do geocachingu. Stworzyła ją de facto jedna rodzina, a pomysłodawcą, reżyserem i autorem informacji historycznych jest Andrzej Legrand – mieszkaniec Kalinowic. Marian Jureczko to jego zięć. W przygotowaniu gry pomagała też żona pana Mariana – Alina (córka Andrzeja), która napisała instrukcję do gry i ich dzieci: 13-letnia Zosia i 9-letnia Alicja. To głos Zosi udziela wskazówek w aplikacji, a obie dziewczynki rysowały kredkami grafikę gry.

– Trzy lata temu stworzyliśmy dla mieszkańców podobną grę z szukaniem jajek wielkanocnych, ale ona trwała jeden dzień – mówi Andrzej Legrand. – Stwierdziliśmy, że przydałaby się taka zabawa, w którą można grać cały rok bez ograniczeń czasowych, można sobie grę podzielić na przykład na dwa, trzy weekendy i niektórzy tak robili. Poza tym będziemy tę aplikację rozbudowywać. Z naszą wsią jest związanych wiele ciekawych informacji historycznych. Już mam pomysły na kolejnych kilkanaście punktów na trasie.

O samej trasie i miejscach zbyt wiele powiedzieć nie można, by nie psuć zabawy. Wiadomo tyle, że „skarby” Kalinowic to obiekty, pozostałości historyczne, flora i fauna. A wieś ma niezwykle ciekawą historię: kiedyś należała do rodu Kalinowskich, potem do rodu Elsner von Gronow. Aplikacja nie powiela jednak informacji dostępnych gdzie indziej, we wsi są też rozmieszczone tablice informacyjne. Ona je uzupełnia o lokalne ciekawostki: np. o remizie OSP, gdzie mieścił się kiedyś posterunek policji i areszt, w którym w latach 70. osadzono przyłapanych złodziejów piłki (ukradzionej podczas meczu wiejskich drużyn), o przysiółku Dolna Lipa, gdzie kiedyś mieszkali przesiedleńcy z Westfalii, historii kapliczki pochodzącej z czasów wojny trzydziestoletniej lub o krzyżu przydrożnym z figurą Chrystusa, do którego w latach 50. strzelał pijany milicjant i podziurawił go...

– Od maja nasza aplikacja została ściągnięta blisko sto razy, pierwsze rodziny, które zdobyły wszystkie „Skarby Kalinowic”, nagradzaliśmy książkami „Zamki i pałace powiatu strzeleckiego”, które zasponsorował autor tych publikacji Marek Gaworski – opowiada Andrzej Legrand. – Do tej pory w grę grali głównie nasi mieszkańcy, a teraz chcielibyśmy ją rozpropagować wśród osób z innych miejscowości, jako sposób na aktywne spędzenie czasu z rodziną. Ciekawostki, które pokazujemy w naszej grze, mogą być atrakcyjne dla każdego. Kto na przykład wie, że właśnie Kalinowice uznawane są za kolebkę uprawy ziemniaka na Śląsku? Że Wilhelm Ferdinand Elsner nie tylko sprowadził tu kartofle, ale stworzył ich nową odmianę, nazwaną od jego nazwiska, podobnie jak potem też jego syn Martin i wnuk Heinrich. Nasza aplikacja między innymi o tym opowiada, a aby uczcić ten fakt, ustawiliśmy w miejscu nieopodal ruin dworu zabytkową konną kopaczkę do ziemniaków.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama