Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 11:11
Reklama

Wielkie świętowanie w Kadłubie. Miejscowy LZS awansował do okręgówki

W minionym tygodniu i weekend piłkarze LZS-u Kadłub rozegrali barażowy dwumecz o awans do Klasy Okręgowej. Rywalem naszej drużyny były Sudety Burgrabice - drugi zespół 3 grupy Klasy A w zakończonym sezonie. Pierwszy mecz odbył się w czwartek, po emocjonującej grze Kadłub wygrał 3:2 i wszystko miało być wiadome w niedzielę. Obie drużyny miały nadzieję rozstrzygnąć ten dwumecz na swoją korzyść, ale gospodarze nie dali rywalom złudzeń co do tego, kto już za kilka tygodni zagra na wyższym poziomie rozgrywkowym.
Wielkie świętowanie w Kadłubie. Miejscowy LZS awansował do okręgówki
Z okazji awansu klub przygotował specjalne koszulki, a zawodnicy nie kryli radości i wzruszenia po historycznym awansie

Autor: archiwum prywatne

LZS Kadłub świętuje awans!

Czwartkowy mecz dostarczył kibicom obu drużyn sporo emocji. Mimo że Kadłub i Burgrabice dzieli około stu kilometrów, kibice licznie stawili się na boisku niedaleko czeskiej granicy, by wspierać swój zespół. Pierwsza połowa nie przyniosła goli, dopiero w 53. minucie Paweł Kubiak otworzył wynik, wykorzystując piłkę odbitą przez bramkarza Sudetów. 

Dziewięć minut później gospodarze doprowadzili do wyrównania, a po kolejnych pięciu - wyszli na prowadzenie. W 80. minucie nasi gracze rozpoczęli remontadę, strzelając dwa gole w dwie minuty. Najpierw na listę strzelców wpisał się Patryk Sowiński, a potem wynik ustalił Wojciech Żaczek. Kadłub kończył ten mecz w dziesiątkę, po drugiej żółtej kartce dla Dawida Knopa.

Już od pierwszych minut rewanżowego meczu, mimo wysokiej temperatury, obie drużyny grały z dużą intensywnością. Nie przełożyło się to jednak na okazje. Dopiero w 7. minucie Paweł Kubiak podawał do Rafała Szopy, ale ten przymierzył prosto w obrońcę. Po tej akcji coś się jednak ruszyło po stronie gospodarzy i przez kilka kolejnych minut w zasadzie nie opuszczali oni połowy Burgabic. 

W 18. minucie na murawie usiadł Patryk Sowiński, który chwilę wcześniej doznał urazu lewego uda. Trener Kadłuba musiał zejść z boiska, a jego miejsce zajął Rafał Warzecha. W kolejnych minutach gra się wyrównała, ale wynik pozostał bez zmian. Dopiero w 28. minucie sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Do piłki podszedł Patrick Riemann i pewnym strzałem do prawego słupka pokonał bramkarza Sudetów. 

W 37. minucie goście mieli stuprocentową okazję na wyrównanie. Przy linii bocznej faulowany był Jakub Kamienik. Łukasz Sokołowski dostał potem wysokie podanie, ale na nasze szczęście główkował tuż przy lewym słupku bramki Kamila Janowskiego. Dwie minuty później Łukasz Niepala groźnie uderzył, podobnie jak dwie minuty później Rafał Szopa, gdy bramkarz ze sporymi problemami złapał piłkę. 

Niedługo potem Janusz Wilczek był faulowany przy polu karnym Burgrabic przez Łukasza Sokołowskiego, za co zawodnik gości obejrzał żółtą kartkę. Nasz strzał z rzutu wolnego był mocny, ale równie niecelny. W doliczonym czasie gry Kadłub strzelił dwa gole do szatni. Rafał Szopa dośrodkował najpierw z prawej strony, a Łukasz Niepala wykorzystał zamieszanie przy bramce i skierował piłkę do siatki. Kilkadziesiąt sekund później ta sama dwójka zagrała bardzo podobną akcję, z tym że kapitan LZS-u podawał z lewej strony, a jego centrę na bramkę zamienił Łukasz, zdobywając drugą bramkę tego dnia.

W drugiej połowie zaczęło się od dośrodkowania Janusza Wilczka do Rafała Warzechy, który był potem faulowany w okolicy rogu boiska. W 50. minucie Łukasz Niepala mógł skompletować hat-tricka, ale po tym, jak chciał minąć bramkarza, zgubił też piłkę. Przez kolejne dziesięć minut niewiele było sytuacji po obu stronach, aż wreszcie Wojciech Żaczek oddał mocny strzał, ale ten zatrzymał się tylko na poprzeczce. 

W 67. minucie Jakub Stadnik faulował niebezpiecznie w polu karnym Janusza Wilczka. Sędzia ukarał go za to żółtą kartką i podyktował rzut karny. Ponownie podszedł do niego Patrick Riemann i tym razem uderzył w lewą stronę, ale także nie dał bramkarzowi żadnej szansy na dobrą interwencję (4:0). Dopiero w 76. minucie meczu goście zagrali pierwszą poważną akcję w tej części gry. Damian Łaciak dostał wysoką piłkę, ale jego zagranie głową pewnie wyłapał Kamil Janowski, który nie miał w tym spotkaniu za wiele do roboty.

 W 81. minucie Patrick Riemann podawał do Janusza Wilczka, ten będąc jeden na jeden z bramkarzem Sudetów, przymierzył z lewej strony na dalszy słupek i ustalił wynik meczu na 5:0 dla Kadłuba. Choć sześć minut później Rafał Mróz strzelał jeszcze gola, dobijając piłkę wybitą przez bramkarza, to sędzia odgwizdał spalonego.

Oprócz LZS-u Kadłub miano beniaminków Okręgówki w minioną niedzielę uzyskały także Victoria Łany i KS Skarbimierz. Ta pierwsza drużyna wygrała początkowo z Fortuną II Głogówek 4:1, a w rewanżu zremisowała 1:1. Piłkarze ze Skarbimierza najpierw przegrali w Kuniowie z LZS-em 1:2, a potem w takim samym stosunku wygrali u siebie. W tej parze potrzebna była dogrywka, gdzie lepsi okazali się już gospodarze i to oni wywalczyli bilet do wyższej klasy rozgrywkowej.

W Kadłubie awans świętowała cała wioska. Na mecz przyszło wielu ludzi, rozstawiono dmuchańca i kurtynę wodną, rozpalono grilla. Były okolicznościowe koszulki, pamiątkowe zdjęcia, zawyła też strażacka syrena. Piłkarze udali się również na rundę honorową wokół miejscowości, oznajmiając radosną nowinę tym, którzy nie pojawili się na trybunach.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama