Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 20:42
Reklama

Nie bójcie się pisać po śląsku! O języku śląskim w Strzelcach Opolskich

Nie bójcie się pisać po śląsku! To hasło przewodnie spotkania z autorami magazynu kulturalnego "We Ślonsku”, jakie odbyło się w Miejskiej i Gminnej Bibliotece Publicznej w Strzelcach Opolskich. Było to tak niezwykłe wydarzenie, jak i niezwykła jest publikacja: zeszyt zawiera teksty 26 autorów w języku śląskim. I na spotkaniu - a jakże! - też mówiono po śląsku.
Nie bójcie się pisać po śląsku! O języku śląskim w Strzelcach Opolskich
Na koniec spotkania można było nabyć pierwszy zeszyt "We Ślonsku"

Autor: archiwum prywatne

Spotkanie zapowiadane było jako "prezyntacyja nowygo kulturmagazinu we ślōnskij gŏdce”. Powstał on z inicjatywy Fundacji Nauki i Kultury na Śląsku, a jego wydawcą jest profesor Joanna Rostropowicz. Zamysł zakłada, że ma powstać cały cykl, póki co zeszyt nr 1 ma tytuł "Annaberg” i składa się z 38 artykułów "ô ślōnskij gŏdce, geschichtcie i kulturze”. Są tu także próbki kreatywnego pisania w języku śląskim i tłumaczeń na śląski. Wiele z nich dotyczy tytułowej Góry św. Anny - ale nie tylko. 

W spotkaniu uczestniczyło siedmioro autorów oraz około 20 zainteresowanych osób, które przeważnie śląski już znały - ale jako język wyłącznie mówiony.

- Celem tego spotkania było pokazać, że można też pisać po śląsku, zachęcaliśmy do pisania i do głębszego zainteresowania się tą tematyką, no bo wiadomo, że w ciągu godziny nie da się tego nauczyć, poza tym chcieliśmy też zaprezentować teksty, które po śląsku już zostały napisane - mówi mówi Adam Peter Kubik, pochodzący z Rożniątowa redaktor naczelny publikacji i współautor (w "Annabargu” jest aż 9 jego publikacji), a zarazem nauczyciel prowadzący kurs języka śląskiego na uniwersytecie VHS w Heidelbergu. - A piszemy po to, żeby "wejść na salony” z językiem śląskim. Cała konferencja odbyła się totalnie w języku śląskim i to było novum.

W początkowej części spotkania mówiono, skąd się wzięła idea magazynu "We Ślonsku”, czyli o pomyśle profesor Rostropowicz, o tym jak redaktorzy szukali ludzi i zachęcali ich do pisania, potem robili korektę, jak powstała pierwsza lekcja języka śląskiego bazująca na doświadczeniu Adama Petera Kubika jako nauczyciela języka śląskiego. Ta lekcja zawarta jest w "We Śląsku”: poświęcona jest czasownikowi "być” w czasie teraźniejszym.

Jeden ze współautorów - Sebastian Rudek - prezentował na spotkaniu swoje teksty w śląskim, którego się nauczył właśnie na kursie w wieku 50 lat. Wśród prelegentów był też dr Ryszard Wylecioł, lingwista z Uniwersytetu Śląskiego, który opowiadał o lingwistyce kognitywnej w języku śląskim, a także Markus Bonczkowitz, który tłumaczył do magazynu różne teksty na język śląski, Sandra Plewnia, historyczka pracująca w muzeum w Tarnowskich Górach, która opisała tradycje śląskie i ich związek z tożsamością, a także Anna Kwoczała z Poręby, która napisała po śląsku test o koniach rasy śląskiej. 

Ponadto prezentowano nagrania współautorów, którzy nie mogli być obecni na spotkaniu np. śląskich poetek Kristy Popandy z Płużnicy Wielkiej i pochodzącej z Poręby Izabeli Namyślik, która prowadzi bloga zatytułowanego "Frela Izabela”...

- Takich spotkań jak to mamy więcej w planie, kolejne są w Katowicach i Gliwicach, ale jeśli ktoś miałby taki pomysł, aby zaprosić nas do swojego miasta czy wsi, to jesteśmy chętni - dodaje Adam Peter Kubik. - A przede wszystkim gorąco zachęcamy, by próbować pisać po śląsku, szukamy współautorów do kolejnych zeszytów "We Ślonsku”.

Aby nawiązać kontakt z redaktorami magazynu "We Ślonsku”, wystarczy wysłać maila na adres [email protected]. Można tam wysyłać też teksty.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama