Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 stycznia 2026 07:21
Reklama
Reklama

Fundusz Sprawiedliwej Transformacji i transformacja regionalna. Kiedyś hałdy i ruina, teraz teatr i szkoła tańca

  • 14.05.2025 10:12
Fundusz Sprawiedliwej Transformacji i transformacja regionalna. Kiedyś hałdy i ruina, teraz teatr i szkoła tańca
Katowice fot. screen Truso Media

 

Jeszcze niedawno były to miejsca, w które lepiej nie zapuszczać się po zmroku. Zardzewiałe konstrukcje, zamknięte bramy, pokruszone betonowe place  świadectwa epoki przemysłu ciężkiego. Dziś tereny pokopalniane i pohutnicze Górnego Śląska zyskują nowe życie. Rewitalizacja zmienia nie tylko krajobraz, ale i sposób życia mieszkańców.  

Zobacz 16 odcinek audycji „Unia. To (się) opłaca”.  Szczegóły w tekście.

– „W Bytomiu na przykład ten teren po KWK Rozbark – no bajka! Kiedyś hałdy, ruina i strach tam wchodzić, a teraz teatr, szkoła tańca, ludzie z dziećmi chodzą. I zieleni sporo nasadzili – mówi pani Hanna, 53-latka z Bytomia. – Ale mam trochę obaw, bo jak za bardzo to wszystko zrobią na nowoczesno, to czy my jeszcze będziemy wiedzieli, że to Śląsk?

To przejaw troski pani Hanny o to, żeby w ferworze rozpędzonej modernizacji nie zgubić tożsamości regionu. Bardzo wyjątkowego i mocno przywiązanego do swojej tradycji.

Turysta znad morza: Jestem pod wrażeniem metamorfozy

Województwo śląskie jest przykładem modelowego wykorzystania pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Jak czytamy na stronie slaskie.pl, Śląsk nie tylko mówi o transformacji, ale ją wdraża – miliardy z FST już pracują na rzecz regionu. 

A ten aktywnie stawia na nowoczesne technologie, w tym zaawansowane technologie w przemyśle, automatyzację i robotyzację. Rozwija się sektor usług, w tym centra nowoczesnych usług dla biznesu. Słowem – cytując klasyka piosenki – „widać, słychać i czuć”. 

Potwierdzają to ci, którzy na Śląsku byli wiele lat temu. I zachowali w pamięci region kopalniami i hutami stojący. Jak 40-letni pan Dominik z Gdańska, który ponownie pojawił się tam po 15 latach nieobecności. I…

– Jestem pod wrażeniem metamorfozy, jaka się tam dokonała – nie kryje zaskoczenia. 

Co konkretnie ma na myśli?

– Nowe muzea, centra kultury, odrestaurowane kamienice. Wszystko to tętni życiem. Ludzie z wyraźną dumą w głosie opowiadali mi o prężnie (to słowo idealnie pasuje do atmosfery moich rozmów) rozwijających się startupach i inicjatywach związanych z zieloną energią. Miejsca, w których dawniej dominował węgiel, teraz kwitną – relacjonuje pełen podziwu turysta znad morza.

Zainteresowanie wsparciem z FST przekracza dostępną pulę pieniędzy

Fundusz Sprawiedliwej Transformacji jest adresowany do takich właśnie regionów jak Śląsk. Regionów najbardziej dotkniętych przejściem na zieloną gospodarkę.

FST dysponuje budżetem w wysokości 17,5 miliarda euro. Inwestuje w regionach uzależnionych od paliw kopalnych lub/i przemysłu wysokoemisyjnego, wspierając ich transformację społeczno-gospodarczą. 

Z danych gromadzonych przez samorząd województwa śląskiego wynika, że zainteresowanie wsparciem w ramach Funduszu Sprawiedliwej Transformacji przekracza możliwą do przyznania pulę pieniędzy. Najwięcej środków, o które wnioskują beneficjenci, dotyczy zagospodarowania terenów zdegradowanych.

– Dzięki Funduszowi Sprawiedliwej Transformacji region zyskuje: nowe inwestycje, miejsca pracy, rozwój nauki i technologii, a przede wszystkim – szansę na zbudowanie nowej tożsamości gospodarczej opartej na zielonej energii i innowacjach – podkreśla Wojciech Saługa, marszałek Województwa Śląskiego, cytowany przez slaskie.pl.

W perspektywie unijnej polityki spójności 2021-2027 województwo śląskie dostało 5,2 mld euro. W tej kwocie aż 2,22 mld euro (ponad 9,6 mld zł) stanowią środki w ramach nowego Funduszu Sprawiedliwej Transformacji (FST). W przypadku Śląska okazał się to strzał w dziesiątkę.

Potwierdza to zainteresowanie tym funduszem, które…

– …jest tak duże, że gdybyśmy rozdysponowali pieniądze dla wszystkich aplikujących o dofinansowanie projektów z FST, całość jego środków zostałaby już dziś wyczerpana – podkreśla cytowana przez Portal Samorządowy Małgorzata Staś, dyrektorka ds. transformacji regionu w Departamencie Rozwoju i Transformacji Regionu Urzędu Marszałkowskiego.

Każdy Ślązak wie, co tam było: hałdy, resztki po biedaszybach 

To nie są tylko słowa i liczby – to realne zmiany w miastach, gminach, firmach... Odwołajmy się do przykładów.

Bytom. Tamtejszy samorząd – jak podał PAP – ruszył z realizacją projektu obejmującego aż 143 inwestycje w odnawialne źródła energii w domach jednorodzinnych. Inwestycje warte blisko 24 mln zł. W tej kwocie 18 mln zł pochodzi z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji.

– Pozyskane przez nas dofinansowanie trafi bezpośrednio do bytomian i pozwoli na skuteczną walkę ze smogiem szczególnie w tych dzielnicach Bytomia, gdzie dominuje zabudowa jednorodzinna – powiedział cytowany w informacji miasta jego prezydent Mariusz Wołosz. 

I dodał: – Dzięki temu projektowi mieszkańcy naszego miasta otrzymają 85-procentowe dofinansowanie na zakup i montaż instalacji odnawialnych źródeł energii. 

Pan Grzegorz z Chorzowa ma 71 lat i życie zawodowe spędził pod ziemią. Przeszedł górniczą drogę, a teraz obserwuje, jak zmienia się jego miasto.

– Przepracowałem ponad 30 lat na kopalni. Dla mnie Śląsk bez hałd i wież to jakby bez nosa. Ale trzeba powiedzieć szczerze – dobrze, że się te stare tereny ożywia – mówi.

Szczególnie chwali to, co stało się z Parkiem Śląskim, miejscem, które po wielu latach modernizacji znów tętni życiem.

Zrewitalizowany teren w Katowicach fot. screen Truso Media

– Każdy Ślązak wie, co tam było: hałdy, resztki po biedaszybach. A teraz chyba nowa „Elka” (linowa kolejka krzesełkowa  red.) jest i z góry można sobie oglądać park i ZOO. Tak samo jest w Katowicach. Ale co się da, to czasami zostawią. I dobrze, że zostawiają trochę z tego starego klimatu. Ja bym tylko chciał, żeby jeszcze pamiętać o tych, co tam robili. Tablica, zdjęcie, coś – dodaje z powagą.

Dla 27-letniej pani Zuzy z Katowic Śląsk z czasów dymiących kominów to już tylko opowieści dziadków. 

– Dla mnie Katowice to zupełnie inne miasto niż to, które wspominają moi dziadkowie. Muzeum Śląskie, cała Strefa Kultury – to robi megawrażenie. I to z NOSPR-em (Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia z siedzibą w Katowicach – red.) oczywiście, to już chyba jest znana w całej Polsce perełka dla lubiących dobre koncerty. 

Pani Zuza pracuje w międzynarodowej korporacji, często bywa w oddziałach firmy w Manchesterze i Liverpoolu — i tam też widzi przemianę postindustrialnych dzielnic.

– Ale mam wrażenie, że u nas nawet lepiej wyszło. Więcej zieleni, przemyślane przestrzenie. Kiedyś teren po kopalni był po prostu martwy. A teraz? Koncerty, wystawy, food trucki. Fajnie, że to przyciąga młodych ludzi. Choć może brakuje mi jeszcze drobnych rzeczy – kawiarni z duszą, sklepików z lokalnymi rzeczami. Ale ogólnie – na plus – podkreśla. 

FST w kolejnej perspektywie unijnej. Apel do Komisji Europejskiej 

Marszałkowie polskich regionów węglowych niedawno podpisali w Katowicach porozumienie i apel do Komisji Europejskiej. Chcą w ten sposób przekonać ją, żeby Fundusz Sprawiedliwej Transformacji był kontynuowany również w kolejnej perspektywie unijnej.

W swojej determinacji, wynikającej z przekonania, że cel wart jest tego wysiłku, województwo śląskie poszło jeszcze dalej.

Leszek Pietraszek, wicemarszałek województwa śląskiego fot. Truso Media

 

Wciągamy kolejne kraje do sojuszu, który ma doprowadzić do podpisania wspólnego apelu do Komisji Europejskiej pod koniec czerwca. Apelu, w którym wyrażamy potrzebę utrzymania Funduszu Sprawiedliwej Transformacji (FST)  doprecyzował cytowany przez Portal Samorządowy Leszek Pietraszek, wicemarszałek województwa śląskiego. 

Jakie kraje ma na myśli?

Rozmawiamy z regionem francuskim, niemieckim, rozmawiamy z Hiszpanią, Czechami. Definiujemy potrzebę utrzymania FST, utrzymania go w dotychczasowych kwotach i tego, że to regiony wspólnie z gminami decydują o tym, jak te środki mają być wydatkowane. Robimy wszystko, żeby to utrzymać. 

Fundusz Sprawiedliwej Transformacji. Nowy odcinek audycji „Unia. To (się) opłaca”

Katowice, jeszcze niedawno symbol górnictwa i przemysłu ciężkiego. Dziś serce kultury, edukacji i nowoczesnych inwestycji. Dzięki dotacjom z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji powstaje nowe oblicze miasta. 

Jak zmienia się stolica Śląska dzięki środkom unijnym, sprawdzamy w najnowszym odcinku audycji „Unia. To (się) opłaca”.

O tym, jak Fundusz wpływa na polskie regiony, szczególnie te uzależnione od przemysłu wysokoemisyjnego, rozmawiamy z naszym ekspertem Leszkiem Pietraszkiem, wicemarszałkiem województwa śląskiego. Zapraszamy. 

Współfinansowane przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są jednak wyłącznie opiniami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy i opinie Unii Europejskiej. Unia Europejska ani organ przyznający pomoc nie ponoszą za nie odpowiedzialności.

Artykuł sponsorowany


Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: -2°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 18 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama