Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 02:44
Reklama

Diecezja opolska ma od soboty dwóch nowych diakonów

Klerycy Marcin Michałków z parafii św. Michała Archanioła w Rozmierzy oraz Mateusz Pytel z parafii św. Wacława w Krzanowicach przyjęli święcenia diakonatu z rąk ks. biskupa Waldemara Musioła.
Diecezja opolska ma od soboty dwóch nowych diakonów

Diecezja opolska ma od soboty dwóch nowych diakonów

 

Uroczystość odbyła się w kościele seminaryjnym w  Opolu. Uczestniczyli w niej nie tylko rodzice i rodzeństwo, krewni, przyjaciele i znajomi kandydatów do diakonatu, ale także duża grupa młodzieży. Duszpasterstwo Młodzieży „Ławka”  zaprosiło uczniów  klas  ósmych, szkół średnich i studentów na spotkanie pod hasłem „Wybrani do służby”. Udział w nim rozpoczęli od liturgii święceń. Kandydatów   do   diakonatu   przedstawił   biskupowi,   prosząc   o udzielenie im święceń, rektor opolskiego seminarium, ks. Wojciech Maciążek.   Zapewnił, że zostali oni właściwie przygotowani do przyjęcia święceń.

Kościół ich przyjmuje i posyła

- Nie sposób celebrować dzisiejszej uroczystości w oderwaniu od podniosłej atmosfery, która towarzyszy wspólnocie Kościoła - mówił bp Musioł. – Najpierw był to smutek po śmierci papieża Franciszka. A od czwartkowego wieczoru jest to radość z wyboru następcy św. Piotra, Leona XIV. (...) To, co na co dzień uważane jest za relikt przeszłości, sykstyńskie „extra omnes” i biały dym nad kaplicą, wzbudziło zainteresowanie całego świata. (...) W cieniu rankingów i zakładów bukmacherskich obstawiających, kto będzie papieżem, dyskutowano jednak o Kościele, jego wyzwaniach, potrzebach. Także o jego przyszłości i marzeniach. (...) Rozpoznaję w tej atmosferze ukrywany na co dzień i może przez wielu wypierany głód. Jeśli nie głód Boga, to na pewno głód nadprzyrodzoności.

- Drodzy Marcinie i Mateuszu – kontynuował bp Musioł. – Chciałbym wam i sobie przypomnieć, jaki jest Kościół, który was przyjmuje. A jednocześnie posyła. To jest Kościół, który od dwóch tysięcy lat w porę i nie w porę głosi prawdę o tym, że Chrystus żyje i daje życie. Wbrew ludzkim opiniom ciągle się rozwija i mocą Bożą – jak w czasach apostolskich   –   dzieją   się   w   nim   znaki   i   cuda. Przestrzegam   jednak   siebie   i   was   przed   obrazem   Kościoła,   który jedynie celebruje swoje tradycje i przywdziewa odświętne szaty. To jest obraz niepełny. (...)

- Bardzo chciałbym - dodał - byście weszli dziś do Kościoła, który nie rezygnując z odpowiedzialności za depozyt wiary, rozpoznaje głód nadprzyrodzoności dzisiejszego świata. Chcę byście weszli do Kościoła, który szuka dróg do dzisiejszego człowieka. (...) Który ani na chwilę nie zawiesza dialogu z człowiekiem. I wchodzi w jego historię   –   w różne przestrzenie   spotkania, nie wykluczając kościoła, zakrystii, kancelarii, szkoły, boiska i pola.

Co może diakon

Przed aktem święceń kandydaci do diakonatu, wkładając  swoje złożone  dłonie w  dłonie biskupa,  przyrzekli swojemu biskupowi ordynariuszowi cześć i posłuszeństwo.

Po odśpiewaniu litanii do Wszystkich Świętych (w  jej trakcie przystępujący do  święceń leżą na posadzce kościoła na znak całkowitego oddania się Bogu) nastąpiły święcenia diakonatu.

To akt, który odbywa się w ciszy. Biskup nakłada ręce na głowę kandydata. Nic przy tym nie mówi. Oznacza to, że sam Duch Święty konsekruje diakonów. Następnie biskup odśpiewał modlitwę święceń. Już wyświęceni diakoni z pomocą proboszczów Rozmierzy - ks. Kamila Grunda oraz Krzanowic – ks. Marka Antoniego Wcisły, ubrał stułę na sposób diakoński (przewieszoną przez lewe ramię) oraz dalmatykę. Diakoni Marcin Michałków i Mateusz Pytel otrzymali z rąk biskupa księgę Ewangelii (diakoni są zobowiązani ją czytać i głosić) oraz pocałunek pokoju. Znak pokoju przekazali mu także uczestniczący w liturgii diakoni. Obaj diakoni zobowiązali się do posłuszeństwa biskupowi, do życia w celibacie oraz do codziennego sprawowania Liturgii Godzin, czyli do modlitwy brewiarzowej. Po święceniach diakonatu mogą oni m.in. czytać podczas mszy św. Ewangelię,   rozdawać   Komunię   św.,   głosić   kazania   i   błogosławić przyjmujących sakrament małżeństwa.  Nie mogą spowiadać, ani odprawiać mszy świętej.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 8°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama