Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 17:59
ReklamaFilplast

Diecezja opolska ma od soboty dwóch nowych diakonów

Klerycy Marcin Michałków z parafii św. Michała Archanioła w Rozmierzy oraz Mateusz Pytel z parafii św. Wacława w Krzanowicach przyjęli święcenia diakonatu z rąk ks. biskupa Waldemara Musioła.
Diecezja opolska ma od soboty dwóch nowych diakonów

Diecezja opolska ma od soboty dwóch nowych diakonów

 

Uroczystość odbyła się w kościele seminaryjnym w  Opolu. Uczestniczyli w niej nie tylko rodzice i rodzeństwo, krewni, przyjaciele i znajomi kandydatów do diakonatu, ale także duża grupa młodzieży. Duszpasterstwo Młodzieży „Ławka”  zaprosiło uczniów  klas  ósmych, szkół średnich i studentów na spotkanie pod hasłem „Wybrani do służby”. Udział w nim rozpoczęli od liturgii święceń. Kandydatów   do   diakonatu   przedstawił   biskupowi,   prosząc   o udzielenie im święceń, rektor opolskiego seminarium, ks. Wojciech Maciążek.   Zapewnił, że zostali oni właściwie przygotowani do przyjęcia święceń.

Kościół ich przyjmuje i posyła

- Nie sposób celebrować dzisiejszej uroczystości w oderwaniu od podniosłej atmosfery, która towarzyszy wspólnocie Kościoła - mówił bp Musioł. – Najpierw był to smutek po śmierci papieża Franciszka. A od czwartkowego wieczoru jest to radość z wyboru następcy św. Piotra, Leona XIV. (...) To, co na co dzień uważane jest za relikt przeszłości, sykstyńskie „extra omnes” i biały dym nad kaplicą, wzbudziło zainteresowanie całego świata. (...) W cieniu rankingów i zakładów bukmacherskich obstawiających, kto będzie papieżem, dyskutowano jednak o Kościele, jego wyzwaniach, potrzebach. Także o jego przyszłości i marzeniach. (...) Rozpoznaję w tej atmosferze ukrywany na co dzień i może przez wielu wypierany głód. Jeśli nie głód Boga, to na pewno głód nadprzyrodzoności.

- Drodzy Marcinie i Mateuszu – kontynuował bp Musioł. – Chciałbym wam i sobie przypomnieć, jaki jest Kościół, który was przyjmuje. A jednocześnie posyła. To jest Kościół, który od dwóch tysięcy lat w porę i nie w porę głosi prawdę o tym, że Chrystus żyje i daje życie. Wbrew ludzkim opiniom ciągle się rozwija i mocą Bożą – jak w czasach apostolskich   –   dzieją   się   w   nim   znaki   i   cuda. Przestrzegam   jednak   siebie   i   was   przed   obrazem   Kościoła,   który jedynie celebruje swoje tradycje i przywdziewa odświętne szaty. To jest obraz niepełny. (...)

- Bardzo chciałbym - dodał - byście weszli dziś do Kościoła, który nie rezygnując z odpowiedzialności za depozyt wiary, rozpoznaje głód nadprzyrodzoności dzisiejszego świata. Chcę byście weszli do Kościoła, który szuka dróg do dzisiejszego człowieka. (...) Który ani na chwilę nie zawiesza dialogu z człowiekiem. I wchodzi w jego historię   –   w różne przestrzenie   spotkania, nie wykluczając kościoła, zakrystii, kancelarii, szkoły, boiska i pola.

Co może diakon

Przed aktem święceń kandydaci do diakonatu, wkładając  swoje złożone  dłonie w  dłonie biskupa,  przyrzekli swojemu biskupowi ordynariuszowi cześć i posłuszeństwo.

Po odśpiewaniu litanii do Wszystkich Świętych (w  jej trakcie przystępujący do  święceń leżą na posadzce kościoła na znak całkowitego oddania się Bogu) nastąpiły święcenia diakonatu.

To akt, który odbywa się w ciszy. Biskup nakłada ręce na głowę kandydata. Nic przy tym nie mówi. Oznacza to, że sam Duch Święty konsekruje diakonów. Następnie biskup odśpiewał modlitwę święceń. Już wyświęceni diakoni z pomocą proboszczów Rozmierzy - ks. Kamila Grunda oraz Krzanowic – ks. Marka Antoniego Wcisły, ubrał stułę na sposób diakoński (przewieszoną przez lewe ramię) oraz dalmatykę. Diakoni Marcin Michałków i Mateusz Pytel otrzymali z rąk biskupa księgę Ewangelii (diakoni są zobowiązani ją czytać i głosić) oraz pocałunek pokoju. Znak pokoju przekazali mu także uczestniczący w liturgii diakoni. Obaj diakoni zobowiązali się do posłuszeństwa biskupowi, do życia w celibacie oraz do codziennego sprawowania Liturgii Godzin, czyli do modlitwy brewiarzowej. Po święceniach diakonatu mogą oni m.in. czytać podczas mszy św. Ewangelię,   rozdawać   Komunię   św.,   głosić   kazania   i   błogosławić przyjmujących sakrament małżeństwa.  Nie mogą spowiadać, ani odprawiać mszy świętej.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama