Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 06:59
Reklama

Diecezja opolska ma od soboty dwóch nowych diakonów

Klerycy Marcin Michałków z parafii św. Michała Archanioła w Rozmierzy oraz Mateusz Pytel z parafii św. Wacława w Krzanowicach przyjęli święcenia diakonatu z rąk ks. biskupa Waldemara Musioła.
Diecezja opolska ma od soboty dwóch nowych diakonów

Diecezja opolska ma od soboty dwóch nowych diakonów

 

Uroczystość odbyła się w kościele seminaryjnym w  Opolu. Uczestniczyli w niej nie tylko rodzice i rodzeństwo, krewni, przyjaciele i znajomi kandydatów do diakonatu, ale także duża grupa młodzieży. Duszpasterstwo Młodzieży „Ławka”  zaprosiło uczniów  klas  ósmych, szkół średnich i studentów na spotkanie pod hasłem „Wybrani do służby”. Udział w nim rozpoczęli od liturgii święceń. Kandydatów   do   diakonatu   przedstawił   biskupowi,   prosząc   o udzielenie im święceń, rektor opolskiego seminarium, ks. Wojciech Maciążek.   Zapewnił, że zostali oni właściwie przygotowani do przyjęcia święceń.

Kościół ich przyjmuje i posyła

- Nie sposób celebrować dzisiejszej uroczystości w oderwaniu od podniosłej atmosfery, która towarzyszy wspólnocie Kościoła - mówił bp Musioł. – Najpierw był to smutek po śmierci papieża Franciszka. A od czwartkowego wieczoru jest to radość z wyboru następcy św. Piotra, Leona XIV. (...) To, co na co dzień uważane jest za relikt przeszłości, sykstyńskie „extra omnes” i biały dym nad kaplicą, wzbudziło zainteresowanie całego świata. (...) W cieniu rankingów i zakładów bukmacherskich obstawiających, kto będzie papieżem, dyskutowano jednak o Kościele, jego wyzwaniach, potrzebach. Także o jego przyszłości i marzeniach. (...) Rozpoznaję w tej atmosferze ukrywany na co dzień i może przez wielu wypierany głód. Jeśli nie głód Boga, to na pewno głód nadprzyrodzoności.

- Drodzy Marcinie i Mateuszu – kontynuował bp Musioł. – Chciałbym wam i sobie przypomnieć, jaki jest Kościół, który was przyjmuje. A jednocześnie posyła. To jest Kościół, który od dwóch tysięcy lat w porę i nie w porę głosi prawdę o tym, że Chrystus żyje i daje życie. Wbrew ludzkim opiniom ciągle się rozwija i mocą Bożą – jak w czasach apostolskich   –   dzieją   się   w   nim   znaki   i   cuda. Przestrzegam   jednak   siebie   i   was   przed   obrazem   Kościoła,   który jedynie celebruje swoje tradycje i przywdziewa odświętne szaty. To jest obraz niepełny. (...)

- Bardzo chciałbym - dodał - byście weszli dziś do Kościoła, który nie rezygnując z odpowiedzialności za depozyt wiary, rozpoznaje głód nadprzyrodzoności dzisiejszego świata. Chcę byście weszli do Kościoła, który szuka dróg do dzisiejszego człowieka. (...) Który ani na chwilę nie zawiesza dialogu z człowiekiem. I wchodzi w jego historię   –   w różne przestrzenie   spotkania, nie wykluczając kościoła, zakrystii, kancelarii, szkoły, boiska i pola.

Co może diakon

Przed aktem święceń kandydaci do diakonatu, wkładając  swoje złożone  dłonie w  dłonie biskupa,  przyrzekli swojemu biskupowi ordynariuszowi cześć i posłuszeństwo.

Po odśpiewaniu litanii do Wszystkich Świętych (w  jej trakcie przystępujący do  święceń leżą na posadzce kościoła na znak całkowitego oddania się Bogu) nastąpiły święcenia diakonatu.

To akt, który odbywa się w ciszy. Biskup nakłada ręce na głowę kandydata. Nic przy tym nie mówi. Oznacza to, że sam Duch Święty konsekruje diakonów. Następnie biskup odśpiewał modlitwę święceń. Już wyświęceni diakoni z pomocą proboszczów Rozmierzy - ks. Kamila Grunda oraz Krzanowic – ks. Marka Antoniego Wcisły, ubrał stułę na sposób diakoński (przewieszoną przez lewe ramię) oraz dalmatykę. Diakoni Marcin Michałków i Mateusz Pytel otrzymali z rąk biskupa księgę Ewangelii (diakoni są zobowiązani ją czytać i głosić) oraz pocałunek pokoju. Znak pokoju przekazali mu także uczestniczący w liturgii diakoni. Obaj diakoni zobowiązali się do posłuszeństwa biskupowi, do życia w celibacie oraz do codziennego sprawowania Liturgii Godzin, czyli do modlitwy brewiarzowej. Po święceniach diakonatu mogą oni m.in. czytać podczas mszy św. Ewangelię,   rozdawać   Komunię   św.,   głosić   kazania   i   błogosławić przyjmujących sakrament małżeństwa.  Nie mogą spowiadać, ani odprawiać mszy świętej.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: A w tym samym numerze w Strzelcach Op. piszą, że poziom wody gruntowej spadł o 7,5 metra. I trudno jakoś ludziom połączyć fakty, najlepiej zapewnić, najlepiej na stronie głównej - "WODY NIE ZABRAKNIE". Wody będzie brakować, bo jest jej coraz mniej, staw w Jemielnicy wyschnięty, w Gąsiorowicach wyschnięty, na Małej Panwi kajakami już się nie da, bo mało wody, ale gdy bobry za darmo odtwarzają nam retencję wody, to wtedy stają się pasożytami. Ludzie, opamiętajcie się, my nie szanujemy wody, za kilka, kilkanaście lat będziemy za nią płakać. Powinniśmy zrobić wszystko, by jak najwięcej jej zachować, na łąkach, w lasach, bagnach, mokradłach, by nie pozwolić jej spływać do rzek i morza. Przekopanie rowów na łąkach od razu spowoduje jej odpływ i dalsze obniżenie jej poziomu w gruncie. Bobry robią świetną robotę zatrzymując ją na miejscu, a my wylewamy ją często bezsensownie na głupie zachcianki, jak np. właśnie w Kolonowskiem naprzeciwko kościoła, gdzie dzień w dzień jakiś mieszkaniec podlewa trawkę przy drodze, bo musi przecież mieć wokół domu zielono. To czyste marnowanie tej wody stojące w czystej kontrze do coraz powszechniej się pojawiających sygnałów, że wody mamy za mało i jest jej coraz mniej. Najprościej bobry przegonić, wodę z łąk spuścić, a wodą w kranach niech się przejmują władze, w końcu one od tego są, czy nie tak? To wygodne podejście tylko, że krótkowzroczne i bardzo egoistyczne. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu
Reklama