Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 17:11
Reklama

Diecezjalne Święto Rodziny w Jemielnicy. Przybyło sporo wiernych

Tradycyjne rodzinne święto odbywa się w Jemielnicy. Opolan zaprosił na nie biskup Andrzej Czaja. Tego dnia w sanktuarium św. Józefa odbyła się uroczystość przyjęcia nowych członków do bractwa.
Diecezjalne Święto Rodziny w Jemielnicy. Przybyło sporo wiernych

Pani Beata Karkosz z mężem Konradem oraz synami Pawłem i Piotrem na święto rodziny wybrali się z nieodległych Gąsiorowic. -  Jesteśmy na tym święcie od początku – mówi pan Konrad. – To jest związane z naszą wiarą. Św. Józef jest ważną postacią, opiekunem Świętej Rodziny. Uważam go za wzór. – Ale święto rodziny to także możliwość spędzania czasu razem. Dzieci na pewno czekają, żeby z nimi pójść „na budy”.

Chłopcy są zgodni. Obaj planują zakup zabawek. – To będą maszyny i traktorki – deklarują.

- Dzisiaj nie jest łatwo mieć dobrą rodzinę – przyznaje pani Beata. – Dzieci są narażone przede wszystkim na wpływ internetu. Bardzo nam zależy, żeby jak najdłużej nasi synowie byli „podwórkowi”. To jest jedna z trudności, że nie można dzieci uwsteczniać, muszą być na bieżąco, ale ani komputer, ani komórka nie mogą być najważniejsze. Od samego początku staramy się też przekazywać dzieciom wiarę. Ale to też nie zawsze jest łatwe. Do wspólnego przyjazdu tutaj też trzeba było ich namówić.

Nowi członkowie Bractwa Świętego Józefa

Diecezjalne Święto Rodziny w Jemielnicy było też okazją do poszerzenia szeregów Bractwa Świętego Józefa.

- Ku naszej wielkiej radości biskup przyjmuje dzisiaj do wspólnoty bractwa 27 osób. Łącznie będzie nas 1095. Wśród nowych członków są osoby bardzo młode, tuż po osiągnięciu pełnoletności. Ale mamy też osoby dojrzałe. Daje się odczuć, że największą siłę przyciągania do bractwa ma świadectwo życia poszczególnych członków. Bardziej niż ulotki i niż kazania nt. bractwa – mówi ks. Paweł Chyla, wicerektor Bractwa Świętego Józefa.

Wśród nowych członków przyjętych w szeregi bractwa w Diecezjalne Święto Rodziny 2025 jest pan Erwin Marsolek.

- Jestem osobą, która długo dojrzewa do podjęcia decyzji – przyznaje. - W tym roku zostałem zaproszony na rekolekcje członków bractwa do Rud Raciborskich i to przeżycie mnie zmobilizowało. Św. Józef zadziałał, choć pojechałem bardziej z ciekawości niż z przekonania. Krótko po nich zdecydowałem się wstąpić do bractwa. Byłem młodzieńcem, ojcem, teraz dziadkiem. Czuję się spełniony. Mam nadzieję, że św. Józef będzie mnie wspierał i prowadził. Jako małżonka, ojca i dziadka.

Oaza chrześcijan

Mszy św. przewodniczył bp opolski Andrzej Czaja. W koncelebrze uczestniczyli także biskupi Rudolf Pierskała i Waldemar Musioł, rektor bractwa.

- Sanktuarium św. Józefa w Jemielnicy jest w trwającym Roku Jubileuszowym w naszej diecezji jedną z oaz duchowości na szlakach wiary. Chciejmy, zgodnie z definicją oazy, potraktować to miejsce i dzisiejsze w nim spotkanie potraktować jako dające wytchnienie udręczonym upałem wędrowcom - mówił biskup Andrzej Czaja.

- Dające ochłodę przed strumieniami pustynnego słońca. Bo przecież świat w wielu wymiarach życia pustynię dziś przypomina. A nasze zmaganie o siebie i naszych bliskich, o szczęście naszych rodzin. O pokój w naszych rodzinach i miejsce Boga w naszym życiu bywa trudem i walką. Bardzo więc zatrzymania i wytchnienia potrzebujemy - powiedział.

Bp Waldemar Musioł przypomniał także postać św. Józefa. Za papieżem Franciszkiem nazwał go ojcem posłusznym i ojcem przyjmującym.

- Posłuszeństwo św. Józefa Bogu wyrażało się w realizowaniu zadań jemu osobiście zleconych. Posłuszeństwo to było naruszeniem jego życiowego komfortu. Pokrzyżowaniem planów, weryfikacją marzeń. Jego posłuszeństwo Bożemu prawu i Bożym natchnieniom było zbudowane na wierze. Na głębokim przekonaniu, że oddając Bogu ster życia, nawet przez burze i nawałnice można dopłynąć do odpowiedniego portu. Do zbawienia - kontynuował biskup.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama