Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 17 września 2026 20:55
Reklama

Przyszła z dzieckiem do szpitala. Dostała... teleporadę

Przyszła z dzieckiem do szpitala. Dostała... teleporadę
Matka nie może zrozumieć, dlaczego lekarz odmówił przebadania jej dziecka

Do redakcji „Strzelca Opolskiego” zgłosiła się matka 1,5-rocznej córki, która 2 sierpnia ok. 21.00 przyszła do szpitala w Strzelcach ze swoim dzieckiem, ponieważ gorączkowało.

- Zgłosiłam się na pogotowie - mówi kobieta. - Nie wiedziałam, co dolega córce. Zależało mi na tym, by zbadał ją lekarz.

Podczas rejestracji mieszkanka powiatu uczciwie przyznała, że w połowie maja cała jej rodzina (w tym córeczka) przeszła koronawirusa. Od dawna wszyscy są już ozdrowieńcami.

- Tak pechowo się wtedy zdarzyło, że pewna osoba, która przyszła tylko coś pożyczyć do nas, zaraziła nas wirusem. Mieliśmy kontakt jedynie na podwórku, nie w domu, a jednak złapaliśmy wirusa - przyznaje kobieta. - Na szczęście objawy były łagodne. Nikt z nas nie był w szpitalu. Mam zaświadczenie, że jesteśmy już zdrowi - mówi. - Jednak nigdy bym się nie spodziewała, że zostanę potraktowana jak trędowata... Na pogotowiu dostałam karteczkę z numerem telefonu do lekarza, który przez zamknięte drzwi udzielił mi teleporady. Nie chciał oglądać dziecka osobiście. Zalecił podanie Nurofenu... Nie wiedziałam, co mam robić. Moje dziecko ma dopiero półtora roku. Bałam się, że gorączka to coś poważnego... Prosiłam, żeby lekarz wystawił zaświadczenie o tym, że odmawia badania, ale też odmówił - opowiada.

O sprawie rozmawialiśmy z rzeczniczką opolskiego oddziału NFZ.

- Trudno oceniać tę sytuację, nie słysząc relacji z pierwszej ręki, dlatego proszę, by pani napisała do nas oficjalną skargę. Wówczas będziemy w stanie zbadać sprawę - powiedziała Barbara Pawlos, rzecznik prasowy. - Na pewno na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym nie ma teleporad, ale tam przyjmowani są wyłącznie pacjenci z zagrożeniem życia. Kobieta mogła zostać przyjęta w ramach Nocnej i świątecznej Podstawowej Opieki Zdrowotnej. W tej sytuacji teleporada jest dopuszczalna - przyznaje rzeczniczka.

Mieszkanka powiatu nie wie, gdzie ją przyjmowano... Rejestracja POZ odbywa się w punkcie rejestracji w SOR, co dla pacjentów może być mylące.

- Podeszłam na pogotowie - twierdzi kobieta. - To jest wszystko dziwne, że gorączka u takiego maluszka to nie zagrożenie życia, przecież nie wiadomo, skąd się wzięła, skoro dziecko nieprzebadane - dodaje.

Następnego dnia kobieta udała się z gorączkującą córką do przychodni rodzinnej. Tam lekarka bez obaw zbadała dziecko osobiście. Okazało się, że przyczyną gorączki było mocne zapalenie jamy ustnej.

Prośbę o komentarz w opisanej sprawie wysłaliśmy do dyrektorki strzeleckiego szpitala Beaty Czempiel. Czekamy na odpowiedź.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

duda 19.08.2020 15:57
Nie ma czegoś takiego jak pogotowie od 15 lat
Ira 18.08.2020 22:34
A gdyby nie poinformowała uczciwe o przebytej infekcji , czy ktoś by zbadał dziecko???? To właśnie nasza odpowiedzialność , ze strony pacjenta na pewno , a co z drugiej?
Fip4 12.08.2020 23:37
No to jest właśnie Polsko służba zdrowia ino im duze zarobki a tera się pozamykali i ta pandemia głupoty i strachu pasuje!!!
ray 12.08.2020 20:40
No to już się doczekaliście odpowiedzi.
Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: jestem ze wsi Treść komentarza: Przecież to od ostatnich wyborów księstwo a nie gmina. Monowładza, ignorowanie zapytań radnych, przekonanie o własnej nieomylności. Do tego zgłoszenia w aplikacji, którą rządzący sami wprowadzili w życie są ignorowane, zostają bez odpowiedzi lub z opryskliwą odpowiedzią z stylu "to nie pilna sprawa". Ludzie tam na górze! My obywatele jesteśmy waszymi pracodawcami. Nie zapominajcie o tym! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:00 Źródło komentarza: Radiowóz niezgody w Strzelcach Opolskich. Wielka kłótnia o pieniądze J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach
Reklama