Sołtys Brzeziny Roman Bem złożył rezygnację w połowie czerwca. W wypowiedzi dla „Strzelca Opolskiego” przekonywał, że we wsi nie ma konfliktu, a powody są osobiste. 22 lipca zwołano zebranie wiejskie, aby wybrać jego następcę. Ten zamiar nie tylko się nie udał, ale na dodatek zebranie wywołało tyle kontrowersji, że we wsi odżyły dawne antagonizmy i pojawiły się sugestie, że być może komuś zależało, by jak najmniej mieszkańców poszło głosować.
Rada sołecka wydała oświadczenie, w którym czytamy, że sposób powiadomienia mieszkańców o zebraniu wzbudza kontrowersje. Do tej pory głównym źródłem informacji był sołecki profil na Facebooku, ale ten jest nieaktywny od momentu rezygnacji sołtysa: administratorem jest on sam i nie przekazał nikomu tych uprawnień.
– Szkoda, bo my jako rada sołecka powiadomilibyśmy skutecznie mieszkańców. Zresztą to właśnie ja cały czas odpowiadałam za redagowanie postów – mówi przewodnicząca rady sołeckiej Anna Parkitna. – Zrezygnował sołtys, ale rada nadal funkcjonuje i umawiałam się z panem Jackiem Kusidło z ratusza, który służbowo odpowiada za sprawy sołeckie, że nas powiadomi o wyborach, a my rozpowszechnimy tę informację dalej. Tymczasem nikt nam nic nie powiedział i, gdy pytaliśmy na zebraniu dlaczego, nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Członkowie rady zwracają uwagę, że były sołtys Bem nie pełni obecnie żadnej funkcji i ani nie dał informacji na Facebooka, ani nie skontaktował się z nimi. Powiesił kartkę w gablocie przy drodze, ale nie wiadomo kiedy, bo nie odpowiedział na to pytanie. Do gabloty mało kto zagląda.
W zebraniu uczestniczyły 23 osoby, w tym były sołtys i grupa, którą – jak mówi przewodnicząca Parkitna – udało się zebrać w ciągu godziny: o zebraniu dowiedział się zupełnie przypadkiem jeden z mieszkańców od osoby spoza wioski, która też przypadkiem „coś usłyszała”.
– My tu od czerwca dyskutujemy, kto ma kandydować na sołtysa i czekaliśmy na ogłoszenie terminu – mówi jeden z członków rady. – Gdyby było skuteczne powiadomienie, te osoby byłyby na zebraniu. Zastanawiamy się mocno, czy może komuś zależało, aby właśnie tych osób nie było na sali. Z tych, którzy przyszli, nie było żadnego kandydata. Może ktoś chciał kandydować, ale nie zdecydował się, bo przeliczył siły na sali?
Urząd Miejski w Strzelcach Opolskich stoi na stanowisku, że mieszkańcy zostali powiadomieni o zebraniu zgodnie z przepisami:
– Zebranie zostało zwołane i przeprowadzone zgodnie z zarządzeniem burmistrza z 15 lipca – informuje w imieniu ratusza Joanna Kuliś. – Informacja została podana do publicznej wiadomości poprzez wywieszenie na tablicy ogłoszeń sołectwa Brzezina przez ustępującego sołtysa.
Sytuacja faktycznie wydaje się dziwna, bo rada sołecka – podobnie jak wcześniej sołtys – stoi na stanowisku, że współpraca z sołtysem układała się dobrze, a wspólne działania nakierowane były na integrację wioski. Decyzja Romana Bema była dla rady wielkim zaskoczeniem. Na spotkaniu 22 lipca z sali też po raz kolejny padło pytanie do niego o powód rezygnacji. Powtórzył, że to sprawy osobiste.
We wsi aż wrze od domysłów. Faktem jest, że już zimą z rady odeszły cztery osoby i podobno był tam jednak pewien konflikt oraz różne frakcje, które teraz być może będą rywalizować o władzę. Termin kolejnego zebrania ustalono na 19 sierpnia.
Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Komentarze