Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 22:04
ReklamaFilplast

Nie możemy spokojnie żyć

Nie możemy spokojnie żyć
Na klatce wylewane są różne mazie, przez co podłoga jest brudna i się lepi...

O tym, jak dobrze mieć sąsiada, śpiewały kiedyś Alibabki. Oczywiście, o ile sąsiad jest dobrym człowiekiem, chętnie nam pomaga i służy radą. Mieszkańcy jednego z bloków przy ulicy Marka Prawego w Strzelcach Opolskich, którzy zgłosili się do naszej redakcji, przez sąsiada nie mogą spokojnie żyć...

- Nasz sąsiad dewastuje blok, maluje i uszkadza elewację np. wyrywa parapety, uszkadza drzwi wejściowe. Dewastowane są też pomieszczenia wewnątrz budynku m.in. notorycznie mamy zalewane piwnice - mówią mieszkańcy.

W maju strzelczanie napisali w tej sprawie pismo do zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej w Strzelcach. Piszą w nim, że sąsiad notorycznie wylewa śmierdzące i lepiące się ciecze przed drzwi wejściowe swojego mieszkania. Nie stosuje się do regulaminu spółdzielni i głośno słucha muzyki, trzaska drzwiami, wyrzuca resztki jedzenia i rzeczy osobiste na zewnątrz przez okno, a na korytarzu wystawia i pali dymiące kadzidełka...

- Te działania godzą w nasze prawo do spokojnego korzystania z miru domowego. Prosimy zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej o potraktowanie naszej prośby priorytetowo ze względu na nasilanie się aktów wandalizmu i łamanie regulaminu spółdzielni. Domagamy się również naprawy uszkodzonej elewacji wewnętrznej i innych części bloku uszkodzonych przez sąsiada - napisali mieszkańcy w piśmie do SM.

O sprawie rozmawialiśmy z Piotrem Bombą, prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej. Poinformował nas, że sytuacja jest trudna, ale spółdzielnia podejmuje działania, żeby pozostałym mieszkańcom żyło się bezpieczniej. Podobne sytuacje miały już miejsce w Strzelcach, często kończyły się eksmisją... Sprawa zniszczenia elewacji została zgłoszona na policję.

- Dzwonimy na komendę policji, przyjeżdżają i pół godziny mamy spokój... Już od dwóch lat słyszymy, że spółdzielnia coś działa w tym temacie, ale nie ma efektów. Chcemy, żeby to jak najszybciej się skończyło, bo mamy już dosyć! - dodają mieszkańcy.

O uciążliwym sąsiedzie rozmawialiśmy też z Tadeuszem Urbaniakiem, kierownikiem Ośrodka Pomocy Społecznej w Strzelcach Opolskich. Przekazał nam, że po naszym telefonie zalecono dzielnicowemu, żeby częściej pojawiał przy bloku na Marka Prawego i nadzorował to miejsce.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

mz 03.08.2020 12:07
Widać taka okolica ... po południu wszędzie łazi pełno pijanych zombiaków.
jas 29.07.2020 15:10
Musicie oskarzyc spoldzielnie i policje o opieszalosc w dzialaniu.
Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama