Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 16 września 2026 08:58
Reklama

Nie możemy spokojnie żyć

Nie możemy spokojnie żyć
Na klatce wylewane są różne mazie, przez co podłoga jest brudna i się lepi...

O tym, jak dobrze mieć sąsiada, śpiewały kiedyś Alibabki. Oczywiście, o ile sąsiad jest dobrym człowiekiem, chętnie nam pomaga i służy radą. Mieszkańcy jednego z bloków przy ulicy Marka Prawego w Strzelcach Opolskich, którzy zgłosili się do naszej redakcji, przez sąsiada nie mogą spokojnie żyć...

- Nasz sąsiad dewastuje blok, maluje i uszkadza elewację np. wyrywa parapety, uszkadza drzwi wejściowe. Dewastowane są też pomieszczenia wewnątrz budynku m.in. notorycznie mamy zalewane piwnice - mówią mieszkańcy.

W maju strzelczanie napisali w tej sprawie pismo do zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej w Strzelcach. Piszą w nim, że sąsiad notorycznie wylewa śmierdzące i lepiące się ciecze przed drzwi wejściowe swojego mieszkania. Nie stosuje się do regulaminu spółdzielni i głośno słucha muzyki, trzaska drzwiami, wyrzuca resztki jedzenia i rzeczy osobiste na zewnątrz przez okno, a na korytarzu wystawia i pali dymiące kadzidełka...

- Te działania godzą w nasze prawo do spokojnego korzystania z miru domowego. Prosimy zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej o potraktowanie naszej prośby priorytetowo ze względu na nasilanie się aktów wandalizmu i łamanie regulaminu spółdzielni. Domagamy się również naprawy uszkodzonej elewacji wewnętrznej i innych części bloku uszkodzonych przez sąsiada - napisali mieszkańcy w piśmie do SM.

O sprawie rozmawialiśmy z Piotrem Bombą, prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej. Poinformował nas, że sytuacja jest trudna, ale spółdzielnia podejmuje działania, żeby pozostałym mieszkańcom żyło się bezpieczniej. Podobne sytuacje miały już miejsce w Strzelcach, często kończyły się eksmisją... Sprawa zniszczenia elewacji została zgłoszona na policję.

- Dzwonimy na komendę policji, przyjeżdżają i pół godziny mamy spokój... Już od dwóch lat słyszymy, że spółdzielnia coś działa w tym temacie, ale nie ma efektów. Chcemy, żeby to jak najszybciej się skończyło, bo mamy już dosyć! - dodają mieszkańcy.

O uciążliwym sąsiedzie rozmawialiśmy też z Tadeuszem Urbaniakiem, kierownikiem Ośrodka Pomocy Społecznej w Strzelcach Opolskich. Przekazał nam, że po naszym telefonie zalecono dzielnicowemu, żeby częściej pojawiał przy bloku na Marka Prawego i nadzorował to miejsce.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

mz 03.08.2020 12:07
Widać taka okolica ... po południu wszędzie łazi pełno pijanych zombiaków.
jas 29.07.2020 15:10
Musicie oskarzyc spoldzielnie i policje o opieszalosc w dzialaniu.
Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Panie Redaktorze Gasz zanim opublikuje się artykuł, warto najpierw sprawdzić podstawowe fakty. W Staniszczach Wielkich od około 20 lat nie ma szkoły podstawowej. To nie jest drobny szczegół, ale podstawowa informacja dotycząca miejscowości i jej mieszkańców. Dlatego trudno zrozumieć, skąd w artykule pojawia się informacja sugerująca, że szkoła podstawowa nadal tam funkcjonuje. Czy autor artykułu w ogóle sprawdził, jak wygląda rzeczywista sytuacja w Staniszczach Wielkich? Dziennikarstwo powinno opierać się na faktach, a nie na powielaniu niezweryfikowanych informacji. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii i sprostowanie błędnej informacji. Data dodania komentarza: 10.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: 728 uczniów rozpoczęło edukację w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Coś mi się wydaje, że to , mimo wszystko, nie jemielnicki rolnik jest głównym sprawcą niedoboru wody w stawach. Główny winowajca nadal pozostaje nieznany. Temat powinien być nagłaśniany a kwestia zanikania wody dogłębnie zbadana. Są przecież od tego stosowne instytucje utrzymywane z naszych podatków. Wędkarzowi, mimo wszystko, gratuluję dociekliwości. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:41 Źródło komentarza: Odkryto przyczynę wysychania stawu w Jemielnicy. Czy woda wróci? G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Naprawdę śmierdzący problem! Jest to jakaś usterka? Nie ma to wpływu na zdrowie mieszkańców? Autor pisze, że zimą jest lepiej... Jest to wieloletni temat? Dlaczego dopiero teraz władze zajmują się tą absurdalną sytuacją? Data dodania komentarza: 28.08.2026, 08:11 Źródło komentarza: Utrata walczy ze śmierdzącym problemem. "Nie da się otworzyć okna" J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Wielkie brawa dla mundurowych z Zawadzkiego za błyskawiczną reanimację i uratowanie życia tego człowieka! Małe sprostowanie dla autorki artykułu – w Kolonowskiem nie ma już dworca, a jedynie przystanek kolejowy i niszczejące pozostałości po dawnej stacji. Warto dbać o precyzję, nawet jeśli w obliczu takiego dramatu najważniejsze jest to, że pomoc dotarła na czas." Data dodania komentarza: 13.08.2026, 14:41 Źródło komentarza: Leżał nieprzytomny przy dworcu. Policjanci z Zawadzkiego uratowali mu życie J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego
Reklama