Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 02:45
Reklama Żabka

Mała kwota i wielkie serca dla dzieci w potrzebie

Niekiedy młodzież nie docenia tego, co ma: smacznego śniadania, ciepłego ubrania, szkoły i możliwości kształcenia... A wystarczy spojrzeć na inne kontynenty, gdzie rówieśnicy muszą zmagać się z prawdziwą biedą, głodem, brakiem edukacji i perspektyw na życie...
Mała kwota i wielkie serca dla dzieci w potrzebie
Z lewej strony Edmond, z prawej Gregoire - podopieczni placówek powiatu strzeleckiego

Autor: arch. prywatne

Mała kwota i wielkie serca dla dzieci w potrzebie

Od kilkunastu lat Referat Misyjny Franciszkanów Prowincji św. Jadwigi na Górze św. Anny prowadzi różne projekty. Jednym z nich jest program „Dać im nadzieję”, który ma na celu niesienie materialnej pomocy dzieciom i młodzieży w Burkina Faso, by te mogły rozpocząć edukację. Tym bardziej, że jest to jeden z najbiedniejszych krajów na całym świecie, a analfabetyzm w niektórych regionach sięga 70 proc. Podobny projekt adopcji na odległość odbywa się również w Togo pn. „Chcę czytać, pisać i pomóż”.

Adopcja w tysiącach kilometrów

Jeśli zdecydujemy się na przyjęcie do swojego życia dziecka z kraju misyjnego, to wiąże nas zobowiązanie w formie opłacenia kosztów jego kształcenia przez okres co najmniej jednego roku. Czas ten wobec podopiecznego można wydłużyć do ukończenia jego edukacji. Zazwyczaj do programu wybierane są najbardziej potrzebujące osoby: sieroty, półsieroty, dzieci, którym rodzice z powodu braku zdrowia czy bezrobocia nie są w stanie zapewnić możliwości edukacji, a nawet zaspokoić najbardziej podstawowych potrzeb. Kwota, jaka jest potrzebna, by przez rok zapewnić byt edukacyjny i życiowy, wielu z nas może wydać się niewielka. Jak podaje Referat Misyjny Franciszkanów Prowincji św. Jadwigi na Górze św. Anny, to od 60 do 190 Euro – w zależności od kraju, rodzaju szkoły oraz sytuacji rodzinnej i osobistej dziecka.

Otwierając umysły i serca

W powiecie strzeleckim są już placówki i organizacje, które wzięły udział w jednym z programów. Teraz przystępują następne, które chcą pomóc kolejnym afrykańskim dzieciom, pokazując przy tym, jakimi wartościami powinna się kierować młodzież. Jedną z placówek jest Publiczna Szkoła Podstawowa w Zawadzkiem.

– Już dwa lata temu wpadłam na pomysł, że może zamiast symbolicznych kwiatów na zakończenie roku dla dyrektora i nauczycieli, pieniądze przeznaczyć na coś, co będzie miało większą wartość i szerszy zasięg – relacjonuje Małgorzata Rabicka, dyrektor PSP w Zawadzkiem. – Zaproponowałam, by te pieniądze, które rodzice i uczniowie zamierzają przeznaczyć na kwiaty, dedykowali na adopcję dziecka z Afryki. A jeśli byłaby potrzeba – resztę dołożę. I tak się stało, taki dar od serca absolwentów klas ósmych kończących rok szkolny w 2022 roku nam przekazano.

W tym roku szkole udało się sfinalizować adopcję poprzez włączenie się do projektu „Dać im nadzieję”. Pieniądze, które zostały wcześniej zebrano, wpłacono na kształcenie Edmonda urodzonego 26.11.2000 roku w Burkina Faso. Mieszka w Korsimoro, jest uczniem liceum. Zawadzczańska placówka będzie mu pomagać do momentu ukończenia przez niego edukacji. Ale to nie koniec. Szkoła w Zawadzkiem od grudnia rusza z prelekcjami dotyczącymi misji i nakreślenia sytuacji dzieci i nauczania w Afryce.

– Planujemy konferencje prowadzone przez ojca Błażeja, ale również planujemy zaprosić brata Bogdana Fitio, który życie spędził na misjach w Afryce, by uświadomić naszym uczniom, że tak naprawdę to, czego oni nie doceniają lub niszczą, dla innych może stanowić sens życia. Do niektórych dzieci już doszło, że 450 zł jest kwotą, która zapewnia całoroczne wykształcenie dziecka w Afryce, jego utrzymania i wyżywienie. Celem moim jest pokazanie, czym naprawdę jest bieda. Musimy doceniać i uszanować to, co mamy, oraz pracować nad świadomością prawdziwych wartości w życiu.

Oprócz szkoły w Zawadzkiem do programu prowadzonego przez Referat Misyjny z Góry Świętej Anny przystąpiła również placówka z Zalesia Śląskiego.

– Zaczęło się od tego, że rok temu odwiedził nas misjonarz, który wrócił z misji i zrobił nam prelekcję dotyczącą misji. Wspomniał również o tej akcji i możliwości wzięcia w niej udziału – opowiada Małgorzata Gruszka, katechetka z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Zalesiu Śląskim. – Zdecydowaliśmy się na udział w programie. Wypełniliśmy deklarację i ją zawieźliśmy. Zapytano nas o to, czy chcemy adoptować chłopca czy dziewczynę, jednak dla nas było to bez różnicy. Po pewnym czasie dostaliśmy zwrotny formularz z danymi dziecka, za jakie jesteśmy odpowiedzialni dopóki nie ukończy nauki. Raz w roku musimy wysłać minimum 60 Euro, jeśli będzie to więcej, to będzie jeszcze lepiej. Zaadoptowaliśmy na odległość 18-letniego chłopca o imieniu Gregoire z Burkina Faso. Obecnie przebywa on na terenie misji franciszkańskiej w Korsimoro. Jest w 4 klasie liceum – dodaje.

Z uczniami z każdej z klas przeprowadzona została rozmowa na temat akcji oraz pokazano zdjęcie nastolatka.

– Po ogłoszeniu tego, już na następny dzień dzieci przynosiły pieniądze ze skarbonek – wskazuje pani Małgorzata. – Widać, że dzieci chcą pomagać i serca mają otwarte. Zdają sobie sprawę z tego, że mają piękne rzeczy, których zapewne ten chłopiec nie ma, a może nawet jest głodny. To je naprawdę wzrusza.

W szkole na ten cel podczas różnych wydarzeń będą zbierane środki. Pierwsze datki zebrano podczas obchodów Dnia św. Marcina i już przelano je na konto misyjne.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

 

 

 

 

 

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
ReklamaHospicjum2022
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 8°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie J Autor komentarza: Jarząbek WacławawTreść komentarza: A może należałoby poprosić o stanowisko głównego udziałowca spółki? Zastanawiające jest jego milczenie...Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Karuzela kadrowa w SWiK trwa. "To nie idzie w dobrym kierunku" G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: W Zawadzkiem nie ma ulicy Jemielnickiej. Przynajmniej jeszcze o takowej nie szłyszałem. Obok byłego budowlańca oprócz DK 901, czyli ul. Opolskiej mamy jeszcze ulicę Szpitalną (droga osiedlowa) oraz ulicę Lubliniecką. To pewnie o tą ostatnią się tutaj rozchodzi?Data dodania komentarza: 24.02.2026, 15:22Źródło komentarza: Doświetlą przejścia dla pieszych w Zawadzkiem i Szczepanku. Będzie bezpieczniej J Autor komentarza: WacławTreść komentarza: "Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska." Tym stwierdzeniem się przebierańcu ujawniłeś. Kto dał ci prawo relatywizowania krzywd? Nie wstyd ci tzw. ślunzoku? Ponadto cofnij się edukacyjnie do początków szkoły podstawowej z lat słusznie minionych jeżeli chodzi o znajomość historii i nadal gloryfikuj Armię Czerwoną.Data dodania komentarza: 19.02.2026, 18:21Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim D Autor komentarza: ślunzokTreść komentarza: Co do "Tragedii Górnośląskiej".... Jestem ślązakiem, ale uważam, ze nie ma co tak bardzo płakać nad tamtymi wydarzeniami. Dlaczego ? Bo co robiły oddziały niemieckie w Babim Jarze ? , czy gdziekolwiek na terenach wschodnich ? To Niemcy wrzucali noworodki do płonących stodół, to NIemcy strzelali do ludności cywilnej klęczącej nad dołami. Armia Czerwona mściła się , jak każdy z nas w okresie wojny, gdyby mógł się mścił ! Kobiety płaczą, że były gwałcone , a kiedy stawiały opór były zabijane ? Straszne ! Co mogłyby powiedzieć dzieci wrzucane do ognia na wschodzie ? One nie miały wyboru.... Dla mnie " tragedia górnośląska" to małostka w porównaniu z tym, co NIemcy robili na wschodzie. Nie wiem, czy ich potępiać, czy nie. To była wojna i ich agresja była odpowiedzią na swój ból. Ślązaków i tak potraktowano łagodnie. Mogli ruscy całe wsieod razu palić. Nikt z Niemców nie wiedział co się działo na wschodzie ? Sobibór, Bełżec, Trblinka ? Przestańcie płakać nad utraconymi cnotami i kilkoma pomordowanymi we wsi Śląska.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 21:52Źródło komentarza: Historia szeptana, która wraca. Tragedia Górnośląska w powiecie strzeleckim
Reklama