Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 07:01
Reklama Filplast

Wyjątkowe murale w Gąsiorowicach. Opowiadają historię mieszkańców miejscowości

Gąsiorowice stają się znane nie tylko z Gąski. Można rzec, że stoją także muralami. Opowiadają one "niemą historię" nieżyjących już mieszkańców wsi.
Wyjątkowe murale w Gąsiorowicach. Opowiadają historię mieszkańców miejscowości
Jak zaznacza artysta, jest to największy jak do tej pory mural w Gąsiorowicach. Znajdują się na nim Franciszek i Maria Gabor, których dom był zawsze otwarty dla wszystkich

Autor: archiwum prywatne

Murale opowiadają historię mieszkańców Gąsiorowic

Już w ubiegłym roku Stowarzyszenie Odnowy Wsi Gąsiorowice realizowało projekt pod nazwą "Niema historia", w ramach konkursu "Opolska Wieś Przyszłości - Wieś Malowana". Przypomnijmy, że wtedy za dotację konkursowe udało się namalować dwa murale, a w sumie na terenie wioski powstało ich pięć.

Spośród trzech pozostałych jeden został zamówiony przez stowarzyszenie, kolejny przez osobę prywatną, a ostatni powstał z własnej inicjatywy artysty, którym jest Arkadiusz Andrejkow - specjalizujący się w przenoszeniu wizerunków z dawnych fotografii na duży format, a jego prace można obecnie zobaczyć w wielu miejscach w całej Polsce. 

Pod koniec maja stowarzyszeniu udało się po raz drugi pozyskać fundusze na murale w Gąsiorowicach. Umowę podpisano na kwotę prawie 15 tys. zł.

- Nie spodziewaliśmy się, że nasz projekt zostanie tak wysoko oceniony i zajmie drugie miejsce, to cieszy - podkreślał wtedy Mateusz Stróżyk, prezes Stowarzyszenia Odnowy Wsi Gąsiorowice.

Natomiast w połowie sierpnia można było obserwować kontynuację ubiegłorocznego zadania. Ponownie na ściany budynków przeniesione zostały wizerunki byłych mieszkańców Gąsiorowic, uwiecznionych na starych fotografiach.

- Projekt nazywał się "Niema historia 2". Sam tytuł nawiązuje do osób, których już nie ma wśród nas - zwraca uwagę prezes stowarzyszenia z Gąsiorowic. - Powstały trzy murale na ścianach prywatnych posesji, których właściciele zgodzili się udostępnić miejsce. Nawiązują one typowo do danego gospodarstwa, opowiadając historię danego domu, o jego ludziach i mieszkańcach, których już nie ma wśród nas. Ponadto jest to część naszej kultury i dziejów naszej miejscowości, bo to oni kiedyś ją tworzyli. Natomiast efekt końcowy bardzo zadowala zarówno właścicieli posesji, będących potomkami uwiecznionych postaci, jak i mieszkańców.

Oprócz murali  dofinansowanych z Urzędu Marszałkowskiego, artysta ponownie wykonał jeden mural z własnej inicjatywy, podobnie jak to miało miejsce rok temu. W sumie w Gąsiorowicach znajduje się łącznie dziewięć murali i deskali, jakie wyszły z rąk Andrejkowa. Prawdopodobnie jednak na tym się nie skończy.

- Artysta zapowiedział, że jeszcze przyjedzie w połowie października - mówi Mateusz Stróżyk. - Będzie już wtedy malować u osób prywatnych, które także chcą upamiętnić swoich przodków. Oprócz tego możliwe, że powstanie jeszcze jeden dla stowarzyszenia. Jeśli będą pieniądze, które będzie można na to pozyskać, to mamy przygotowaną już koncepcję na kolejny rok. Jak się to uda zrealizować, to możliwe, że na tym poprzestaniemy, gdyż przestrzeń jest już fajnie zagospodarowana.

Wszystkie murale są widoczne dla odwiedzających miejscowość.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Tak kiedyś wyglądał dom właścicieli posesji, który został wybudowany około 1919 roku. Jego oryginalny kształt zachowany był do 1970 roku. Natomiast mural ma o tym przypominać

Tak kiedyś wyglądał dom właścicieli posesji, który został wybudowany około 1919 roku. Jego oryginalny kształt zachowany był do 1970 roku. Natomiast mural ma o tym przypominać

fot. archiwum prywatne

To czwarty mural, który sam od siebie postanowił namalować Arkadiusz Andrejkow

To czwarty mural, który sam od siebie postanowił namalować Arkadiusz Andrejkow

fot. A.Andrejkow

To drugi mural wykonany w ramach tegorocznego projektu. Przedstawia on Martę Maseli z domu Ciołek wraz z synami Helmutem i Rudolfem

To drugi mural wykonany w ramach tegorocznego projektu. Przedstawia on Martę Maseli z domu Ciołek wraz z synami Helmutem i Rudolfem

fot. archiwum prywatne

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: A w tym samym numerze w Strzelcach Op. piszą, że poziom wody gruntowej spadł o 7,5 metra. I trudno jakoś ludziom połączyć fakty, najlepiej zapewnić, najlepiej na stronie głównej - "WODY NIE ZABRAKNIE". Wody będzie brakować, bo jest jej coraz mniej, staw w Jemielnicy wyschnięty, w Gąsiorowicach wyschnięty, na Małej Panwi kajakami już się nie da, bo mało wody, ale gdy bobry za darmo odtwarzają nam retencję wody, to wtedy stają się pasożytami. Ludzie, opamiętajcie się, my nie szanujemy wody, za kilka, kilkanaście lat będziemy za nią płakać. Powinniśmy zrobić wszystko, by jak najwięcej jej zachować, na łąkach, w lasach, bagnach, mokradłach, by nie pozwolić jej spływać do rzek i morza. Przekopanie rowów na łąkach od razu spowoduje jej odpływ i dalsze obniżenie jej poziomu w gruncie. Bobry robią świetną robotę zatrzymując ją na miejscu, a my wylewamy ją często bezsensownie na głupie zachcianki, jak np. właśnie w Kolonowskiem naprzeciwko kościoła, gdzie dzień w dzień jakiś mieszkaniec podlewa trawkę przy drodze, bo musi przecież mieć wokół domu zielono. To czyste marnowanie tej wody stojące w czystej kontrze do coraz powszechniej się pojawiających sygnałów, że wody mamy za mało i jest jej coraz mniej. Najprościej bobry przegonić, wodę z łąk spuścić, a wodą w kranach niech się przejmują władze, w końcu one od tego są, czy nie tak? To wygodne podejście tylko, że krótkowzroczne i bardzo egoistyczne. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu
Reklama