Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 13:51
ReklamaFilplast

Masz świadectwo, to wiesz, ile potrzebujesz energii

Komu i dlaczego jest potrzebne, kto je wydaje i ile kosztuje? To część najpopularniejszych pytań związanych z świadectwem charakterystyki energetycznej.
Masz świadectwo, to wiesz, ile potrzebujesz energii

Autor: fot. pixabay.com / zdjęcie ilustracyjne

Świadectwo charakterystyki energetycznej to dokument, który określa wielkość zapotrzebowania na energię niezbędną do zaspokojenia potrzeb energetycznych związanych z użytkowaniem budynku lub lokalu, czyli energii na potrzeby ogrzewania, wentylacji, chłodzenia i przygotowania ciepłej wody użytkowej. A w przypadku budynków niemieszkalnych również oświetlenia.

Obowiązek posiadania świadectwa dotyczy właścicieli, zarządców budynku, osoby którym przysługuje spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu lub spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego. Od bieżącego roku obowiązek będzie dotyczył wszystkich właścicieli – zarówno istniejących nieruchomości, jak również powstających budowli.

– Ten dokument zawiera obliczenia dotyczące powyższego zapotrzebowania – mówi Mariusz Tekliński, główny specjalista ds. doradztwa energetycznego z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu. – Innymi słowy, sporządzający takie świadectwo odpowie nam na pytanie, ile energii należy dostarczyć do budynku/lokalu w celu zaspokojenia jego potrzeb głównie w postaci energii cieplnej. Po części, ta informacja może mieć wpływ na orientacyjne określenie kosztów eksploatacji nieruchomości. Jednakże należy pamiętać, że koszt utrzymania uzależniony jest od aktualnych cen nośników energii.

Tak naprawdę konieczność sporządzania tego dokumentu istnieje od 2009 r. Nowelizacja Rozporządzenie Ministra Rozwoju i Technologii, dotycząca m.in. świadectw energetycznych, z dniem 28.04.2023 r. wprowadziła m.in. sankcje za nieprzekazanie świadectwa przy umowie sprzedaży lub najmu.

– Jednocześnie nałożyła obowiązek dla notariuszy, którzy muszą odnotowywać w akcie notarialnym fakt przekazania świadectwa lub jego brak, z jednoczesnym pouczeniem o karze grzywny za niedopełnienie tego obowiązku – tłumaczy ekspert.

Do czego ten dokument jest potrzebny?

– Dokument świadectwa energetycznego jest konieczny do określenia wielkości zapotrzebowania na energię niezbędną do zaspokojenia potrzeb energetycznych związanych z użytkowaniem budynku lub lokalu. Wymagany jest przy sprzedaży nieruchomości oraz najmie – dodaje Mariusz Tekliński. Dlatego też świadectwo bezwzględnie musi być przedstawione najemcy – mówi i dodaje, że mimo to, są pewne wyjątki.

Chociaż koszty sporządzenie świadectwa wahają się od kilkuset złotych do nawet kilku tysięcy, należy uznać taki wymóg za działanie korzystne. Dzięki informacjom zawartym w świadectwie właściciel lub najemca budynku może orientacyjne określić roczne zapotrzebowanie na energię, a tym samym koszt utrzymania związany z zużyciem energii.

Skąd wziąć ten dokument? Jest jedna droga

Okazuje się, że nie bez znaczenia jest również fakt, kto wykona dokument. Na szczęście, ustawodawca przewidział te kwestie bardzo klarownie.

Wykaz osób uprawnionych do wykonywania świadectwa energetycznego opublikowany jest na stronach Ministerstwa Rozwoju i Technologii w Centralnym Rejestrze Świadectw Charakterystyk Energetycznych. Osoby umieszczone w wykazie posiadają odpowiednie wykształcenie i kwalifikacje, gwarantujące prawidłowość sporządzenia świadectwa.

Okazuje się, że z obowiązku sporządzenia świadectwa charakterystyki energetycznej zwolnione są budynki mieszkalne przeznaczone do użytkowania nie dłużej niż cztery miesiące w roku. Również wtedy, jeśli budynek/lokal wykorzystują właściciele na swój własny użytek, tj. w którym osobiście mieszkają i nie noszą się z zamiarem ich sprzedaży. 

Ustawodawca określił termin ważności świadectwa charakterystyki energetycznej. Wynosi on 10 lat. Za brak świadectwa przewidziane są dotkliwe kary, nawet do 5 tys. zł.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama