Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 02:02
Reklama
Reklama

Strażacy z OSP Łaziska chcą się rozwijać, a przy tym pomagać mieszkańcom

W ostatnim czasie strażakom z Ochotniczej Straży Pożarnej z Łazisk udało się unowocześnić jednostkę i wprowadzić w życie wiele innowacyjnych projektów, które mają znaczenie nie tylko dla samych druhów, lecz także wpływają na bezpieczeństwo mieszkańców gminy i powiatu.
Strażacy z OSP Łaziska chcą się rozwijać, a przy tym pomagać mieszkańcom
Strażacy z Łazisk prezentują swój nowy cenny sprzęt

Autor: SGK

Chcą się rozwijać, a przy tym pomagać mieszkańcom

W ubiegłym roku w remizie strażaków z Łazisk został zamontowany system jednoczesnego alarmowania druhów. - Polega on na tym, że w momencie alarmu włączona zostaje syrena, ale wraz z nią wyzwalane jest też jednoczesne połączenie na telefon komórkowy każdego czynnego strażaka naszej OSP - tłumaczą ochotnicy. - Najlepsza w tym procesie jest informacja zwrotna. W momencie, gdy strażakowi dzwoni telefon, to druh poprzez jego odebranie lub odrzucenie połączenia, daje informację zwrotną do remizy, czy stawi się na wezwanie czy jest niedostępny.

Informacje te są wyświetlane na dużym ekranie telewizora, który zamontowany został w garażu wyjazdowym, dzięki czemu każdy strażak obecny w remizie wie, którzy koledzy pojadą na akcję. Jednak to nie jedyny innowacyjny pomysł w jednostce.

Projekt wozu to ich dziecko

Strażacy z Łazisk od jesieni ubiegłego roku cieszyć się mogą drugim swoim wozem. A co najważniejsze i szczególne dla nich, że wykonali go sami.

- Był to pomysł sprzed dwóch lat. Mieliśmy busa volkswagena t4, który miał być z nami chwilę, a towarzyszył nam 11 lat. W końcu zapadła decyzja, by go zamienić na coś młodszego i innego - wspomina naczelnik OSP, Józef Klyszcz.

Druhom udało się sprzedać starego busa. Do uzyskanej kwoty dołożyli uzbierane środki na zakup nowego auta. Ale jak się okazało, nie był to typowy wóz strażacki.

- Zakupiliśmy fiata ducato, który służył jako samochód budowlany, do tego miał otwartą pakę - wspominają strażacy. - Postanowiliśmy go przerobić na lekki samochód, który początkowo miał służyć do wichrów i powodzi.

Dla strażaków z Łazisk był to ogromny i innowacyjny projekt. Cała jego realizacja zajęła sporo czasu, gdyż wszystko we własnym zakresie przerabiali sami.

- Projekt stworzyliśmy w niecałe dwa lata. Gdy mieliśmy już koncepcję na ten wóz, to zespawaliśmy ramę i ją pomalowaliśmy. Potem udało nam się zakupić zabudowę pożarniczą, którą trzeba było dopasować pod wymiar garażu - zaznacza naczelnik OSP Łaziska. - Ograniczała nas przestrzeń i rolety, które musiały być zamieszczone w oryginale. Jednak staraliśmy się jak najwięcej przestrzeni zyskać na tym aucie.

Samochód jest w pełni własnością ochotników. Posiada 7-osobową kabinę, agregat wysokociśnieniowy AWP, o pojemności zbiornika 400 litrów wody plus środek pianotwórczy. Wodę podaje pod wysokim ciśnieniem, z bardzo małym wydatkiem wody.

W sumie budowa wozu kosztowała jednostkę ponad 70 tys. zł, nie wliczając w to ogromu pracy własnej.

- Teraz, gdybyśmy chcieli go sprzedać, to za pusty bez sprzętu z pocałowaniem ręki moglibyśmy dostać przynajmniej 150 tys. zł, choć wart jest więcej - dopowiada druh Kamil Ibrom.

Jak podkreślają strażacy, w dużej mierze budowa wozu nie poszłaby im tak sprawnie, gdyby nie cicha pomoc innych.

- Gdyby nie sponsorzy, nasi druhowie i skarbnik, a przede wszystkim firma Konstalmet, projekt ten nie zostałby tak szybko zakończony - wskazują ochotnicy. - Mamy wokół wiele dobrych serc, na które możemy liczyć.

Chcą iść z duchem czasu

Gdy wóz był gotowy, strażacy z Łazisk mieli już kolejny plan.

- Świat się rozwija, a my chcemy razem z nim - stwierdzają ochotnicy. - Dlatego postanowiliśmy, że będziemy dążyć do tego, by stać się jednostką poszukiwawczo-ratowniczą, wyposażoną w najlepszy sprzęt, poczynając od dronów, których nikt nie ma w naszym powiecie.

Pierwszym krokiem było zapoznanie się z cenami rynkowymi dronów. Kiedy padł wybór na odpowiedni sprzęt, druhowie zaczęli starania o pozyskanie na niego funduszy.

- Dzięki radzie sołeckiej naszej wsi, wraz z sołtys Klaudią Kraką, udało nam się zabezpieczyć 20 tys. zł z funduszu sołeckiego na zakup drona DJI Matrice 30T wyposażonego w kamerę termowizyjną - wymieniają strażacy. - Dodatkowo 2 tys. zł dorzuciła nam również rada sołecka z Piotrówki, 2,5 tys. Lasy Państwowe, 10 tys. to nasze pieniądze zakupowe z gminy, a resztę kwoty pozyskaliśmy od sponsorów.

Strażacy przeszli specjalne szkolenia i zdobyli uprawnienia, na których chętnych w jednostce nie brakowało.

- W listopadzie ruszyliśmy z kursem. Uczestniczyły w nim 43 osoby - wspomina Kamil Ibrom. - Całość kosztowała prawie 400 tys. zł, z czego cała suma pokryta została z programu Unii Europejskiej, którego operatorem było Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki w Opolu, oraz przez sponsorów.

Strażacy z Łazisk wspominają, że mają już kolejne pomysły na swój rozwój. Na razie jednak zostaną one tajemnicą.

4 maja w Łaziskach odbędzie się Gminny Dzień Strażaka.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama