Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 15:34
ReklamaFilplast

Strażacy z OSP Łaziska chcą się rozwijać, a przy tym pomagać mieszkańcom

W ostatnim czasie strażakom z Ochotniczej Straży Pożarnej z Łazisk udało się unowocześnić jednostkę i wprowadzić w życie wiele innowacyjnych projektów, które mają znaczenie nie tylko dla samych druhów, lecz także wpływają na bezpieczeństwo mieszkańców gminy i powiatu.
Strażacy z OSP Łaziska chcą się rozwijać, a przy tym pomagać mieszkańcom
Strażacy z Łazisk prezentują swój nowy cenny sprzęt

Autor: SGK

Chcą się rozwijać, a przy tym pomagać mieszkańcom

W ubiegłym roku w remizie strażaków z Łazisk został zamontowany system jednoczesnego alarmowania druhów. - Polega on na tym, że w momencie alarmu włączona zostaje syrena, ale wraz z nią wyzwalane jest też jednoczesne połączenie na telefon komórkowy każdego czynnego strażaka naszej OSP - tłumaczą ochotnicy. - Najlepsza w tym procesie jest informacja zwrotna. W momencie, gdy strażakowi dzwoni telefon, to druh poprzez jego odebranie lub odrzucenie połączenia, daje informację zwrotną do remizy, czy stawi się na wezwanie czy jest niedostępny.

Informacje te są wyświetlane na dużym ekranie telewizora, który zamontowany został w garażu wyjazdowym, dzięki czemu każdy strażak obecny w remizie wie, którzy koledzy pojadą na akcję. Jednak to nie jedyny innowacyjny pomysł w jednostce.

Projekt wozu to ich dziecko

Strażacy z Łazisk od jesieni ubiegłego roku cieszyć się mogą drugim swoim wozem. A co najważniejsze i szczególne dla nich, że wykonali go sami.

- Był to pomysł sprzed dwóch lat. Mieliśmy busa volkswagena t4, który miał być z nami chwilę, a towarzyszył nam 11 lat. W końcu zapadła decyzja, by go zamienić na coś młodszego i innego - wspomina naczelnik OSP, Józef Klyszcz.

Druhom udało się sprzedać starego busa. Do uzyskanej kwoty dołożyli uzbierane środki na zakup nowego auta. Ale jak się okazało, nie był to typowy wóz strażacki.

- Zakupiliśmy fiata ducato, który służył jako samochód budowlany, do tego miał otwartą pakę - wspominają strażacy. - Postanowiliśmy go przerobić na lekki samochód, który początkowo miał służyć do wichrów i powodzi.

Dla strażaków z Łazisk był to ogromny i innowacyjny projekt. Cała jego realizacja zajęła sporo czasu, gdyż wszystko we własnym zakresie przerabiali sami.

- Projekt stworzyliśmy w niecałe dwa lata. Gdy mieliśmy już koncepcję na ten wóz, to zespawaliśmy ramę i ją pomalowaliśmy. Potem udało nam się zakupić zabudowę pożarniczą, którą trzeba było dopasować pod wymiar garażu - zaznacza naczelnik OSP Łaziska. - Ograniczała nas przestrzeń i rolety, które musiały być zamieszczone w oryginale. Jednak staraliśmy się jak najwięcej przestrzeni zyskać na tym aucie.

Samochód jest w pełni własnością ochotników. Posiada 7-osobową kabinę, agregat wysokociśnieniowy AWP, o pojemności zbiornika 400 litrów wody plus środek pianotwórczy. Wodę podaje pod wysokim ciśnieniem, z bardzo małym wydatkiem wody.

W sumie budowa wozu kosztowała jednostkę ponad 70 tys. zł, nie wliczając w to ogromu pracy własnej.

- Teraz, gdybyśmy chcieli go sprzedać, to za pusty bez sprzętu z pocałowaniem ręki moglibyśmy dostać przynajmniej 150 tys. zł, choć wart jest więcej - dopowiada druh Kamil Ibrom.

Jak podkreślają strażacy, w dużej mierze budowa wozu nie poszłaby im tak sprawnie, gdyby nie cicha pomoc innych.

- Gdyby nie sponsorzy, nasi druhowie i skarbnik, a przede wszystkim firma Konstalmet, projekt ten nie zostałby tak szybko zakończony - wskazują ochotnicy. - Mamy wokół wiele dobrych serc, na które możemy liczyć.

Chcą iść z duchem czasu

Gdy wóz był gotowy, strażacy z Łazisk mieli już kolejny plan.

- Świat się rozwija, a my chcemy razem z nim - stwierdzają ochotnicy. - Dlatego postanowiliśmy, że będziemy dążyć do tego, by stać się jednostką poszukiwawczo-ratowniczą, wyposażoną w najlepszy sprzęt, poczynając od dronów, których nikt nie ma w naszym powiecie.

Pierwszym krokiem było zapoznanie się z cenami rynkowymi dronów. Kiedy padł wybór na odpowiedni sprzęt, druhowie zaczęli starania o pozyskanie na niego funduszy.

- Dzięki radzie sołeckiej naszej wsi, wraz z sołtys Klaudią Kraką, udało nam się zabezpieczyć 20 tys. zł z funduszu sołeckiego na zakup drona DJI Matrice 30T wyposażonego w kamerę termowizyjną - wymieniają strażacy. - Dodatkowo 2 tys. zł dorzuciła nam również rada sołecka z Piotrówki, 2,5 tys. Lasy Państwowe, 10 tys. to nasze pieniądze zakupowe z gminy, a resztę kwoty pozyskaliśmy od sponsorów.

Strażacy przeszli specjalne szkolenia i zdobyli uprawnienia, na których chętnych w jednostce nie brakowało.

- W listopadzie ruszyliśmy z kursem. Uczestniczyły w nim 43 osoby - wspomina Kamil Ibrom. - Całość kosztowała prawie 400 tys. zł, z czego cała suma pokryta została z programu Unii Europejskiej, którego operatorem było Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki w Opolu, oraz przez sponsorów.

Strażacy z Łazisk wspominają, że mają już kolejne pomysły na swój rozwój. Na razie jednak zostaną one tajemnicą.

4 maja w Łaziskach odbędzie się Gminny Dzień Strażaka.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama