Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 1 maja 2026 10:44
Reklama

Rainhold Bodynek. W ślad za wielkim człowiekiem

Był człowiekiem takim jak każdy z nas, ale przy tym niezwykle zdolnym, oczytanym, nieprzeciętnym. To Rainhold Bodynek, pochodzący ze Starego Ujazdu kleryk. Choć mija prawie 40 lat, odkąd zmarł, pamięć o nim wśród parafian z Ujazdu, a w szczególności mieszkańców wioski, z której pochodził, jest wciąż żywa.
Rainhold Bodynek. W ślad za wielkim człowiekiem
Uczestnicy wyjazdu po latach stanęli na tych samych seminaryjnych schodach, co niegdyś Holdek. Cały czas towarzyszył im też specjalnie przygotowany obraz Rainholda Bodynka (widoczny z tyłu)

Autor: Archiwum prywatne

Rainhold Bodynek. W ślad za wielkim człowiekiem

Holdek, bo tak Rainholda Bodynka nazywali koledzy, urodził się 1 maja 1957 roku w Strzelcach Opolskich. Całe jego młodzieńcze życie było związane z rodzinnym Starym Ujazdem. Tutaj skończył szkołę podstawową, będąc nadzwyczaj pojętnym uczniem, był ministrantem, obowiązkowym i zaangażowanym, miał wielu przyjaciół, pasjonował się piłką nożną, ogrywając niejednokrotnie starszych kolegów.

Jak dowiadujemy się z książki pt. „Holdek” o. Henryka Kałuży SVD, wcześnie potrafił czytać i bardzo lubił to robić. Już to go wyróżniało.

„Często przychodził na plebanię do brata księdza proboszcza, aby porozmawiać i pożyczyć nowe książki, zadziwiając go swoimi szerokimi zainteresowaniami. Najbardziej jednak zdumiewał wszystkich ogromną znajomością Pisma Świętego” - pisze o. Kałuża.

Z małej wioski do wielkiego świata

Jako szkołę średnią wybrał liceum ogólnokształcące w Strzelcach Opolskich, gdzie podobnie jak w podstawówce, dał się poznać jako pracowity i zdolny uczeń, co odzwierciedlały wyniki w nauce czy udziały w olimpiadach. Wraz z maturą przyszedł czas na wybór studiów. Holdek rozważał między studiami humanistycznymi, szczególnie polonistycznymi, a powołaniem.

- Pochodził z małej wioski, prostej, chłopskiej rodziny o śląskich tradycjach, a miał otwartą drogę na każdą uczelnię w Polsce - mówi Sebastian Golec, sołtys Starego Ujazdu. - W takim przypadku mówi się, że ktoś „ma znajomości” albo jest po prostu fenomenalny i taki właśnie był Holdek. Ostatecznie wybrał drogę powołania, poszedł do seminarium misyjnego w Pieniężnie w województwie warmińsko-mazurskim, gdzie przez dwa lata studiował u księży werbistów.

Po tym czasie razem z dwoma klerykami dostał możliwość wyjazdu na studia teologiczne do Nagoi w Japonii. Stało się to za sprawą o. Hansa Jurgena Marxa, który prowadził tam działalność misyjną.

- Po drodze była jeszcze Anglia, bo klerycy musieli znać język angielski - dopowiada Sebastian Golec.

Kurs odbył się na liverpoolskim College of Comers, który, jak pisze o. Henryk Kałuża, był niczym wielka wieża Babel.

„Natychmiast docenił to Holdek, mówiąc kolegom, jaka to dla nich ogromna szansa, takie spotkanie z ludźmi z innych kultur, które już tu trzeba poznawać i uczyć się ich i że tej szansy nie wolno im zmarnować. Rzucił się całą ciekawością w to środowisko i czuł się w nim jak przysłowiowa ryba w wodzie” - czytamy.

Poza nauką i nawiązywaniem kontaktów z innymi, co przychodziło mu z łatwością, wykorzystał ten czas na przygotowanie się do wyjazdu do Japonii oraz poznanie jej kultury.

- Zafascynował go wtedy buddyzm i postanowił poznać jego filozofię - wskazuje Sebastian Golec.

Dotarli na japońską ziemię. Tutaj najpierw czekała nauka języka japońskiego, a dopiero później kontynuacja studiów teologicznych.

„Kiedy tylko zgłębił język na tyle, że mógł czytać i rozmawiać, wrócił do rozpoczętego w Anglii studium buddyzmu. Czuł, że bez tego nie będzie mógł w pełni poznać ludzi, którzy przez wieki są zakorzeni w tej religii” - pisze o Holdku o. Kałuża.

Dowiadujemy się też, że widział wiele elementów wspólnych między buddyzmem i chrześcijaństwem. Wybrał się nawet, za zarobione przez siebie pieniądze oraz za zgodą przełożonych, do Eiheiji, jednej ze świątyń buddyjskich w Japonii. Tam próbował medytacji zazen. Pokonała go jednak pozycja kwiatu lotosu, w której nie potrafił zbyt długo wytrzymać, a była konieczna przy tego typu ćwiczeniach. Wrócił do seminarium, choć medytacja wciąż była mu bliska, podobnie jak głęboka wiara. Nie zmieniła się również jego pracowitość.

Nieplanowana diagnoza

W pewnym momencie Holdek zaczął odczuwać zmęczenie, mówił o niedomaganiach żołądka, wyglądał na coraz to bardziej wyczerpanego. Za namową przyjaciół, choć podkreślał, że to tylko przemęczenie, udał się na badania do szpitala. Stwierdzono, że cierpi na raka żołądka, a sytuacja nie wygląda optymistycznie.

Holdek z początku nie poznał prawdy, bo taka była decyzja lekarzy. Gdy dowiedział się o chorobie, wszystko, wciąż patrząc pozytywnie, zawierzył Bogu. Wkrótce jego stan się pogorszył, a serce przestało bić. Zmarł 20 maja 1984, mając 27 lat. Pochowano go w Japonii.

Trudno zapomnieć takiego człowieka

Pamięć o Rainholdzie Bodynku wśród parafian z Ujazdu, a w szczególności mieszkańców Starego Ujazdu, z którego pochodził, jest wciąż żywa, praktycznie nieprzerwanie. To za sprawą wspomnień rodziny czy przyjaciół z młodzieńczych lat, ale i podejmowanych inicjatyw. Odkąd zmarł, powstała wspomniana wcześniej publikacja o. Henryka Kałuży, jej rozbudowana wersja, obok jego domu rodzinnego ustawiona została drewniana rzeźba, a także zamontowana tablica przedstawiająca jego historię.

W ostatnim czasie parafia w Ujeździe zorganizowała wyjazd śladami Holdka. Uczestnicy wybrali się do Pieniężna i miejsc, w których przebywał, szczególnie do seminarium.

- Ci, którzy go znali, podobnie jak my, wciąż o nim pamiętają, bo jak sami przyznali, takiego człowieka nie da się zapomnieć - mówi Sebastian Golec. - Jesteśmy dumni, że Holdek jest stąd.

Mieszkańcy Starego Ujazdu już szykują kolejną inicjatywę, która będzie związana z przypadającą w tym roku 40. rocznicą śmierci Holdka. Głównym punktem obchodów będzie msza święta w poniedziałek, 20 maja, w miejscowym kościele pod przewodnictwem o. Kałuży. Przed wszystkimi ujazdowskimi parafianami otworem stoją również dalsze drogi Holdka. Być może następny będzie Liverpool w Anglii, a później Nagoya w Japonii…

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Holdek i studenci przed seminarium w Pieniężnie

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
pochmurnie

Temperatura: 14°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 11 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Jarząbek WacławTreść komentarza: Odpowiedź Pani Dyrektor, cytuję: "Do dyrekcji szpitala nie wpływają skargi dotyczące parkingu, więc nie możemy odnieść się do konkretnych przypadków – mówi Beata Czempiel, dyrektorka strzeleckiego szpitala." jest, moim zdaniem, tyleż pokrętna co infantylna i nie załatwia w żadnym stopniu problemu. To nie jest także kwestia uprzejmości i szczególnej ostrożności przy manewrowaniu - to jest sprawa małej liczby miejsc parkingowych. Ludzi chorzy, niejednokroć kontuzjowani lub po zabiegach ortopedycznych, idą pieszo do szpitala lub poradni z parkingu przy "Kauflandzie". Czy naprawdę "niewielka liczba miejsc" przy budowanym ZOL-u rozwiąże problem? Mocno w to wątpię.Data dodania komentarza: 16.04.2026, 16:17Źródło komentarza: Parkingowy chaos przy strzeleckim szpitalu. Mieszkańcy mają dość J Autor komentarza: TeresaTreść komentarza: Dosyć wybiórczo prezentujecie sukcesy podmiotów z regionu. Nie dalej jak tydzień temu dwa podmioty z naszego lokalnego środowiska zostały kolejny raz wyróżnione Diamentami Forbesa. Czy to jakaś zasłona milczenia? Wśród wyróżnionych Firma Adamietz oraz Strzelecka Spółdzielnia Socjalna. O ile Adamietz to olbrzymia firma o zasięgu międzynarodowym, o tyle Strzelecka Spółdzielnia Socjalna to podmiot społeczny działający na rzecz lokalnego środowiska. Ewenement na skalę kraju. Doceniana wszędzie tylko nie na lokalnym podwórku.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 09:39Źródło komentarza: Projekt z Rozmierki wśród najlepszych na Opolszczyźnie! J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Dzięki dzielnicy Fosowskie w 1973 roku kolonowskie otrzymało prawa miejskie.Gdyby nie połączenie tych dwóch miejscowości,kolonowskie dalej byłoby wiochą.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 06:45Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: Jan2Treść komentarza: Pożar był w Kolonowskiem. Ta wasza dzielnica to do zaorania a nie wypisywania na każdym kroku o niej…Data dodania komentarza: 19.03.2026, 09:53Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie
Reklama