Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 23:56
Reklama
Reklama

Ania i jej pasja do haftu diamentowego. Uczennica z Zalesia Śląskiego tworzy piękne obrazy

Z okazji nadejścia wiosny w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Zalesiu Śląskim zorganizowano pokaz talentów. Chętni uczniowie mogli zaprezentować swoje umiejętności i zainteresowania. Wśród nich była Anna Marek, która pasjonuje się haftem diamentowym.
Ania i jej pasja do haftu diamentowego. Uczennica z Zalesia Śląskiego tworzy piękne obrazy
Anna Marek prezentuje pierwszy, większy obraz, który wykonała. W tle widać również jej inne dzieło

Autor: PL

Diamentowa pasja Ani

Ania jest uczennicą klasy siódmej. Ze względu na swoją chorobę porusza się na wózku, ale stara się nie traktować tego jako przeszkody. Przykładem na to, że tak właśnie jest, może być jej hobby, którym jest haft diamentowy. - To zajęcie polegające na układaniu obrazów i nie tylko za pomocą diamencików - mówi.

Zacznijmy jednak od początku, a wszystko zaczęło się od prezentu, który trzy lata temu dostała dziewczynka.

- Odpakowałam go, zobaczyłam dziwny pisak i diamenciki - opowiada Ania. - Schowałam to do pudełka i długo nie otwierałam, aż pewnego dnia, gdy bardzo się nudziłam, przypomniałam sobie o tym prezencie. Otworzyłam go, tym razem dokładnie obejrzałam i zaczęłam robić. Wyszedł malutki obrazek, a zajęcie bardzo mi się spodobało. Poprosiłam mamę, żeby zamówiła mi większy wzór do haftu diamentowego i tak zrobiłam pierwszy, większy obraz, który przedstawiał kotka. Od tamtej pory robię też kartki świąteczne i urodzinowe czy ozdoby do okien.

Siódmoklasistka stworzyła dwa dzieła, z których jest szczególnie dumna.

- Moją największą radością było wykonanie obrazu Maryi, który wisi w kapliczce w Popicach, skąd pochodzę - przyznaje. - Jeden z obrazów podarowałam też na świąteczny kiermasz charytatywny, zorganizowany w Zalesiu Śląskim. Został on wylicytowany za sporą kwotę, co bardzo mnie ucieszyło, bo zbierano na chorą dziewczynkę. Ucieszyło mnie również to, że osoba, która nabyła obraz, później podarowała go naszej szkole i teraz wisi w gabinecie dyrektor Grażyny Lubczyk.

Diamencik do diamencika

A jak powstają takie dzieła?

- Razem z mamą zamawiamy wzory przez internet - tłumaczy Ania. - Są one odsyłane w formie pojedynczych, drobnych i kolorowych diamencików, które klei się do płótna w wyznaczone miejsce za pomocą specjalnego długopisu. Kryształki czasami są posortowane, a niekiedy muszę podzielić je sama. Później przechodzę do pracy.

Jak mówi dziewczynka, zajęcie bardzo ją pochłania.

- Często nie potrafię się od tego oderwać, nawet, gdy mama woła mnie na obiad - śmieje się. - To bardzo czasochłonne zainteresowanie, ale dające dużo satysfakcji i uczące cierpliwości.

Kartki świąteczne i wystawa

Jak doszło do udziału Ani w szkolnym pokazie talentów?

- Co tydzień spotykamy się z Anią na dwugodzinnych zajęciach indywidualnych, podczas których skupiamy się na nauce i jej rozwoju, ale również wymieniamy codziennymi spostrzeżeniami - mówi Lilla Popławska, nauczycielka w ZSP w Zalesiu Śląskim. - Pewnego razu Ania powiedziała, że wykleja diamentowe obrazy, ale nic mi to nie mówiło. Uzgodniłyśmy, że najlepiej będzie, jak przyniesie je na nasze zajęcia i pokaże. Akurat zbliżało się Boże Narodzenie i przyniosła ze sobą wyklejane kartki świąteczne. Gdy je zobaczyłam, byłam pod wrażeniem.

Zrodził się pewien pomysł.

- Tradycją w szkole jest wysyłanie świątecznych kartek do instytucji, m.in. gminy i burmistrza czy do podmiotów, z którymi współpracujemy - opowiada pani Lilla. - Pomyślałam, że skoro nadchodzi Boże Narodzenie, a Ania ma takie zdolności, wyślemy kartki wykonane właśnie przez nią. Propozycja została przyjęta przez dyrektor szkoły, która zawsze nas wspiera.

Nauczycielka razem z siódmoklasistką zabrały się do działania.

- Do zrobienia miałyśmy 22 kartki - wspomina Lilla Popławska. - Oczywiście, większość wykonała Ania, ale starałam się jej pomagać, a przy okazji mogłam spróbować czegoś nowego. Szybko przekonałam się, że to wcale nie jest takie proste, a cała praca bardzo misterna. Dobrze, że miałam taką nauczycielkę, jak Ania, która jest niezwykle dokładna i uważna w tym, co robi.

Jak dodaje nauczycielka, już wtedy zaczęły myśleć o wystawie, podczas której dziewczynka będzie mogła zaprezentować swoje dzieła.

- Gdy było wiadomo, że w szkole zostanie zorganizowany pokaz talentów, od razu zaproponowałam Ani, żeby podzieliła się swoim hobby - mówi pani Lilla. - Wystawę jej prac przygotowałyśmy razem, a podczas pokazu Ania sama o wszystkim opowiedziała. Społeczność szkolna była zachwycona i nie spodziewała się, że coś takiego robi. To pokazało nam, że było warto.

Anna Marek zachęca do spróbowania swoich sił w hafcie diamentowym i przekonuje, że jest to zajęcie dla każdego.

- Myślę, że może sprawić to wiele radości nie tylko dzieciom, ale i dorosłym - podsumowuje.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 18 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama