Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 04:47
ReklamaFilplast

Ania i jej pasja do haftu diamentowego. Uczennica z Zalesia Śląskiego tworzy piękne obrazy

Z okazji nadejścia wiosny w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Zalesiu Śląskim zorganizowano pokaz talentów. Chętni uczniowie mogli zaprezentować swoje umiejętności i zainteresowania. Wśród nich była Anna Marek, która pasjonuje się haftem diamentowym.
Ania i jej pasja do haftu diamentowego. Uczennica z Zalesia Śląskiego tworzy piękne obrazy
Anna Marek prezentuje pierwszy, większy obraz, który wykonała. W tle widać również jej inne dzieło

Autor: PL

Diamentowa pasja Ani

Ania jest uczennicą klasy siódmej. Ze względu na swoją chorobę porusza się na wózku, ale stara się nie traktować tego jako przeszkody. Przykładem na to, że tak właśnie jest, może być jej hobby, którym jest haft diamentowy. - To zajęcie polegające na układaniu obrazów i nie tylko za pomocą diamencików - mówi.

Zacznijmy jednak od początku, a wszystko zaczęło się od prezentu, który trzy lata temu dostała dziewczynka.

- Odpakowałam go, zobaczyłam dziwny pisak i diamenciki - opowiada Ania. - Schowałam to do pudełka i długo nie otwierałam, aż pewnego dnia, gdy bardzo się nudziłam, przypomniałam sobie o tym prezencie. Otworzyłam go, tym razem dokładnie obejrzałam i zaczęłam robić. Wyszedł malutki obrazek, a zajęcie bardzo mi się spodobało. Poprosiłam mamę, żeby zamówiła mi większy wzór do haftu diamentowego i tak zrobiłam pierwszy, większy obraz, który przedstawiał kotka. Od tamtej pory robię też kartki świąteczne i urodzinowe czy ozdoby do okien.

Siódmoklasistka stworzyła dwa dzieła, z których jest szczególnie dumna.

- Moją największą radością było wykonanie obrazu Maryi, który wisi w kapliczce w Popicach, skąd pochodzę - przyznaje. - Jeden z obrazów podarowałam też na świąteczny kiermasz charytatywny, zorganizowany w Zalesiu Śląskim. Został on wylicytowany za sporą kwotę, co bardzo mnie ucieszyło, bo zbierano na chorą dziewczynkę. Ucieszyło mnie również to, że osoba, która nabyła obraz, później podarowała go naszej szkole i teraz wisi w gabinecie dyrektor Grażyny Lubczyk.

Diamencik do diamencika

A jak powstają takie dzieła?

- Razem z mamą zamawiamy wzory przez internet - tłumaczy Ania. - Są one odsyłane w formie pojedynczych, drobnych i kolorowych diamencików, które klei się do płótna w wyznaczone miejsce za pomocą specjalnego długopisu. Kryształki czasami są posortowane, a niekiedy muszę podzielić je sama. Później przechodzę do pracy.

Jak mówi dziewczynka, zajęcie bardzo ją pochłania.

- Często nie potrafię się od tego oderwać, nawet, gdy mama woła mnie na obiad - śmieje się. - To bardzo czasochłonne zainteresowanie, ale dające dużo satysfakcji i uczące cierpliwości.

Kartki świąteczne i wystawa

Jak doszło do udziału Ani w szkolnym pokazie talentów?

- Co tydzień spotykamy się z Anią na dwugodzinnych zajęciach indywidualnych, podczas których skupiamy się na nauce i jej rozwoju, ale również wymieniamy codziennymi spostrzeżeniami - mówi Lilla Popławska, nauczycielka w ZSP w Zalesiu Śląskim. - Pewnego razu Ania powiedziała, że wykleja diamentowe obrazy, ale nic mi to nie mówiło. Uzgodniłyśmy, że najlepiej będzie, jak przyniesie je na nasze zajęcia i pokaże. Akurat zbliżało się Boże Narodzenie i przyniosła ze sobą wyklejane kartki świąteczne. Gdy je zobaczyłam, byłam pod wrażeniem.

Zrodził się pewien pomysł.

- Tradycją w szkole jest wysyłanie świątecznych kartek do instytucji, m.in. gminy i burmistrza czy do podmiotów, z którymi współpracujemy - opowiada pani Lilla. - Pomyślałam, że skoro nadchodzi Boże Narodzenie, a Ania ma takie zdolności, wyślemy kartki wykonane właśnie przez nią. Propozycja została przyjęta przez dyrektor szkoły, która zawsze nas wspiera.

Nauczycielka razem z siódmoklasistką zabrały się do działania.

- Do zrobienia miałyśmy 22 kartki - wspomina Lilla Popławska. - Oczywiście, większość wykonała Ania, ale starałam się jej pomagać, a przy okazji mogłam spróbować czegoś nowego. Szybko przekonałam się, że to wcale nie jest takie proste, a cała praca bardzo misterna. Dobrze, że miałam taką nauczycielkę, jak Ania, która jest niezwykle dokładna i uważna w tym, co robi.

Jak dodaje nauczycielka, już wtedy zaczęły myśleć o wystawie, podczas której dziewczynka będzie mogła zaprezentować swoje dzieła.

- Gdy było wiadomo, że w szkole zostanie zorganizowany pokaz talentów, od razu zaproponowałam Ani, żeby podzieliła się swoim hobby - mówi pani Lilla. - Wystawę jej prac przygotowałyśmy razem, a podczas pokazu Ania sama o wszystkim opowiedziała. Społeczność szkolna była zachwycona i nie spodziewała się, że coś takiego robi. To pokazało nam, że było warto.

Anna Marek zachęca do spróbowania swoich sił w hafcie diamentowym i przekonuje, że jest to zajęcie dla każdego.

- Myślę, że może sprawić to wiele radości nie tylko dzieciom, ale i dorosłym - podsumowuje.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama