Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 05:21
ReklamaFilplast

Adam Sikora miłością do fotografii zaraził się przypadkiem

Adam Sikora z Kielczy na co dzień jest podleśniczym w Nadleśnictwie Zawadzkie, a jego pasją stało się fotografowanie przyrody i różnych zjawisk, także z pomocą drona. Jego prace doceniane są na różnych konkursach w kraju i nie tylko.
Adam Sikora miłością do fotografii zaraził się przypadkiem
Adam Sikora nie wyobraża sobie życia bez fotografii

Adam Sikora miłością do fotografii zaraził się przypadkiem

Mimo że pochodzi z małej wioski, nie przeszkadza mu to w zdobywaniu nagród ogólnopolskich, konkuruje przy tym z profesjonalistami z dużych miast. Pasja i miłość do fotografii narodziły się przypadkiem, w zwykłej rozmowie, i trwają do dziś.

- Zanim rozpocząłem pracę w Lasach, pracowałem w Niemczech. Tam poznałem kolegę, który interesował się fotografią i często na ten temat rozmawialiśmy - wspomina Adam Sikora z Kielczy. - Nie miałem wtedy nawet aparatu. Wtedy bardziej interesował mnie film. Duży wpływ wywarł na mnie także internet. Oglądałem dużo fajnie nakręconych filmików na YouTube i to mnie także zmotywowało.

Niedawno podczas otwarcia 11. edycji Jurajskiego Festiwalu Fotograficznego zaprezentowano oficjalne wyniki konkursu „Sztuka Komercji”. Za zdjęcie pt. „Free energy” Adam Sikora zdobył wyróżnienie.

- Dla mnie to jest duży sukces, że moje zdjęcie znalazło się wśród 6 prac wyróżnionych na 900 nadesłanych w konkursie - mówi pasjonat. - Teraz te zdjęcie rywalizuje w międzynarodowym konkursie zjawisk meteorologicznych, gdzie można oddać głos na moją fotografię.

Ostatnio najwięcej czasu poświęcił projektowi pn. „Zatrzymanie świata w kadrze”. Za ten film dostał wyróżnienie w ogólnopolskim konkursie leśników.

- Robiąc ten film, inspirowałem się „National Geographic”. Jestem z niego naprawdę zadowolony, a można zobaczyć go na YouTube - stwierdza. - Nagrywałem Tomasza Sczansnego, bardzo uznanego fotografa przyrodniczego, który niejednokrotnie wygrywał ogólnopolskie konkursy fotograficzne. Film pokazuje, jak wygląda od kuchni wykonanie tego typu zdjęć, a przede wszystkim, ile wysiłku trzeba włożyć, aby uwiecznić wymarzony kadr.

Pod koniec ubiegłego roku Sikora zdobył także dwa wyróżnienia w konkursie „Oznaki pracy” za film pt. Węglarz, który przedstawia zanikającą pracę, jaką jest wypał węgla drzewnego.

- Film ten już wcześniej został nagrodzony w innych konkursach np. Obiektywnie Śląskie - wskazuje kielczanin. - Natomiast w „Oznakach pracy” udało mi się zdobyć jedno z trzech wyróżnień przyznawanych przez jury konkursu, jak i wyróżnienie honorowe, które jako jedyne przyznawane jest przez uczestników konkursu. Było to bardzo miłe. Dlatego śmieję się, że pojechał chłopak z Kielczy z małej wsi do Warszawy i zgarnął dwa wyróżnienia spośród 400 prac nadesłanych z całego kraju.

Obecnie Adam Sikora nie wyobraża sobie życia bez fotografii. A aparat zawsze ma w pobliżu.

- Przede wszystkim trzeba to lubić i kochać. Zajmując się filmem i fotografią dla samego zarobku, można szybko się wypalić - twierdzi pan Adam. - Musi to dawać także satysfakcję. Dlatego ważne jest dla mnie wykonywanie fotografii lokalnie. Jedna pani powiedziała mi kiedyś, że gdyby nie moje zdjęcia, to ona nawet nie wiedziałaby, że takie rzeczy mają tutaj miejsce. Nie wyobrażam sobie, aby miał mi ktoś zabrać aparat.

Osobom, które fascynują się fotografią lub dopiero zamierzają się tym zająć, pan Adam radzi:

- Mam taką uwagę, by w obecnych czasach nie dać się sztucznej inteligencji. Jest to nowość, która może pomóc, ale i zaszkodzić niektórym branżom, także fotograficznej. Powinniśmy robić swoje, być konsekwentnym i nie zrażać się swoimi pierwszymi zdjęciami. Nawet gdy się kupi najlepszy aparat, to on jest tylko narzędziem, a kadr i zdjęcie kreuje fotograf. Natomiast aparat tylko rejestruje obraz. Potrzeba czasu, by wyrobić sobie sprawne oko.

Panu Adamowi życzymy dalszych sukcesów w rozwijaniu się w tym, co kocha i lubi robić najbardziej.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama