Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 01:02
Reklama
Reklama

Chcieli wyciąć okazałe i zdrowe dęby. Mieszkanka Krośnicy stanęła w ich obronie

Nasza Czytelniczka zwróciła się do redakcji Strzelca Opolskiego z prośbą o nagłośnienie domniemanych planów wycinki dwóch okazałych dębów rosnących w sąsiedztwie jej posesji. Według jej relacji, wniosek o wycięcie drzew złożył mieszkaniec, któremu przeszkadzają spadające z nich liście. Strzeleckie starostwo powiatowe nie zgodziło się na ich usunięcie, jednak Czytelniczka niepokoi się, że mogą zostać ścięte mimo braku formalnej zgody.
Chcieli wyciąć okazałe i zdrowe dęby. Mieszkanka Krośnicy stanęła w ich obronie
Dęby są okazałe, zdrowe i jak zaznacza czytelniczka, rosną z dala od drogi

Autor: archiwum prywatne

Mieszkanka Krośnicy walczy w obronie dębów

O planach usunięcia dwóch potężnych dębów rosnących tuż przy jej posesji mieszkanka Izbicka (imię i nazwisko do wiadomości redakcji) dowiedziała się, kiedy na pniach drzew namalowano pomarańczową farbą numery.

Podejrzenia czytelniczki potwierdziły się.

– Dowiedzieliśmy się z mężem, że kolejne dęby rosnące w sąsiedztwie naszego domu mają zostać wycięte – zaalarmowała nas. – Te dęby są zdrowe, rosną z dala od drogi i nikomu nie zagrażają. Jedyne, co z nich spada, to liście i żołędzie, ale to nie powinno być dla nich wyrokiem, mimo że bardzo przeszkadzają sąsiadowi, który parę lat temu przeprowadził się tutaj, wiedząc, że obok jego posesji rosną te dęby. Sąsiad twierdzi, że na jego podwórko spadają konary. Nie może to być prawda, ponieważ dąb, który rośnie bliżej jego podwórka, kilka lat temu był tak mocno poprzycinany, że wyrosły na nim już nowe gałęzie. A że wejście do jego domu jest z drugiej strony drogi, to on nie musi nawet przechodzić pod tymi drzewami.

Działka naszej czytelniczki również graniczy z miejscem, przy którym stoją dęby.

– Ich gałęzie sięgają nad moją działką, codziennie pod nimi przechodzę i nie czuję się z tego powodu zagrożona – zapewnia.

Mieszkanka Krośnicy zaznacza, że wycinka dębów byłaby niepowetowaną strata, gdyż, jak mówi, drzewa te oczyszczają powietrze, dają cień i po prostu upiększają krajobraz.

– Nie powinniśmy pozwolić na takie niszczenie przyrody, żeby następne pokolenia też jeszcze miały czym oddychać i mogły się cieszyć się zielenią, tak jak my – podkreśla. – Uważam, że jesteśmy po stronie prawa, bo dlaczego ścinać drzewa, z których jedyne co spada, to liście?

W międzyczasie (23 stycznia) do czytelniczki z Wydziału Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego w Strzelcach Opolskich przyszła odpowiedź na jej wniosek z prośbą o nieudzielenie przez urzędników zezwolenia na wycinkę dębów.

Starostwo poinformowało ją, że 17 stycznia została podjęta decyzja odmawiająca wójtowi gminy Izbicko udzielenia zgody na wycinkę dwóch drzew gatunku dąb szypułkowy.

Czytelniczka z jednej strony cieszy, że urzędnicy stanęli po stronie przyrody i zdrowego rozsądku i nie udzielili zgody na wycinkę dębów, niepokoi się jednak, że drzewa mimo to mogą zostać samowolnie usunięte.

– Dwa lata temu mieliśmy już taką sytuację, że mimo braku zgody urzędu, kilka innych dębów, rosnących w sąsiedztwie, zostało wyciętych – skarży się. – Chciałabym żeby te dęby, które jeszcze okolicy zostały, były bezpieczne – zaznacza.

Co na Urząd Gminy w Izbicku?

– Mieszkaniec, którego nieruchomość sąsiaduje bezpośrednio z tymi dębami, wystąpił o pozwolenie na wycinkę ze względu na zagrożenie, które stwarzają - mówi Dariusz Bekiersz z Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Gminy Izbicko. - Te drzewa rosną w rowie, bezpośrednio przy posesji i gałęzie spadają na budynek gospodarczy, uszkadzając dach. Gmina wystąpiła do starostwa o możliwość wycinki tych dwóch dębów, jednak dostaliśmy decyzję odmowną, więc nie będziemy tych drzew wycinać.

- Natomiast dwa lata temu, na sąsiedniej działce, będącej faktycznie lasem, zostały wycięte inne dęby, jednak nie przez gminę, tylko właściciela – wyjaśnia Dariusz Bekiersz. - Ten pan miał zgodę na wycinkę, zgodnie z planem urządzenia lasu. Gmina nie musi w takim wypadku wydawać zezwolenia. W tej sprawie toczyło się postępowanie wyjaśniające w starostwie i okazało się, że drzewa nie rosły na naszej działce, lecz na terenie prywatnym.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama