Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 listopada 2026 01:12
ReklamaFilplast

Minister zabrał głos

Sprawa żądania zapłaty przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (dawniej Agencja Nieruchomości Rolnych) od gminy Strzelce Opolskie powinna zostać rozpatrzona jeszcze raz - twierdzi Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Przypomnijmy: w 2006 roku gmina otrzymała od ówczesnej Agencji zniszczone gospodarstwo, w tym samym roku rada gminy podjęła decyzję o przekazaniu go za 1 procent wartości, czyli 385 zł Stowarzyszeniu Pomocy Wzajemnej Barka. Radni sami złożyli się na tę kwotę, żeby pomóc bezdomnym. Po latach KOWR upomniał się o nieruchomość, uzasadniając, że powinna ona od początku pozostawać w rękach gminy.

- Od początku, czyli od 2006 roku, informowaliśmy Agencję o podejmowanych działaniach, a na spornych terenach nadal realizujemy zadania własne z zakresu pomocy społecznej (pomoc bezdomnym). Barka, aby otrzymywać pieniądze z programów i projektów, musiała mieć tytuł do nieruchomości. W zrujnowanym niegdyś gospodarstwie, dzięki nakładom Stowarzyszenia, powstał działający do dziś dom „Leopold” - tłumaczy Małgorzata Kornaga z urzędu miejskiego w Strzelcach Opolskich.

Sprawa trafiła do ministra dzięki interwencji posła Ryszarda Galli.

- Poproszono mnie o interwencję i zacząłem temat drążyć - przyznaje poseł. - Uważam, że KOWR zachowuje się tak, jakby szukał pieniędzy. Wycena została przeprowadzona w obecnych realiach, bez uwzględnienia tego, co zostało tam zrobione, jakim nakładem pracy i środków. Osobiście rozmawiałem na ten temat z ministrem Janem Krzysztofem Ardanowskim, obiecał, że sprawę skieruje do weryfikacji i tak się stało. To dobry sygnał dla gminy - uważa Ryszard Galla.

Minister w piśmie skierowanym do samorządu zaznaczył, że w chwili zawierania umów przekazania nieruchomości gminie przepisy nie nakładały obowiązku zwrotu wartości pieniężnej nieruchomości, jakiego dziś oczekuje KOWR. Taki obowiązek wprowadzono dopiero ustawą z 2011 roku, a prawo nie działa tu wstecz.

Miejmy nadzieję, że sprawa zakończy się pozytywnie dla gminy i Barki.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama