Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 21:27
Reklama
Reklama

Błękitni Jaryszów na piłkarskiej mapie Polski są już od 75 lat!

Klub piłkarski Błękitni Jaryszów ma już 75 lat. Obchody wyjątkowego, nie tylko dla sportowców, ale i lokalnej społeczności, jubileuszu zorganizowano w sobotę i niedzielę, 29 i 30 lipca. Była to okazja do świętowania, a także wspominania, jak wszystko się zaczęło.
Błękitni Jaryszów na piłkarskiej mapie Polski są już od 75 lat!
Błękitni Jaryszów mają 75 lat. Tak wyglądała drużyna w 1970 roku.

Autor: fot. archiwum klubu

Błękitni Jaryszów na piłkarskiej mapie Polski są już od 75 lat!

Klub piłkarski w Jaryszowie rozpoczął działalność w 1948 roku. Założył go wówczas nieżyjący już Alojzy Sotor, który sprawował jednocześnie funkcję prezesa. - Po nim zespołem zarządzali Franciszek Cygon, Jerzy Kołodziej, Bruno Stania, Walter Kupka, Wiktor Heide, a także Alojzy Kamiński, który był prezesem przez 23 lata, jak dotąd najdłużej w historii klubu - mówi Łukasz Grabiec, wiceprezes Błękitnych Jaryszów. 

- Obecnie, od 2001 roku, funkcję prezesa pełni Marcin Cyris, przez przyjaciół nazywany Pyrusiem. W zarządzaniu pomagamy mu wspólnie z drugim wiceprezesem Michałem Heide. Z kolei nad finansami klubu czuwa skarbnik Leszek Czerniak, a dodatkowo wspiera nas zarząd, który tworzą Monika Rudner, Józef Heide, Łukasz Heide, Sebastian Hellfeuer i Krzysztof Polak - wylicza.

Klub nosi nazwę Błękitni Jaryszów, ale nie było tak od początku.

- Najpierw był to LZS Jaryszów - mówi Łukasz Grabiec. - Dopiero w 2006 roku ówczesny zarząd dodał nowy człon do nazwy. Wszystko dlatego, że nasza drużyna nosiła stroje w kolorze błękitnym, w których gramy do dziś.

W innym miejscu znajdowało się też boisko. Początkowo mieściło się ono przy dawnej ul. 18 Marca, a obecnej ul. Zielonej. Teraz piłkarze korzystają z boiska przy ul. Polnej, które powstało w 1954 roku i sukcesywnie się rozbudowywało.

- Jest ono bardzo dobrze wyposażone, ale naszą największą siłą są zawodnicy - podkreśla Łukasz Grabiec. - Od kilku sezonów drużyna seniorów nieprzerwanie występuje w rozgrywkach klasy A, znajdując się regularnie w czubie tabeli. Oprócz niej klub reprezentują juniorzy młodsi, młodzicy, a także dzieci trenujące w Akademii Błękitnych, w tym orliki, żaki i skrzaty.

O rozwój i przygotowanie sportowców do gry dba duet trenerski, który tworzą Tomasz Krysiak i Marcin Cyris, a kwestiami organizacyjnymi zajmuje się kierownik zespołu Łukasz Grabiec.

Błękitni Jaryszów mają 75 lat. Były dwa dni świętowania

Mijające 75 lat istnienia Błękitnych Jaryszów było okazją do świętowania. Sobota rozpoczęła się mszą świętą, której w miejscowym kościele przewodniczył ks. Jerzy Kostorz, diecezjalny duszpasterz ludzi sportu. Co ciekawe, przez dwa lata, po powrocie ze studiów w Rzymie, był on zawodnikiem jaryszowskiego klubu.

Następnie przeniesiono się na boisko, gdzie poza oficjalnym otwarciem jubileuszowego festynu, przygotowano moc atrakcji, zarówno tych sportowych, jak i artystycznych. Były m.in. rozgrywki w ramach Turnieju o Puchar Błękitnych, czy Turniej Bumper Ball, polegający na grze w piłkę nożną w dużych, dmuchanych kulach, w którym udział wzięły reprezentacje sołectw z terenu gminy Ujazd. Po zaciętej rywalizacji zwycięzcą zmagań została ekipa z Olszowej.

Dla zgromadzonych wystąpiły Barbara Włoszek i Natalia Płachetka, grupa taneczna Maraquja, a także Miły Pan, który był gwiazdą wieczoru. Pojawiła się też delegacja Górnika Zabrze.

Nie mniej działo się w niedzielę. Podobnie, jak w sobotę, odbywały się różne rozgrywki, natomiast scenę rozgrzewały występy Karoliny Treli i Karpowicz Family. Wszystko zakończyła wieczorna zabawa taneczna z zespołem Sento.

Wyróżnienia dla działaczy

Jubileusz był również okazją do wręczenia srebrnych odznaczeń za działalność na rzecz klubu, przyznanych przez Opolski Związek Polski Nożnej. Trafiły one do Leszka Czerniaka, Alojzego Kamińskiego, Joachima Cyrisa, Józefa Heide, Huberta Widery i Józefa Rudnera. Otrzymać miał ją też Ryszard Siedlaczek, wieloletni wiceprezes Błękitnych Jaryszów, który, niestety, zmarł niespełna miesiąc temu. W jego imieniu odznakę odebrał syn Piotr.

Szczególne wyróżnienie, a dokładniej tytuł zasłużonego mieszkańca gminy Ujazd, przyznany przez radę miejską, otrzymał prezes klubu Marcin Cyris. Jak wielu przyznaje, jest on kimś więcej niż prezesem, a miłością do piłki nożnej potrafi zarazić jak mało kto.

- Piłka to moja ogromna pasja, a nasz klub traktuję jak drugą rodzinę - przyznaje Marcin Cyris. - Bardzo cieszę się, że moje działania zostały zauważone, choć to zasługa wszystkich działaczy i osób, które mi pomagają, bo bez nich nie byłoby tego wyróżnienia.

Przy organizacji festynu pomogło sołectwo, a także firma Białdyga, która na co dzień wspiera Błękitnych Jaryszów, za co zarząd i piłkarze klubu dziękują.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiegoKup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


75 lat klubu Błękitni Jaryszów świętowano przez dwa dni - FOT. Johann Faber - Moments In Time Studio

Burmistrz Hubert Ibrom z wyróżnionym prezesem Błękitnych Jaryszów Marcinem Cyrisem - fot. mat. gminy

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 1°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 999 hPa
Wiatr: 15 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama