Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 22:00
ReklamaFilplast

Pracownia RTG już działa. Uruchomiono również lądowisko dla śmigłowców LPR

W szpitalu powiatowym w Strzelcach Opolskich po przerwie uruchomiono pracownię rentgenowską. Oficjalnie otwarte zostało również lądowisko dla śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Pracownia RTG już działa. Uruchomiono również lądowisko dla śmigłowców LPR
Nowoczesna pracownia RTG już służy pacjentom powiatu strzeleckiego

Autor: powiat strzelecki

Pracownia RTG już działa 

Pod koniec października w szpitalu w Strzelcach Opolskich zawieszono działalność pracowni RTG. Miało to związek z wymianą starego aparatu na nowy. Od 5 grudnia pacjenci mogą jednak już z pracowni korzystać. To właśnie w miniony poniedziałek odbyło się uroczyste otwarcie pracowni z nowoczesnym sprzętem. 

- Poprzednia aparatura była już mocno wyeksploatowana, liczyła sobie 15 lat - mówi Beata Czempiel, dyrektor strzeleckiego szpitala. - Wiedzieliśmy, że lampa rentgenowska, która jest główną częścią sprzętu, jest już mocno wyeksploatowana i gdybyśmy w porę nie zareagowali z wymianą, to czekałby nas jeszcze dłuższy postój pracowni. A tak uporaliśmy się z tym w nieco ponad miesiąc.

W skład zakładu diagnostyki obrazowej wchodzą pracownie RTG, mammografii, USG i tomografii komputerowej. Nowy sprzęt pojawił się także w pracowni USG. 

- Oba aparaty wykorzystują najnowsze z dostępnych na rynku technologii, oferują również nowe funkcje diagnozowania pacjentów - zaznacza Beata Czempiel. 

- Jeśli chodzi o aparat RTG, to teraz mamy większą możliwość wykonywania zdjęć, na przykład poprzez funkcję zdjęć łączonych, która pozwala nam na prześwietlenie całego kręgosłupa, a nie tylko jego poszczególnych odcinków. Z kolei aparat USG umożliwia nam w większym zakresie wykonywanie badań naczyniowych, czy też badań piersi. Nowe sprzęty są również o wiele bardziej dokładne niż te stare.

Aparat RTG kosztował 1,2 miliona złotych, a aparat USG 300 tysięcy złotych. Jedyne koszty, które poniósł szpital to 60 tys. zł. 

- Pozostałe pieniądze pochodziły z rządowego wsparcia w ramach funduszu przeciwdziałania Covid-19 - wyjaśnia dyrektorka strzeleckiego szpitala. - To wojewoda opolski składał wniosek w naszym imieniu, ponieważ kiedy była pandemia, nasz oddział wewnętrzny i OIOM kilkukrotnie były przekształcane na covidowe. Można to nazwać świątecznym prezentem dla szpitala.

Lądowisko też otwarte 

Po uroczystościach w szpitalu pani dyrektor, władze powiatu, a także zaproszeni goście, udali się na lądowisko dla helikopterów Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Tam przecięto wstęgę i oficjalnie je otwarto. 

- Wybudowanie lądowiska związane jest z tym, że w naszym szpitalu funkcjonuje SOR, czyli szpitalny oddział ratunkowy - wyjaśnia Beata Czempiel. 

- Lądowiska nie udało nam się umiejscowić bezpośrednio przy szpitalu, ponieważ nasza placówka znajduje się w dosyć zwartej zabudowie, która z każdej strony jest zadrzewiona. Do tego analizy pokazywały, że chodziłoby nie tylko o wycięcie drzew przy szpitalu, ale również przy ulicach Opolskiej i Szpitalnej. Szukaliśmy terenu, który spełniałby określone wymagania, między innymi takiego, żeby dojazd z lądowiska do szpitala nie trwał więcej niż pięć minut. Okazało się, że takie miejsce znajduje się przy komendzie powiatowej straży pożarnej i starosta nam je przekazał. 

Jeśli chodzi o lądowisko, to koszt jego budowy wyniósł 1,5 miliona złotych. W przypadku tej inwestycji placówka korzystała jednak ze wsparcia Unii Europejskiej, która dała 850 tysięcy złotych, natomiast 400 tysięcy przekazało starostwo, a pozostałą kwotę, czyli 250 tysięcy, wyłożył szpital.

- W Polsce obserwuje się trend, że helikoptery są coraz częściej wykorzystywane do transportu pacjentów, kiedy drogi są bardzo zatłoczone - dodaje dyrektorka szpitala. - Lądowisko otworzyło przed nami nowe możliwości niesienia pomocy, a także transportowania pacjentów. 

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


fot. Michał Szrajber

fot. Michał Szrajber

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama