Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 00:45
Reklama

Powrót przyrody do kopalni. Niezwykła trasa w czynnym wyrobisku w Górażdżach

Z jednej strony pracuje ciężki sprzęt wydobywczy, z drugiej jest odradzający się las oraz murawy kserotermincze, na terenie których występują liczne gatunki roślin i zwierząt – tak wygląda rekultywacja na terenie Kopalni Wapienia „Górażdże”. Był to pierwszy zakład w Polsce, który udostępnił ścieżkę przyrodniczo-dydaktyczną umożliwiającą podziwianie przyrody w czynnym wyrobisku.
Powrót przyrody do kopalni. Niezwykła trasa w czynnym wyrobisku w Górażdżach
Ścieżka edukacyjno-przyrodnicza prowadzi przez teren kopalni

Autor: mat. prasowe

Wydobycie surowców z gruntu w nieunikniony sposób wiąże się z ingerencją w przyrodę. Po tym, jak eksploatacja danego terenu zostanie zakończona, zazwyczaj poddaje się go rekultywacji. W Kopalni Wapienia „Górażdże” na ten proces składa się zespół przedsięwzięć projektowo-technicznych oraz organizacyjno-wykonawczych, których celem jest przywrócenie terenom poeksploatacyjnych właściwości użytkowych i przyrodniczych.

- Rekultywacja terenów poeksploatacyjnych z jednej strony rekompensuje zmiany powodowane działalnością górniczą, a z drugiej w wielu przypadkach jest początkiem nowego, często bardziej atrakcyjnego zagospodarowania terenu. Obecne sposoby rekultywacji w Kopalni Wapienia „Górażdże” pozwalają na odtworzenie środowiska naturalnego, bardziej różnorodnego i bogatego w okazy rzadko spotykanych roślin i zwierząt – mówi Monika Szafranek, koordynator ds. bioróżnorodności w spółce Górażdże Cement SA.

Z pomocą i bez pomocy człowieka

Aktualnie w Kopalni Wapienia „Górażdże” prowadzi się rekultywację w kierunku leśnego zagospodarowania. W pierwszej fazie polega ona na usypaniu co najmniej metrowej warstwy mas ziemnych i skalnych na dnie wyrobiska, na której sadzone są drzewa i krzewy. Skład gatunkowy nasadzeń dostosowany jest do właściwości i stopnia żyzności mas ziemnych. Rekultywowane tereny urozmaicone są celowo utworzonymi oczkami wodnymi, mokradłami oraz odsłonięciami skalnymi, co zwiększa ich różnorodność przyrodniczą. 

- Równolegle z eksploatacją prowadzona jest sukcesywna rekultywacja wyrobisk. Zdecydowana część przeznaczona jest pod nasadzenia drzew i krzewów, jednak mamy także tereny bogate przyrodniczo – wskazuje Monika Szafranek.

Mowa o sukcesji roślinnej, czyli naturalnych odnowieniach drzew i krzewów, wskutek rozprzestrzeniania nasion. Wśród drzew rosnących na zrekultywowanych terenach kopalni są wierzby, sosny, topole, brzozy i olsze.

Widok na zrekultywowany teren wyrobiska, w oddali widoczna ściana kopalni, na której prowadzone jest wydobycie

Istotnym elementem zrównoważonego ekosystemu jest też obecność owadów. Tych również nie brakuje na terenach kopalni poddanych rekultywacji. Sporo bytuje ich na murawach kserotermicznych, na których bujnie rosną ciepłolubne rośliny o barwnych kwiatach.

- Kopalnia Wapienia „Górażdże” jest miejscem z bogato występującą bazą pokarmową dla pszczół w postaci kwitnących przez cały sezon roślin. W ramach dotychczasowych projektów realizowanych w kopalni zaobserwowano 46 gatunków pszczół na zrekultywowanym terenie, co stanowi prawie 10 proc. polskich gatunków pszczół. We współpracy ze Stowarzyszeniem Natura i Człowiek przygotowaliśmy dla nich prawdziwy hostel, a nawet dwa hotele. Zarówno hotel jak i hostel zlokalizowane są w miejscu pełnym kolorowych i miododajnych roślin – opisuje Monika Szafranek.

Program różnorodności biologicznej

- W Kopalni Wapienia „Górażdże” przed rozpoczęciem eksploatacji starannie inwentaryzujemy zasoby przyrodnicze przejętych gruntów i sprawdzamy czy występują tam gatunki podlegające ochronie lub rzadkie. Aby zminimalizować przyrodnicze straty związane z eksploatacją wapieni, od 2005 r. wdrażamy liczne projekty związane z ochroną różnorodności biologicznej. Wszystkie czynności związane z translokacjami prowadzone są na podstawie odpowiednich zezwoleń wydawanych przez organy ochrony przyrody - podkreśla Monika Szafranek.

Powołany program różnorodności biologicznej stanowi jeden z fundamentów idei zrównoważonego rozwoju i właśnie ona stosowana jest na terenie Kopalni Wapienia „Górażdże”. Prace w ramach programu podzielono na etapy. Pierwszym było skatalogowanie, inwentaryzacja i waloryzacja flory i fauny występujących na terenie kopalni. W drugim ustalono i przygotowano siedliska zastępcze dla wybranych gatunków, wymagających przeniesienia z miejsc zagrożonych eksploatacją na siedliska zastępcze, zlokalizowane głównie na terenach zrekultywowanych wyrobisk lub w otoczeniu kopalni. 

„Trzeci etap, rozłożony na wiele lat, polega na przenoszeniu najbardziej zagrożonych roślin, które znajdą się najbliżej prac. Od 2006 roku przyrodnicy z Uniwersytetu Opolskiego dokonali przesadzenia ponad 4300 sztuk z szesnastu prawnie chronionych gatunków roślin (m.in. jarząb brekinia, gnieźnik leśny, przylaszczka pospolita, buławnik wielkokwiatowy)” – czytamy na stronie poświęconej Programowi Ochrony Bioróżnorodności. 

Zwierzyniec na zrekultywowanym terenie

Będąc przy zwierzętach, nie sposób nie wspomnieć o niezwykle ciekawych gatunkach, które tam występują. Płazy reprezentują ropuchy zielone, żaby wodne, a także rzekotka drzewna, będąca jedynym przedstawicielem rzekotek w Polsce. Płazy te wyróżniają się umiejętnością wspinania się na wysokie rośliny.

Rzekotka drzewna na zrekultywowanym terenie kopalni Górażdże

W oczkach wodnych występują okonie, płotki, ukleje i kiełbie. Interesujące zachowania wykazuje ciernik. W przypadającym na wiosnę okresie godowym samiec tej ryby zmienia ubarwienie ze srebrzystego na niebiesko-czerwone. W dnie zbiornika mości gniazdko, do którego specjalnym tańcem stara się przywabić przepływające samice. Ikrę w jednym gnieździe potrafi złożyć nawet kilka samiczek. Później opiekę nad zapłodnioną ikrą oraz narybkiem sprawuje samiec. Napędza świeżą wodę do gniazdka, dba o czystość oraz przegania intruzów.

Gady reprezentowane są przez jaszczurki, a także węże: padalca, gniewosza oraz zaskrońca. Ten ostatni często mylony jest ze żmiją zygzakowatą, choć nie jest jadowity i posiada charakterystyczne żółtawe plamy za skroniami. Stąd zresztą jego nazwa. Żmiję też zresztą można spotkać na terenie zrekultywowanego wyrobiska. W takiej sytuacji najlepiej zostawić ją w spokoju i się oddalić. Żmija atakuje bowiem tylko wtedy, gdy poczuje się zagrożona.

Wycieczka po czynnej kopalni

Wszystkie walory zrekultywowanych terenów Kopalni Wapienia „Górażdże” od kilku lat można było oglądać podczas zwiedzania specjalnie wytyczonej ścieżki przyrodniczo-dydaktycznej. Na trasie liczącej około dwóch kilometrów można zobaczyć, jak ten istotny proces przebiega w praktyce, a także podziwiać piękno przyrody z punktów widokowych. W momencie uruchomienia było to pierwsze takie przedsięwzięcie w czynnej kopalni w Polsce.

Choć trasa przygotowana jest pod kątem młodzieży szkolnej i studentów, to od momentu udostępnienia zwiedzały ją zarówno dzieci młodsze, jak i grupy seniorów. Należy przy tym pamiętać, że nie można sobie ot tak przyjechać i zwiedzać. Możliwe jest to tylko dla grup zorganizowanych i to po wcześniejszym umówieniu.

Przy czym obecnie i tak nie sposób wybrać się na taką wycieczkę. Na terenie kopalni nadal obowiązują bowiem obostrzenia związane z pandemią. Póki to się nie zmieni, można ją zwiedzić wirtualnie. Taki spacer dostępny TUTAJ.

Partnerem cyklu jest Grupa Górażdże

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Teren kopalni poddawany rekultywacji

Gniewosz

Jaszczurka żyworodna

Ropucha zielona

W wapieniu znajdują się skamieniałości

Hostel dla owadów

Na trasie nie brakuje ciekawych informacji

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: A w tym samym numerze w Strzelcach Op. piszą, że poziom wody gruntowej spadł o 7,5 metra. I trudno jakoś ludziom połączyć fakty, najlepiej zapewnić, najlepiej na stronie głównej - "WODY NIE ZABRAKNIE". Wody będzie brakować, bo jest jej coraz mniej, staw w Jemielnicy wyschnięty, w Gąsiorowicach wyschnięty, na Małej Panwi kajakami już się nie da, bo mało wody, ale gdy bobry za darmo odtwarzają nam retencję wody, to wtedy stają się pasożytami. Ludzie, opamiętajcie się, my nie szanujemy wody, za kilka, kilkanaście lat będziemy za nią płakać. Powinniśmy zrobić wszystko, by jak najwięcej jej zachować, na łąkach, w lasach, bagnach, mokradłach, by nie pozwolić jej spływać do rzek i morza. Przekopanie rowów na łąkach od razu spowoduje jej odpływ i dalsze obniżenie jej poziomu w gruncie. Bobry robią świetną robotę zatrzymując ją na miejscu, a my wylewamy ją często bezsensownie na głupie zachcianki, jak np. właśnie w Kolonowskiem naprzeciwko kościoła, gdzie dzień w dzień jakiś mieszkaniec podlewa trawkę przy drodze, bo musi przecież mieć wokół domu zielono. To czyste marnowanie tej wody stojące w czystej kontrze do coraz powszechniej się pojawiających sygnałów, że wody mamy za mało i jest jej coraz mniej. Najprościej bobry przegonić, wodę z łąk spuścić, a wodą w kranach niech się przejmują władze, w końcu one od tego są, czy nie tak? To wygodne podejście tylko, że krótkowzroczne i bardzo egoistyczne. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu
Reklama