Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 03:25
Reklama

Oni przeżyli razem ćwierć wieku w małżeństwie. Mają przepis na miłość

Trzysta kilkadziesiąt par z diecezji opolskiej uczestniczyło w niedzielę w dorocznej pielgrzymce srebrnych jubilatów do kościoła seminaryjnego w Opolu. Wśród nich jubilaci z powiatu strzeleckiego.
Oni przeżyli razem ćwierć wieku w małżeństwie. Mają przepis na miłość
Mariola i Krzysztof Sanderowie pobrali się 25 lat temu - 15 kwietnia 1997 roku.

Autor: Krzysztof Ogiolda

Pielgrzymka małżeństw 2022. Wśród nich pary z powiatu strzeleckiego

Ze Staniszcz Wielkich przyjechali na pielgrzymkę państwo Mariola i Krzysztof Sanderowie. Pobrali się 25 lat temu – 15 kwietnia 1997 roku. Pan Krzysztof pamięta dobrze, tego dnia był wtorek.

- Było fajnie, ale też przeżycie, stres i trema były wielkie – wspomina pani Mariola. - To był przecież pierwszy raz. Tego dnia i słońce świeciło, i śnieg padał i deszcz, a wieczorem złapał mróz. Pamiętam, że w kościele strasznie zmarzłam.

- Byłem ubrany w czarną marynarkę i białą koszulę, z muchą pod szyją – opowiada pan Krzysztof – Przyjęcie weselne było w lokalu, dość duże, na ponad 80 osób. Bawiliśmy się bardzo dobrze.

- Trzeba iść na kompromis – mówią państwo Sanderowie pytani o przepis na szczęśliwe małżeństwo. – Czasem coś przemilczeć i przymrużyć oko. A najważniejsze kochać się od początku szczerze. 

- Po drodze pytałam męża, czy wziąłby mnie za żonę jeszcze – żartuje pani Mariola. - Na razie wyraźnie nie odpowiedział. Może zrobi to w kościele.

– Bo Pan Jezus zawsze był dla nas ważny – dodaje już serio. – W cięższych momentach, zawsze pojawiała się u nas modlitwa i zawsze była wysłuchana. Bardzo się tego trzymam.

Pielgrzymka srebrnych i złotych jubilatów małżeńskich (ta druga planowana jest na niedzielę, 11 września o godz. 14.00) sięga tradycją roku 2000. Jej inicjatorem jest ks. dr Jerzy Dzierżanowski, diecezjalny duszpasterz rodzin.

- Na pielgrzymkę przyjeżdżają przede wszystkim ci, którzy wiedzą, mają świadomość, że swoje życie małżeńskie i rodzinne, nawet jeśli niełatwe i nie zawsze usłane różami, połączyli z Panem Jezusem. Są Mu wdzięczni za to, że są razem i proszą o dalsze błogosławieństwo – mówi ks. Jerzy. – Srebrny jubileusz małżeński przeżywają ci małżonkowie we wspólnocie i ze świadomością, że jest ich naprawdę wielu. Dużo się teraz mówi o patologiach, o rozwodach małżonków. I one są. Trudno zaprzeczyć. Ale trwałe małżeństwa, to też jest znacząca grupa. Oni są i mogą być dla młodych ludzi przykładem. 

- Zgromadziliśmy się na wspólnej modlitwie – mówił w kazaniu bp Paweł Stobrawa, emerytowany pomocniczy biskup opolski. – Chcemy nie tylko ze wzruszeniem wspomnieć dzień waszego ślubu, ale razem z wami wyśpiewać dziękczynne „Ciebie Boże wielbimy” za łaski, które stały się waszym i waszych rodzin udziałem. Wdzięczne za wasze sakramentalne małżeństwo są wasze dzieci. Nie tylko za dar życia, troskę o ich rozwój, bezpieczeństwo i dach nad głową. Są szczęśliwe, bo dzięki trwaniu rodziców w wierności małżeńskiej doświadczyły ciepła i radości życia rodzinnego. Za wasz święty związek dziękują wspólnoty parafialne. Wdzięczność wyraża wam – za wasz przykład, że życie według Ewangelii jest możliwe – Kościół lokalny. Wasz jubileusz przypomina, jak wielką rolę odgrywa rodzina, w życiu poszczególnych ludzi, społeczeństwa i narodu. Kościół zawsze występuje w obronie rodziny. Upomina się o prawa, które chronią tę najmniejszą komórkę społeczną.

W czasie mszy św. jubilaci odnowili - podając sobie ręce - złożone 25 lat temu małżeńskie przyrzeczenia, a na zakończenie liturgii ks. biskup udzielił jubilatom indywidualnego błogosławieństwa. Uczestnicy pielgrzymki mieli okazję nabyć nowy kalendarz diecezji opolskiej ze zdjęciami Andrzeja Nowaka. Nabywając kalendarz można było wspomóc Diecezjalną Fundację Ochrony Życia, w tym powiększony i wyremontowany Dom Matki i Dziecka.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!



Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama