Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 00:25
Reklama

Caritas otworzył nowe hospicjum. Jego patronką została św. Anna

Nowe hospicjum Caritas działa w Kędzierzynie-Koźlu. W placówce noszącej imię św. Anny jest miejsce dla 10 pacjentów. Poświęcenia dokonał biskup opolski Andrzej Czaja.
Caritas otworzył nowe hospicjum. Jego patronką została św. Anna

Autor: Caritas Diecezji Opolskiej

Nowe hospicjum Caritas mieści się w Kędzierzynie-Koźlu przy ul. Szymanowskiego 33A. - Próby otwarcia hospicjum w tym mieście podejmowało wiele ekip nim rządzących – mówi ks. dr Arnold Drechsler, dyrektor Caritasu Diecezji Opolskiej.

– Dopiero obecnym władzom miasta udało się z budżetu lokalnego wysupłać 8 mln zł na budowę hospicjum (potem kolejne 5 mln dołożył marszałek województwa). Powstał on w miejscu po rozebranej ruinie w Koźlu-Porcie. To jest zaciszne miejsce, a placówka sąsiaduje z przedszkolem. Caritas stał się partnerem miasta w prowadzeniu hospicjum, bo też mamy doświadczenia we współpracy przy prowadzeniu stacji opieki, gabinetu rehabilitacyjnego oraz hospicjum domowego. Hospicjum św. Anny jest pierwszym hospicjum stacjonarnym w Kędzierzynie-Koźlu i jednym z dziesięciu hospicjów domowych w diecezji opolskiej - opisuje.

- Śmierci człowiek wierzący się nie boi – mówił w trakcie poświęcenia biskup opolski Andrzej Czaja. – Boimy się związanego z umieraniem cierpienia. Obyśmy wszyscy dożyli dojścia w ramiona Boga w gronie najbliższych. Ważne jest żeby ten, kto się w hospicjum znajdzie, nie był zapomniany. Nie tylko nie był pozbawiony pomocy, ale i miłości. Caritas przez lata udowodniła to rozumie i potrafi realizować. Świadczy o tym serdeczna posługa pielęgniarek Caritasu. Przez ich posługę Pan Bóg okazuje chorym swoją bliskość. 

Klucze do nowego budynku Caritas otrzymał – jako partner projektu - z rąk władz Kędzierzyna-Koźla w październiku 2019 roku.

- Otrzymaliśmy zadanie wyposażenia obiektu – opowiada ks. dyrektor  - i dofinansowanie w wysokości 230 tysięcy zł. Nasz wkład własny wynosił 125 tys. W marcu 2020 hospicjum było gotowe, wyposażone i otrzymaliśmy kontrakt NFZ-u. Miesiąc później rozpoczęła się pandemia. Budynek – decyzją wojewody opolskiego - trzeba było udostępnić na izolatorium dla pacjentów zakażonych, którzy nie mogą przebywać w domu. Działało ono do końca czerwca 2021. Przebywało tam łącznie około 130 pacjentów. Zostaliśmy z długiem w wysokości 120 tys. zł, który musieliśmy pokryć.

- W lipcu można było wrócić do tworzenia hospicjum i wtedy odczuliśmy skutki „demolki” na medycznym rynku pracy – dodaje ks. Arnold Drechsler. – Nie byliśmy w stanie konkurować z płacami oferowanymi w szpitalu tymczasowym w Centrum Kongresowo-Wystawienniczym. Ostatecznie udało nam się skompletować zespół konieczny by wystartować po kontrakt. Na 10 łóżek dla chorych (myślimy o zwiększeniu ich liczby w kontrakcie) potrzebowaliśmy 7 etatów pielęgniarskich. Żeby je zapełnić musieliśmy zatrudnić – na ułamkach etatów - co najmniej 40 osób. Uroczyste otwarcie właśnie się odbyło, ale przyjmowanie pacjentów zaczęliśmy już w kwietniu 2022. Od tego czasu w hospicjum przebywały 34 osoby, z których niestety, 20 osób odeszło do wieczności. Dzisiaj hospicjum jest pełne. Koniunktura na usługi paliatywne stale rośnie.      

Ks. dr Drechsler podkreśla bliski związek między stacjami opieki Caritas a hospicjum.

- Stacje są formą monitoringu społecznej sytuacji osób, które chorują się i starzeją w domu – mówi. – Nasze pielęgniarki nie poprzestały na teleporadach. One pracowały w terenie. W wielu miejscach jako jedyne. Obsługiwały miesięcznie 3,5 tys. pacjentów. Od marca 2020 do czerwca 2021 wykonywały po 17 tysięcy wizyt. Pielęgniarki Caritasu widzą z bliska, która rodzina już nie podoła obowiązkom opiekuńczym w domu. Właśnie one często są pierwszymi osobami, które rozmawiają z bliskimi chorego o konieczności całodobowej opieki.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama