Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 2 sierpnia 2026 11:58
ReklamaFilplast

Rutyna może nam pomóc

Rutyna może nam pomóc
Karolina Zalewska-Łunkiewicz

Życie w czasach koronawirusa jest trudne. Szczególnie dla osób w starszym wieku, którym nagle stawia się wymóg pozostania w domu, niewychodzenia na codzienne zakupy do sklepu, a nawet do kościoła. Świat wywraca się do góry nogami. Pojawia się lęk i niepewność...

O tym, w jaki sposób reagujemy na lęk przed koronawirusem oraz jak radzić sobie z sytuacją społecznej kwarantanny rozmawiamy z dr Karoliną Zalewską-Łunkiewicz, strzelczanką, psycholożką, wykładowczynią Uniwersytetu SWPS w Katowicach.

Skąd wiadomo, że ogarnia nas lęk przed wirusem? Jak go w sobie rozpoznać?

- Lęk komunikuje się z nami za pośrednictwem naszego ciała. Możemy zaobserwować u siebie wzmożone napięcie, większą niż zwykle potliwość, drżenie dłoni, rumienienie się, duszności... Ma to związek z sytuacją zmiany i niepewności, kiedy nagle zaburzeniu ulegają nasze naturalne nawykowe czynności, jak na przykład wyjście do sklepu czy do sąsiadki. Poczucie bezpieczeństwa tracimy dodatkowo, słuchając informacji o nowych zachorowaniach, o zgonach, o komplikacjach w różnych dziedzinach życia spowodowanych koronawirusem. Tymczasem samego wirusa nie widzimy, to zagrożenie, które mocno wpływa na naszą wyobraźnię. Z tego powodu rodzą się w nas negatywne skojarzenia i lęki.

W jaki sposób radzić sobie z lękiem?

- Przede wszystkim powinniśmy ograniczyć przyjmowanie informacji o koronawirusie. Nie śledźmy wszystkich kanałów informacyjnych, lecz tylko sprawdzone. Odłączymy się od strumienia negatywnych wiadomości. Niech to będzie jeden serwis informacyjny w ciągu dnia, by nie przesycać się doniesieniami o pandemii. Ważne, żeby przeciąć łańcuszki fake newsów (fałszywych wiadomości) przesyłanych na Messengerze czy WhatsAppie. Nie podawajmy ich dalej, nie czytajmy. Najlepiej wyciszyć takie powiadomienia na komunikatorach i używać ich tylko o określonych porach dnia - w ten sposób dawka lęku, jaką sobie fundujemy, przyjmie ramy czasowe.

Z powodu wybuchu pandemii rytm dnia wielu osób został zaburzony... Co to oznacza?

- Dotyczy to zwłaszcza seniorów, którzy są szczególnie narażeni na rozwój COVID-19, jeśli dojdzie u nich do kontaktu z wirusem. Dom może stać się dla nich „więzieniem”. Mamy już pierwsze doniesienia o psychologicznej adaptacji osób przebywających w domowej kwarantannie – przełomowy jest 4-5 dzień, kiedy zaczyna doskwierać brak realnego kontaktu z drugim człowiekiem i świadomość przymusowego pozostania w domu. Dodajmy do tego, że służby mundurowe mają obowiązek zweryfikować, czy taka osoba realizuje kwarantannę. Nasza swoboda w tej sytuacji jest silnie ograniczona, poczucie kontroli własnej sytuacji może być zaburzone. Przebywanie cały czas w mieszkaniu sprawia, że odczuwamy nudę i wzmaga się w nas potrzeba wyjścia do ludzi. Może to być niebezpieczne zwłaszcza teraz, gdy minęło już wiele dni społecznej kwarantanny. Powinniśmy jednak starać się zachować rutynę: wstawać o stałej porze, przyrządzać posiłki, oglądać ulubione seriale... Można wyjść na spacer, ale zachowując środki ostrożności poprzez unikanie skupisk ludzkich, pór dnia, kiedy większość ludzi wraca z pracy. Kontakt z naturą może mieć na nas uspokajający wpływ. Jeśli nasi bliscy seniorzy mieszkają sami, to warto np. umówić się z nimi na rozmowę telefoniczną przy kawie. Rodziny wielopokoleniowe mogą angażować seniorów do prac domowych, np. przy gotowaniu obiadu itp. Starajmy się dać im poczucie pełnienia ważnej roli, a nie jedynie bycia kimś izolowanym.

Czy sytuacja odizolowania ma pozytywne aspekty?

- Poza tym, że chroni nas od fizycznego kontaktu z potencjalnie zakażonymi osobami, to pobudza nasz instynkt samozachowawczy. Lęk to naturalna, ewolucyjnie wspierana emocja, która służy ochronie. Lęk przed wirusem i emocje, które się z nim wiążą, mogą być motywujące i mobilizujące do zadbania o siebie w tym niełatwym czasie.

Dla osób, które czują, że trudno im przeczekać ten czas zagrożenia, uruchomiliśmy wolontariacko grupę wsparcia – tworzą ją absolwenci i studenci piątego roku psychologii z katowickiego Wydziału Uniwersytetu SWPS. Pod opieką nauczycieli akademickich są gotowi pomagać online. Można się z nami kontaktować przez stronę na facebooku HelpPsyche Wolontariusze lub mailowo: [email protected].


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama