Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 listopada 2026 20:01
Reklama

Bajka nr 6 - Chmurka Balbinka i czarny dym

Bajka nr 6 - Chmurka Balbinka i czarny dym

Balbinka była wesołą chmurką beztrosko wędrującą sobie po świecie. Pewnego wieczoru, zmęczona podróżą zatrzymała się nad małym miasteczkiem o nazwie Klockowo i zasnęła. Obudził ją brzydki zapach i męczący kaszel. Balbinka zobaczyła fabryki z ogromnymi kominami, z których wydobywał się czarny, śmierdzący dym. Chmurka zaczęła bardzo źle się czuć.

- Muszę stąd uciec! - pomyślała.

Było już jednak za późno. Biedna tak się rozchorowała, że nie miała sił, by dalej podróżować.

- Nigdy się ode mnie nie uwolnisz ha, ha, ha... Sprawię, że nie będziesz miała sił i na zawsze tu ze mną zostaniesz - złowieszczo śmiał się dym.

- Co ja teraz zrobię? Kto mi pomoże? Jestem taka samotna. Tęsknię za moimi przyjaciółmi - płakała zrozpaczona Balbinka.

Z powodu płaczu chmurki w miasteczku ciągle padał deszcz. Dzień po dniu jego mieszkańcy również zaczęli coraz bardziej się smucić. Złościli się też na chmurkę za to, że ciągle płakała, a oni z powodu deszczu nie mogli bawić się na zewnątrz. Zrezygnowany pan burmistrz postanowił poprosić o pomoc pana Kleksa. Ten wsiadł do swojego latającego koszyka i poleciał do chmurki, by zapytać, co się stało. Balbinka opowiedziała o swoich dolegliwościach i wielkim smutku. Mądry pan Kleks szybko zaczął przeszukiwać swoje magiczne kieszenie. Wyjął z nich kilka owoców, kilka warzyw i stworzył z nich magiczną pastylkę, którą podał chmurce. Ta od razu lepiej się poczuła. Niestety kaszel nie minął. Wtedy pan Kleks zrozumiał, że to czarny dym jest powodem kaszlu Balbinki. Natychmiast zajrzał do swojej magicznej księgi i znalazł zaklęcie, które mogłoby rozwiązać problem.

- Czarny dymie, czarny dymie, już nie widzę cię w kominie - krzyknął pan Kleks, wsypując jednocześnie do kominów magiczny pył, lecz dym ani drgnął. Okazało się, że zaklęcie wypowiedziane w pojedynkę jest za słabe. Pan Kleks postanowił więc zebrać wszystkich mieszkańców Klockowa, by razem z nimi wypowiedzieć magiczne słowa. Udało się. Magiczny pył rozgonił czarne kłęby dymu. Aby całkowicie oczyścić powietrze, pan Kleks zwołał wszystkich uczniów swojej akademii. Ich zadaniem było pomagać mieszkańcom w sadzeniu nowych drzew. Dzięki temu Balbinka całkowicie wyzdrowiała i wróciła do swoich przyjaciół. Pan Kleks zaś pouczył mieszkańców Klockowa, by od tej pory dbali o powietrze, bo czarny dym tylko czekał na okazję, by znów zatruć ich życie.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
L Autor komentarza: Łoza love "cookies" Treść komentarza: Inspektor łoza to i w listopadzie na działce mieszka? Ciekawe... Na ucho kwoty przetargów?? Przed ich ogłoszeniem oczywiście!? W tych januszkowicach dobra dziupla, tyle zła z jednego miejsca... Meldunek, praca i faktyczny pobyt to trzy różne powiaty, sporo od siebie... Znany schemat 😯 Data dodania komentarza: 7.11.2026, 21:45 Źródło komentarza: Nauczycielki z gminy Ujazd z wyróżnieniami. Doceniono ich pracę i zaangażowanie J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama