Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 1 sierpnia 2026 04:01
ReklamaFilplast

Będzie łatwiej o dwujęzyczne tablice nazw miejscowości? To postuluje MN

„Droga ku pewnej przyszłości języka niemieckiego” - taki jest tytuł dwujęzycznej publikacji przygotowanej i wydanej przez VdG, a prezentującej stanowisko mniejszości niemieckiej w Polsce nt. realizacji Europejskiej Karty języków regionalnych i mniejszościowych. Autorzy dokumentu proponują m.in. redukcję progu umożliwiającego wnioskowanie o tablice dwujęzyczne do 5 procent mieszkańców z mniejszości.
Będzie łatwiej o dwujęzyczne tablice nazw miejscowości? To postuluje MN
Autorzy dokumentu „Droga ku pewnej przyszłości języka niemieckiego” proponują m.in. redukcję progu umożliwiającego wnioskowanie o tablice dwujęzyczne do 5 proc. mieszkańców miejscowości.

Autor: JG

MN: Język niemiecki językiem zagrożonym

11 maja zaprezentowano dokument po raz pierwszy publicznie. Zawiera on uwagi i postulaty organizacji Niemców w Polsce dotyczące realizacji Karty przez stronę polską: w zakresie m. in. działań kulturalnych, życia gospodarczego i społecznego, oświaty i mediów. W konferencji uczestniczyli i zabierali głos lider VdG Bernard Gaida, oraz przewodniczący TSKN Śląska Opolskiego Rafał Bartek i TSKN Województwa Śląskiego Martin Lippa. Jako pierwszy w Centrum Młodzieży Mniejszości Niemieckiej w Opolu wystąpił zdalnie  – w roli eksperta - prof. Tomasz Wicherkiewicz, kierownik Zakładu Polityki Językowej i Badań nad Mniejszościami w Instytucie Orientalistyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Prof. Wicherkiewicz przypomniał, iż Karta w Europie obowiązuje od 30 lat. Polska przyjęła ją w 2003 roku, zaś ratyfikowała w 2009, już po uchwaleniu ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych. Do chwili obecnej ratyfikowała ją połowa państw europejskich (jako ostatnia Portugalia). Podkreślił, że celem dokumentu nie jest ochrona mniejszości, ale ochrona zagrożonych języków, którymi owe mniejszości mówią. 

- Takim zagrożonym językiem niemiecki na terenie województw opolskiego, śląskiego czy warmińsko-mazurskiego z pewnością jest i – skoro przez dwa pokolenia w czasach PRL-u był on zakazany w przestrzeni publicznej, dziś wymaga aktywnych działań na rzecz jego ratowania i upowszechniania. I to nie tylko w oświacie, ale także w administracji, życiu gospodarczym i społecznym oraz w kulturze - mówili uczestnicy konferencji.

Bernard Gaida, prezentując dokument, cytował stanowisko VdG odnoszące się do konkretnych zapisów Karty.

- Związek Niemieckich Stowarzyszeń uważa, że system oświaty dla MN powinien być diametralnie zmieniony – cytował – w ramach tego systemu powinny być utworzone szkoły bądź oddziały z niemieckim językiem nauczania w gminach, gdzie występuje mniejszość niemiecka, a przynajmniej szkoły dwujęzyczne z udziałem języka niemieckiego nie mniejszym niż 50 procent oraz z rekrutacją bez warunków wstępnych (deklaracji rodziców).

Tablice dwujęzyczne - postulat obniżenia progu

Dokument VdG postuluje także m.in. zmianę warunków związanych z używaniem podwójnych nazw topograficznych (tablic dwujęzycznych). Proponuje on redukcję progu umożliwiającego wnioskowanie o tablice dwujęzyczne do 5 procent mieszkańców z mniejszości. Obecnie w Polsce jest to 20 proc. Zdaniem autorów, w duchu Karty podwójne nazwy topograficzne powinny objąć także nazwy ulic, rzek, gór itd., gdyż bez ich przywrócenia, świadomość historycznych nazw zaniknie.

- Podpisując i ratyfikując Kartę, Polska uznała język niemiecki za własne dziedzictwo kulturowe – przypomniał Bernard Gaida, a skoro tak, należy go chronić i troszczyć się o jego przyszłość.

Rafał Bartek omówił szczególną sytuację szkolnictwa mniejszościowego po redukcji subwencji i zmniejszeniu liczby zajęć niemieckiego jako języka mniejszości z trzech godzin do jednej.

- Niektórzy dopiero po decyzjach podjętych 4 lutego uświadomili sobie, co tracimy – mówił Rafał Bartek. – A przecież przed tą datą sytuacja, gdy chodzi o ratowanie języka mniejszości, czyli niemieckiego było bardzo trudne, a w dalszej przeszłości wręcz niemożliwe. Dziś sytuacja też jest bardzo trudna. Choćby dlatego, że nie ma już w naszych rodzinach ołmów i ołpów z tej generacji, która mogłaby przekazać język przynajmniej w zaciszu domowym. Cała dyskusja o zachowaniu i kultywowaniu języka mniejszości ujawniła słabość systemu edukacji w Polsce. Rodzice, którym zależy, by ich dzieci dobrze poznały język (nie tylko niemiecki) są zmuszone posyłać je na korepetycje, do szkół językowych itp.

Lider TSKN zwrócił też uwagę na ścisły związek między znajomością języka niemieckiego w regionie, a jego rozwojem gospodarczym i poziomem atrakcyjności dla inwestorów.  

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"! 


Prezentacja dokumentu „Droga ku pewnej przyszłości języka niemieckiego”

Prezentacja dokumentu „Droga ku pewnej przyszłości języka niemieckiego”

Prezentacja dokumentu „Droga ku pewnej przyszłości języka niemieckiego”

Prezentacja dokumentu „Droga ku pewnej przyszłości języka niemieckiego”

Prezentacja dokumentu „Droga ku pewnej przyszłości języka niemieckiego”

Prezentacja dokumentu „Droga ku pewnej przyszłości języka niemieckiego”

Prezentacja dokumentu „Droga ku pewnej przyszłości języka niemieckiego”

Prezentacja dokumentu „Droga ku pewnej przyszłości języka niemieckiego”

Prezentacja dokumentu „Droga ku pewnej przyszłości języka niemieckiego”

Prezentacja dokumentu „Droga ku pewnej przyszłości języka niemieckiego”


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Ta łódka to jest im potrzebna jak umarłemu kadzidło. Na Małej Panwi tego nawet nie da sie zwodować. No tak ale to kolejna zabawka G.H. Tak samo jak quad. Kupione, żeby duże dziecko miało zabawkę Data dodania komentarza: 29.07.2026, 07:44 Źródło komentarza: Zabawa połączona z nauką bezpieczeństwa - ta impreza wróciła po latach J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Zawadzki policyjny show. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 15:07 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Dość niejasny ten artykuł... Wyszła z domu za piętnaście druga po południu, a o drugiej zgłoszono jej zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania? Czy czegoś tu nie doczytałem? Data dodania komentarza: 14.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Szczęśliwy finał poszukiwań 23-letniej kobiety z Zawadzkiego J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Dostęp do Małej Panwi wystarczy nam. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 22:39 Źródło komentarza: Moc atrakcji na wakacje w gminie Kolonowskie. Co znalazło się w programie? A Autor komentarza: Goroll Treść komentarza: Najlepiej pisać komentarze podczas pracy .Czy Smok twój przełożony wie ze wykorzystując czas pracy udzielasz się na forach . Piszesz o marnotrawstwie a sam nie jesteś w porzadku . W Kolonowkiem wiemy kim jesteś . Data dodania komentarza: 8.07.2026, 17:39 Źródło komentarza: Zarośnięta rzeka i rowy w gminie Kolonowskie. Jest plan na rozwiązanie problemu J Autor komentarza: Jowita Treść komentarza: Panie Starosto Gaida a czy ma Pan tyle odwagi żeby przedstawić opinii publicznej jak w strzeleckim szpitalu wygląda rachunek kosztów a zwłaszcza poziom wynagrodzeń lekarzy (np. na wykresie). Kluczowe się również wydaje pytanie czy po doniesieniach medialnych z całej polski o patologiach w służbie zdrowa, w strzeleckim szpitalu była przeprowadzona rewizja finansowa ze strony starostwa jako właściciela szpitala? Jeśli tak to co z niej wyszło? Jeśli nie to dlaczego? Strzelecki szpital ma 42 mln długu, ten rok zamknie deficytem więc Panie Gajda czas stanąć przed mieszkańcami i odpowiedzieć na zadane pytanie. Panie Starosto zawsze może sobie Pan wziąć do pomocy Pana Romana Kolka z Jemielnicy (nie gdyś wicemarszałka województwa - na całe szczęście już nim jest) który zawsze uśmiech od ucha do ucha i jasno twierdził że służba zdrowia potrzebuje tylko forsy forsy i forsy a teraz wiemy na co te pieniądze idą. Może Romanie skomentuje to Pan a nie tylko uściski dłonie. Panie Starosto zero złotych na szpital z kasy powiatu!!! Najpierw się doi strzelecki szpital z pieniędzy, tylko podwyżki i podwyżki a potem personel szpitala obawia się konsolidacji. A co wy w tym szpitalu myślicie że podatnicy mają więcej dać żeby wyście mieli? To jest taka patologia że się w głowie nie mieści. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 12:06 Źródło komentarza: 42 mln zł długu. Trwa spór o przyszłość strzeleckiego szpitala
Reklama