Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 01:11
Reklama
Reklama

Województwo opolskie ma najmniej lekarzy w Europie! Kto będzie nas leczyć?

Polska zajmuje ostatnie miejsce w Unii Europejskiej pod względem liczby lekarzy. - A Opolszczyzna ma najniższy wskaźnik w Polsce. W całym województwie brakuje ok. tysiąca lekarzy specjalistów. O tym mówimy od lat, ale poprawy nie widać - mówi Zuzanna Donath-Kasiura, wicemarszałek województwa.
Województwo opolskie ma najmniej lekarzy w Europie! Kto będzie nas leczyć?
W całym województwie opolskim brakuje około tysiąca lekarzy specjalistów!

Beata Kowalczyk: Równo rok temu zastąpiła pani ustępującego w trakcie kadencji ówczesnego wicemarszałka Romana Kolka. Czy to był trudny rok dla Pani?

Zuzanna Donath-Kasiura: Na pewno pełen wyzwań. Ale sprawy samorządów znam od lat, problemy województwa nie są mi obce. Byłam przygotowana do pracy. Zajmuję się tematami, które wzbudzają zawsze wiele emocji, czyli sprawami ochrony zdrowia i polityki społecznej, uzależnień, edukacji i rynku pracy oraz wielokulturowości.

Ostatnio dużo dyskutuje się o projekcie ustawy o modernizacji i poprawie efektywności szpitalnictwa, nazywanej konstytucją dla zdrowia.

- Niestety bazuje ona na fałszywych założeniach i nie rozwiąże problemów ochrony zdrowia w Polsce. Nie koordynuje działań pomiędzy szpitalami a podstawową opieką zdrowotną oraz ambulatoryjną opieką specjalistyczną. Nie wspomina o przyczynach niedostatecznego finansowaniu czy brakach kadrowych. Nie można uzdrowić systemu, zajmując się wyłącznie jego wycinkiem. Cały system wymaga uzdrowienia i koniecznie musimy pamiętać o profilaktyce, bo przecież każdy wie, że lepiej zapobiegać niż leczyć.

Jednym z głównych założeń reformy ma być podział szpitali na cztery kategorie: A, B, C i D. Czynnikiem warunkującym przypisanie do danej kategorii będzie sytuacja finansowa danej placówki. Ocena kondycji szpitali ma być przeprowadzana co 3 lata - na jej podstawie wdrażane zostaną plany rozwojowe albo naprawcze. Ma to pomóc niedoinwestowaniu szpitali i wyciąganiu ich z długów...

- Pierwsza ocena kondycji szpitali miałaby się odbyć już w 2023 roku. Bazować ma na wyniku finansowym za rok 2022, czyli obejmie lata pandemii, gdy szpitale nie realizowały wszystkich świadczeń, pracowały w specjalnym trybie. Zarządzający nie mieli też pełnego wpływu na funkcjonowanie szpitali, musieli działać zgodnie z wytycznymi wojewody czy Głównego Inspektora Sanitarnego. Tak naprawdę planowana ustawa nic nie mówi o głównych problemach, wiemy, że od lat duża część procedur jest niedoszacowana, ale brak jest woli rozmów z tymi, którzy znają problemy. A wyceny - na przykład badanie ginekologiczno-onkologiczne z diagnostyką wycenione jest na 65 zł.

Czy szpitale są faktycznie niedofinansowane?

- W ostatnich latach wiele placówek skorzystało z unijnego wsparcia. Przeprowadzono modernizacje i standaryzacje, zakupiono specjalistyczny sprzęt. Samorząd województwa opolskiego w ostatnich pięciu latach doinwestował szpitale w regionie kwotą ponad 220 milionów złotych, 130 milionów rozdysponował na walkę z Covid-19.

W myśl projektowanej ustawy o bezpieczeństwo finansowe szpitali ma dbać nowo powołana agencja restrukturyzacji szpitali. Może ona wprowadzić do placówek zarządców, nadzorców.

- Marginalizuje to samorządy, które w większości zarządzają teraz szpitalami. Ogranicza się ich wpływ. Nadzorcy będą mieli władze, bez odpowiedzialności za błędne decyzje... Z ich skutkami borykać będziemy się my. Na dodatek agencja docelowo ma zatrudniać 600 osób, a jej funkcjonowanie ma kosztować budżet państwa 5 miliardów złotych. To jakiś absurd.

Polskie szpitalnictwo wymaga jednak gruntownej reformy.

- Zdecydowanie tak, ale nie tylko szpitalnictwo. Cała sfera ochrony zdrowia wymaga przede wszystkim gruntownej analizy i stworzenia dopasowanego do potrzeb i możliwości systemu. Trzeba na przykład, by nocna opieka wróciła do POZ, nie ma uzasadnienia, by była w szpitalach, na oddziałach ratunkowych, które mają ratować życie, a nie przepisywać aspirynę. Szpitale powiatowe, które w mojej ocenie pełnią kluczową rolę w systemie ochrony zdrowia, gdyż są szpitalami pierwszego kontaktu, są najbliżej mieszkańców. Ale ważne jest rozmieszczenie regionalne usług specjalistycznych, bo przecież chorujemy na różne skomplikowane choroby. Sytuacja jest bardzo dynamiczna, duża część naszych mieszkańców przez ostatnie dwa lata z powodu pandemii nie myślała o badaniach, terminy wykonywania niektórych zabiegów zostały przełożone, chcemy pomagać ludziom z Ukrainy, którzy uciekają przed wojną. Problemów przybywa.

Polska zajmuje ostatnie miejsce w Unii Europejskiej pod względem liczby lekarzy.

- A Opolszczyzna ma najniższy wskaźnik w Polsce. W całym województwie brakuje ok. tysiąca lekarzy specjalistów. O tym mówimy od lat, ale poprawy nie widać.

W naszym regionie jest zaledwie 6 psychiatrów dziecięcych.

- W tym dwóch w wieku emerytalnym. To nie zapewnia bezpieczeństwa zdrowotnego naszych mieszkańców. Notorycznie zwracamy uwagę decydentów na zapaść w lecznictwie psychiatrycznym, wydatki NFZ na psychiatrię to niewiele ponad 3 proc. Na Opolszczyźnie funkcjonuje jeden oddział szpitalny psychiatrii dziecięcej, wyposażony w 18 łóżek. Sejmik Województwa Opolskiego w ubiegłym roku wystosował apel do władz centralnych w sprawie sytuacji w ochronie zdrowia psychicznego. Zwróciliśmy się o podjęcie koniecznych działań mających na celu m.in. zwiększenie wyceny świadczeń zdrowotnych w zakresie opieki psychiatrycznej i lecznictwa uzależnień, zmniejszenie minimalnych norm zatrudnienia lekarzy psychiatrów, zwiększenie płac psychoterapeutów w placówkach lecznictwa uzależnień, ustanowienie przepisów wprowadzających obowiązek, adekwatnego do potrzeb, zatrudnienia psychologa w każdej szkole.

Jak zachęcić lekarzy do pozostania w naszym województwie?

- Intensywnie zabiegaliśmy o otwarcie u nas Wydziału Lekarskiego, teraz musimy zadbać, by jego absolwenci postrzegali Opolszczyznę jako miejsce atrakcyjne do życia i robienia kariery. Urząd Marszałkowski przekazał Uniwersytetowi Opolskiemu swój szpital, który przekształcił się w Uniwersytecki Szpital Kliniczny. Ustanowiliśmy też fundusz stypendialny, w ubiegłym roku przyznaliśmy 30, a w tym roku 58 stypendiów w wysokości 2 tysięcy złotych miesięcznie .O takie stypendia marszałkowskie mogą ubiegać się studenci 4., 5., 6. roku wydziałów lekarskich z całego kraju, którzy zadeklarują, że po studiach podejmą pracę na naszym terenie. Osiem osób - stypendystów z roku ubiegłego - już rozpoczęło staże w naszych województwie. Specjalny dodatek, w wysokości 4 tysięcy złotych miesięcznie, dla rezydentów oferuje Szpital Specjalistyczny św. Jadwigi Śląskiej na ul. Wodociągowej w Opolu.

Ostatnie tygodnie nasze myśli, rozmowy i działania skupiają się na wojnie w Ukrainie. Do Polski w ostatnich tygodniach przybyło prawie 3 miliony uchodźców. Jak samorząd województwa pomaga poszkodowanym w tym konflikcie?

- Od pierwszych dni wojny wspieramy partnerski obwód iwanofrankowski. Wysłaliśmy tam już dwie karetki z wyposażeniem i środkami ochrony, do tamtejszych szpitali trafiło od nas także 5,5 tony sprzętu i artykułów medycznych, opatrunkowych i higienicznych. Transport udało się przygotować dzięki ogromnemu zaangażowaniu opolskich firm i szpitali. Do Ukrainy wyjechała też kolejna karetka oraz sprzęt dla strażaków. W tę pomoc włączyły się dwa regiony partnerskie - Nadrenia Palatynat i Burgundia. Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej zadbał też o dzieci przyjeżdżające z Ukrainy, które zostały umieszczone w placówkach opiekuńczych. Wojewódzka Biblioteka Publiczna we współpracy z wolontariuszami organizuje już kursy języka polskiego. Od 10 marca działa Centrum Integracji Cudzoziemców, oferujące szeroką pomoc w załatwieniu formalności, w znalezieniu pracy - odnalezieniu się w nowej sytuacji i środowisku. Jako radni Sejmiku podjęliśmy uchwałę dotyczącą przekazania społeczności partnerskiego regionu - obwodu iwanofankowskiego - pomocy rzeczowej o wartości jednego miliona złotych, a kolejny milion przeznaczyliśmy na pomoc uchodźcom z Ukrainy przebywającym w regionie. Przy udziale środków z programów europejskich chcemy też wdrożyć systemową pomoc w zakresie opieki społecznej, edukacji i zatrudnienia. Jesteśmy w trakcie opracowywania szczegółowych planów.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Zuzanna Donath-Kasiura, wicemarszałek województwa opolskiego

Zuzanna Donath-Kasiura, wicemarszałek województwa opolskiego


Podziel się
Oceń

Komentarze

PIStolet 27.04.2022 18:07
... bla..bla ..bla..szumowski oszust ...a ty.. analfabeta
hansz 27.04.2022 10:23
polska sluzba zdrowia lezy jak kloda na ziemi.zaden profesor szumowski czy niedzielski nic nie zmienil tylko sie oblowic iswoja rodzine dobrze pozatrudniac.polak nie potrafi.süprowadzic lekarzy z indii pakistanu czy indonezjii jak miejscowi nie chca czy nie umia,szumowski oszust
hansz 27.04.2022 10:22
polska sluzba zdrowia lezy jak kloda na ziemi.zaden profesor szumowski czy niedzielski nic nie zmienil tylko sie oblowic iswoja rodzine dobrze pozatrudniac.polak nie potrafi.süprowadzic lekarzy z indii pakistanu czy indonezjii jak miejscowi nie chca czy nie umia,szumowski oszust
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 0°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1000 hPa
Wiatr: 17 km/h

Ostatnie komentarze
S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: A nie prościej by było zrobić te auta z normalnymi wtyczkami, takimi jakie mają miliardy urządzeń elektrycznych na świecie, które można wetknąć do prawie każdego gniazdka?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 08:20Źródło komentarza: Stacja ładowania pojazdów w Kolonowskiem wciąż nie działa. Kiedy ruszy? J Autor komentarza: czytelnikTreść komentarza: "Do sprawy wrócimy." I bardzo dobrze! Sprawa może mieć bowiem tzw. drugie dno.Data dodania komentarza: 17.01.2026, 11:26Źródło komentarza: Zmiany w SWiK. Prezes Marian Waloszyński odwołany G Autor komentarza: SkinnyTreść komentarza: "Prawnie nie mamy bowiem narzędzi, by zmusić aptekę do dyżuru (...)" - apteka może zaskarżyć radę powiatu, ale rada powiatu apteki zaskarżyć już nie może? Czy to coś w rodzaju "drogi jednokierunkowej"!? Apteka jest ustawowo zobowiązana do dyżurów! Kropka! W kwestii finansowej powinny być kontynuowane negocjacje, to oczywiste. Ale apteka to nie ważywniak z za rogu, który będzie sobie otwierać i zamykać wedle swojej woli. APTEKA TO INSTYTUCJA ISTOTNA DLA FUNKCJONOWANIA APARATU PAŃSTWOWEGO, JAK SYSTEMU GOSPODARCZEGO!!!Data dodania komentarza: 16.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Apteczny impas w powiecie strzeleckim przełamany. Będą dyżury w nocy i święta I Autor komentarza: IwonaTreść komentarza: "Niedzielne popołudnie z kolęda" zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich "Sikorki" w Piotrówce, Stowarzyszenie Odnowy Wsi. Dziewczyny jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Jesteście wielkie!Data dodania komentarza: 14.01.2026, 14:23Źródło komentarza: Doroczne kolędowanie z Faską. Publiczność dopisała S Autor komentarza: SmokTreść komentarza: Ja mam kilka pytań i uwag. Po pierwsze, od kiedy drogi mierzy się w metrach kwadratowych? 350 m2 przy szerokości drogi załóżmy 5 m daje 70 metrów długości. Odnoszę wrażenie, że chodziło tylko o spotęgowanie wrażenia ilości wyremontowanych dróg - 70 już tak dumnie nie brzmi. Drugie - wymiana oznakowania: z ulicy Opolskiej zniknęło bardzo dużo niepotrzebnych znaków, nie potrafię dokładnie skojarzyć kiedy się to stało, ale mam wrażenie, że już parę lat temu. Może pamiętacie ten las znaków, które często zasłaniały się nawzajem i który powodował, że trudno było wśród nich wyłowić te naprawdę istotne. To ruch w dobrym kierunku. Co istotne, w trakcie tych zmian zupełnie zlikwidowano zakaz zatrzymywania się i postoju, co kiedyś było jakimś utrudnieniem zwłaszcza dla mieszkańców i jak się okazuje, można spokojnie jeździć i bez tego zakazu - w ten zlikwidowano przepis nieżyciowy - tu moja pochwała. I w związku z tym mam pytanie i sugestię: ul. K. Miarki - tutaj do dziś stoją znaki zakazu zatrzymywania się na dodatek z tabliczką, że nie dotyczy mieszkańców. Czy ta ulica jest w jakiś sposób inna, że mieszkańcy mają tutaj jakieś specjalne prawa? Jaki jest sens tego zakazu? Moim zdaniem - do likwidacji. Kolejne znaki - osiedle Powstańców: zmieniono strefę 40km/h na strefę 30km/h - jak najbardziej słuszne posunięcie, jednak przy okazji zapomniano o znaku "droga z pierwszeństwem" na skrzyżowaniu z ul. Nową od strony ul. Opolskiej. Przed remontami stał, teraz go nie ma i wspomniane skrzyżowanie jest oznakowane źle. Mam nadzieję, że to tylko niedopatrzenie, a burmistrz i radni brakujący znak dostawią. Następna sprawa, związana z inwestycjami i przyszłością. Radni obcięli podatek drogowy od samochodów ciężarowych do minimalnej stawki wymaganej ustawą, przez co z budżetu tylko w tym roku ubędzie ok. 90 tys. zł. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób ten ubytek zostanie zrekompensowany i co gmina uzyska w zamian za niego? Nie usłyszeliśmy uzasadnienia dla tej decyzji, a pierwsze co na myśl przychodzi, to firma przewozowa jednego z naszych radnych, która na tej decyzji sporo zaoszczędzi. Może radni i burmistrz wytłumaczą mieszkańcom, o co chodziło z tym podatkiem i jak gmina na nim skorzysta i że nie jest to uchwała nakierowana na korzyść jednej z firm działających na naszym terenie. I kolejna rzecz - biblioteka. Została przeniesiona do kina, gdzie w okrojonym formacie ściska się do dziś. W ciasnych murach połowa dotychczasowego księgozbioru schowana jest w pudłach, ponieważ ograniczone miejsce nie pozwala na ich ekspozycję, a biblioteka działa na pół gwizdka stojąc przed wyborem, które książki wyeksponować na półkach, a które schować do piwnicy. Exodus biblioteki miał trwać rok. Burmistrz obiecywał to rok temu na grudniowej sesji Rady Miasta, a potem miała zostać przeniesiona do Domu Kultury do pomieszczeń po banku. Rok czasu minął, biblioteka nadal się ściska w kinie, a w Domu Kultury kolejna firma zajmuje pomieszczenia. Jeden z radnych na pytanie o bibliotekę mi się zwierzył, że i tak korzysta z niej mało ludzi. Rok temu nikt jednak takich argumentów nie podnosił - wtedy chodziło o poprawę dostępności itd, itp. Czy więc doświadczamy dwóch prawd, jednej dla grona decyzyjnego, a drugiej dla pospólstwa? Rok minął, stary budynek biblioteki stoi pusty, CUW, który miał tam być zainstalowany, ma się całkiem dobrze w szkole i czy nie można tak było od razu? A w planach inwestycyjnych o remoncie biblioteki jakoś nic nie słychać. Ile będzie kosztowało odmalowanie i odświeżenie tego budynku? Kilkadziesiąt tysięcy? Kilkanaście? Pewnie dużo mniej niż odpuszczone pieniądze z podatków za auta. Szanowni radni - rok temu zobowiązaliście burmistrza do utworzenia CUW w budynku biblioteki (Dębowa 13A). Burmistrz uchwały nie wykonał, bo CUW mieści się w podstawówce. Obiecał, że po roku tułaczka biblioteki zakończy się w Domu Kultury. Też nie wyszło. Wasza wiarygodność trochę na tym ucierpiała. Przy planie inwestycyjnym na ponad 7 mln naprawdę nie da się wysupłać z budżetu kilkunastu, kilkudziesięciu tysięcy na odnowienie Biblioteki? CUW niech już pozostanie w szkole, to zresztą była chyba najlepsza opcja od samego początku (szanowni radni, pamiętacie, jak rok temu prosiłem was, aby powstrzymać się z decyzją o przeniesieniu i przedyskutowaniu sprawy jeszcze raz?). Okazało się, że jednak było inne rozwiązanie, dało się inaczej i niepotrzebne były wszystkie zawirowania z biblioteką przez was zainicjowane. Niech więc CUW działa w szkole, a Biblioteka niech powróci do swojego budynku. No chyba, że faktycznie uważacie, że z biblioteki korzysta mało ludzi i szkoda na nią pieniędzy i zasobów, bo to przeżytek, ale jeśli tak, to czemu nie powiedzieliście tego rok temu? A może się mylę i źle was oceniam? I biblioteka jest dla was wartością, którą warto i trzeba pielęgnować? Przekonacie mnie?Data dodania komentarza: 13.01.2026, 19:16Źródło komentarza: Od dróg po rewitalizację centrum. Rok zmian w gminie Zawadzkie F Autor komentarza: ?Treść komentarza: A ja się pytam, gdzie byli rodzice tego pana? A do tego się pytam, czy policja nie ma innych rzeczy do roboty?Data dodania komentarza: 10.01.2026, 20:23Źródło komentarza: Niebezpiecznie w strzeleckim parku. 61-latek jeździł na łyżwach po stawie
Reklama
Reklama