Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 listopada 2026 15:30
Reklama

Na głównej drodze w Jemielnicy trzeba się bać o życie! Co na to gmina?

Wygięte futryny drzwiowe, spękane ściany domów, spadające ze ścian obrazki... To kłopoty mieszkańców ul. Strzeleckiej w Jemielnicy, o których pisaliśmy w 2019 roku. Wszystko przez kierowców ciężkich pojazdów, którzy trasą wojewódzką 426 pędzili z nieprzepisową prędkością nawet 100 km/h w terenie zabudowanym.
Na głównej drodze w Jemielnicy trzeba się bać o życie! Co na to gmina?
Gmina chce, by przy tym przejściu dla pieszych pojawił się system ostrzegawczy

Od Czytelników co rusz słyszymy o piratach drogowych, spalinach i huku nie do wytrzymania. Wiele osób mówi wprost - przy głównej drodze w Jemielnicy jest momentami tak niebezpiecznie, że trzeba się bać o własne życie.

- Chciałam przejść przez przejście dla pieszych z rowerem - opowiada kobieta. - Rozejrzałam się jak zwykle. Dobrze, że przesunęła mi się reklamówka w koszyku, bo zatrzymałam się, by ją poprawić. Gdybym weszła na pasy, możliwe, że zostałabym potrącona... Kierowca tak szybko jechał przez centrum wsi, że nie zauważył pieszego przy przejściu i się nie zatrzymał...

Trudno stwierdzić, czy sytuacja na drodze wojewódzkiej w Jemielnicy poprawi się po wprowadzeniu zaostrzonych kar za przekraczanie prędkości. Fakt jest taki, że zbyt szybko jadące auta stwarzają zagrożenie dla pieszych - w tym dzieci idących do szkoły albo z niej wracających - i innych użytkowników drogi, którzy poruszają się przepisowo.

- W ubiegłym roku policjanci odnotowali na terenie gminy Jemielnica 42 zdarzenia drogowe, w tym dwa spowodowane przez nietrzeźwych kierowców - informuje Marta Białek, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich. - Szczegółowy raport zdarzeń jest w przygotowaniu.

Kontrole policyjne nie zawsze pomagają, ponieważ policjanci nie są w stanie patrolować Jemielnicy przez 24 godziny na dobę. Mieszkańcy mają różne pomysły na poprawę sytuacji. Mówią między innymi o potrzebie montażu fotoradaru albo odcinkowego pomiaru prędkości.

W ubiegłym roku gmina Jemielnica przesłała do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Opolu propozycję zamontowania systemu ostrzegawczego „safepass” przy przejściach dla pieszych w obrębie skrzyżowania drogi wojewódzkiej 426 z drogami powiatowymi (w kierunku Gąsiorowic i Centawy).

System „safepass” ma na celu poprawę bezpieczeństwa pieszego na przejściu. Podstawowym elementem systemu są dwa słupki z czujnikami oraz modułami LED o bardzo dużej mocy. Słupki montowane są przed przejściem dla pieszych oraz dodatkowo w odległości od 3 do 5 metrów od przejścia instalowane są mniejsze słupki, w których znajdują się czujniki. Dzięki temu system jest w stanie precyzyjnie wyznaczyć dwie strefy: ostrzeżenia (3-5 m przed przejściem) i zagrożenia (bezpośrednio przy przejściu). Gdy pieszy znajdzie się w strefie ostrzeżenia, system pulsującym światłem pomarańczowym ostrzega o tym kierowcę. Gdy pieszy jest bezpośrednio przed przejściem lub już na przejściu, system emituje pulsacyjne światło czerwone.

- Wyszliśmy z inicjatywą zamontowania tego systemu w obrębie przejść dla pieszych na drodze wojewódzkiej ze względu na dobro i bezpieczeństwo naszych mieszkańców - mówi wójt Marcin Wycisło. - Na temat finansowania systemu „safepass” rozmawialiśmy z radnymi, którzy uznali to rozwiązanie za potrzebne i korzystne dla mieszkańców gminy. W budżecie na 2022 rok, w dziale Transport i łączność, mamy zabezpieczone na ten cel 50 tysięcy złotych gminnych środków. Mimo że gmina nie zarządza drogą wojewódzką, to chce partycypować w kosztach poprawy bezpieczeństwa na tej drodze - podkreśla wójt.

Propozycja gminy została rozpatrzona przez Komisję Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, której członkami są przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego Województwa Opolskiego, Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu i Zarządu Dróg Wojewódzkich w Opolu. Komisja uznała, że „safepass” jako urządzenie bezpieczeństwa ruchu drogowego nie jest objęte Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 roku w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach. Dlatego „brak jest możliwości wprowadzenia rozwiązań, które nie zostały wskazane przez ustawodawcę” - napisano w piśmie, jakie wpłynęło do gminy w odpowiedzi na propozycję oznakowania przejść dla pieszych.

Czy zarządca drogi 426 szuka sposobu na uniknięcie kosztów poprawy bezpieczeństwa na drodze? Trudno powiedzieć. Na pewno bardzo dosłownie traktuje przepisy.

- Nadal będziemy zabiegać o możliwość montażu systemu ostrzegawczego - deklaruje wójt.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Smok 21.02.2022 09:20
Zabawa w kotka i myszkę, nie chodzi o to, żeby złapać, ale żeby gonić. Problem nie jest w safepasach, braku patroli. Wszyscy wiedzą, że problem jest od jadących za szybko kierowców. Sposoby na to są: fotoradary, pomiar odcinkowy. Sprawdzone. Przetestowane.Skuteczne. Nie żadne ostrzeżenia, tylko kara. Natychmiastowa i nieunikniona. Czemu się z nich nie korzysta? Bo coś tam, że chyba niezgodne z prawem, że kasa wędrowała nie do tego podmiotu, ktoś oprotestował, sąd zaakceptował i radar zdemontowano. A piratom w to graj. Fajnie, komisja do bezpieczeństwa i zarząd dróg wspólnie z urzędem i kim tam jeszcze będą debatować, a po pół roku stwierdzą, żeby na przejściu doinstalować migające światełka. Tak, Panowie! To jest strzał w dziesiątkę. Migające lampki są przyczyną zagrożenia. Tak, to te LEDY, bo to dzięki nim można wyznaczyć dwie strefy i to ich brak powoduje, że niektórzy kierowcy pędzą jak piraci. I nieważne, że na tych kierowców żadne ostrzeżenia nie działają, ważne, że "Nadal będziemy zabiegać o możliwość montażu systemu ostrzegawczego". Brawo panie wójcie - znów o jeden kroczek pogonicie, uważajcie tylko, żebyście nie dogonili, bo nie będzie już kogo gonić i zabawa się skończy.
Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
L Autor komentarza: Łoza love "cookies" Treść komentarza: W jemielnicy to łoza z karolkiem pożar gasili i jeszcze w zdzieszowicach kolejny u bisexa z trójkąta! Stara betoniarnia łoza, leszcze na dwa baty... Krzywdzisz dzieci, nękasz i zastraszasz ofiary ty kreaturo w peruce! Cykl narcystycznej przemocy zatacza koło, znowu... IQ ujemne 🤥🤥🤥 Data dodania komentarza: 2.11.2026, 09:38 Źródło komentarza: Staw w Izbicku wysycha. Są obawy, że podzieli losy Jemielnicy J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama