Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 listopada 2026 19:12
Reklama

Podróże małe i duże. Rozmowa z Agnieszką Pietruszewską-Pietrek, autorką przewodnika "Podróże Pietruchy"

Agnieszka Pietruszewska- Pietrek, mieszkanka Kędzierzyna-Koźla, lubi wędrówki. Na piechotę zwiedziła całkiem spory kawałek Opolszczyzny. Od trzech lat relacje z jej wypraw można śledzić na profilu Facebooka - Podróże Pietruchy. Z podróżniczką rozmawiała Joanna Krok.
Podróże małe i duże. Rozmowa z Agnieszką Pietruszewską-Pietrek, autorką przewodnika "Podróże Pietruchy"
Pani Agnieszka i jej dzielny towarzysz przed bunkrem w okolicy Klucza i Zalesia Śląskiego

Od kiedy interesuje się Pani podróżami?

- Regularnie zaczęłam chodzić na piesze wycieczki po okolicy i intensywnie zwiedzać województwo opolskie (w tym powiat strzelecki) jakieś 6 lat temu, piesza turystyka od zawsze była moją ulubioną formą spędzania czasu. Przygodę z lokalnymi wyprawami pieszymi i wycieczkami objazdowymi rozpoczęłam dzięki mężowi. Posiadaliśmy dwa psy i malutkie dziecko, więc w tygodniu siłą rzeczy czworonogi nie miały zapewnionych długich spacerów. Wszystko zmieniało się w weekend, mąż zaczął eksplorować coraz dalsze rejony Opolszczyzny, znudziło mu się bowiem chodzenie „wokół komina”, więc odkrywał nowe trasy i rejony. Kiedy dziecko podrosło, zaczęłam mieć więcej wolnego czasu i również zaczęłam wędrować po najbliższej okolicy i teraz to ja w większym stopniu odwiedzam ciekawe miejsca.

Skąd pomysł na przewodnik i profil na Facebooku?

- Pewnego dnia doszłam do wniosku, że może więcej osób, niż krąg moich znajomych, chętnie zobaczyłoby, co mamy ciekawego tuż za przysłowiowym rogiem. Szkoda by było się tym nie podzielić, gromadzić zdjęcia jedynie na swoim dysku. Profil na fb prowadzę od sierpnia 2019 roku, wtedy to ukazał się pierwszy post. Od tej pory publikowane są prawie codziennie - wyjątkiem były sytuacje, gdy byłam na wyjeździe w miejscach bez dostępu do sieci, jak np. w Tarnawie Niżnej w Bieszczadach, na samym końcu Polski. Prowadzenie przewodnika wpływa również na mój rozwój osobisty, poszerza moją wiedzę o danych miejscowościach, historii naszych okolic, niejednokrotnie bywam bardzo pozytywnie zaskoczona tym, co w danym dniu zobaczyłam, odkryłam, jednocześnie strona jest moim archiwum.

Jakie miejsca odwiedziła Pani w powiecie strzeleckim?

- Pozostałości po starej hucie w Kadłubie - ruiny, które znajdują się przy łowisku Barwinek. Jaskinie w Szczepanku - część powstała na skutek prac w kamieniołomie, a część to naturalne jaskinie. Piękne miejsce, robi wrażenie. Schronisk skalnych sporych rozmiarów jest tu kilka obok siebie. Miejsce mogłoby być świetną atrakcją turystyczną, jest niestety mocno zaśmiecone. Zainteresowała mnie przedwojenna niemiecka latarnia lotnicza w Dolnej. Rezerwaty przyrody Boże Oko, Grafik - miałam okazję przejść już nowo powstałą ścieżką dydaktyczno-przyrodniczą, zaczynającą się przy trasie do Olszowej. Godne polecenia są pozostałości nieczynnej linii kolejowej, która przebiegała przez powiat strzelecki, i stare dworce kolejowe m.in. w Zalesiu Śląskim, Zimnej Wódce, Leśnicy czy Rozmierce. Dolina Małej Panwi - przepiękne meandry, ładne tereny do spacerowania, cenne przyrodniczo. Niezwykłą atrakcją są drezyny w Staniszczach Wielkich. Zachwyca dawne opactwo cystersów w Jemielnicy, warto zwiedzić sam klasztor, ale i zwrócić uwagę na zabytkową bramę klasztorną z herbowym kartuszem cystersów. Znajdziemy również dawny młyn z 1834 roku, a na dziedzińcu studnię. Oprócz tych atrakcji warty uwagi jest rynek o zabytkowym układzie urbanistycznym, pomnik Nepomucena z roku 1756 - również przy nim jest tarcza z cysterskim herbem, pomnik postawiony ofiarom I wojny światowej. Diabelskie ruiny w Rożniątowie - miejsce, w którym podobno sam diabeł uniemożliwił budowę kościoła (obecnie mają nowego właściciela, czekamy z niecierpliwością na to, co tam powstanie). Wieża Ischl w Strzelcach Opolskich - wzniesiona w 1840 roku przez hrabiego Renarda w pobliżu strzeleckiego parku, cmentarz ewangelicki w centrum miejscowości, odnowiona wieża ciśnień. Pałac z XIX wieku i grobowiec rodzinny hrabiów von Posadowsky-Wehner w Błotnicy Strzeleckiej. Grodzisko średniowieczne w gminie Ujazd w okolicy Balcarzowic i Sieroniowic. Kirkut w Niezdrowicach. Zamek Piastowski w Ujeździe. Park Krajobrazowy Góry św. Anny... Można wymieniać bez końca.

A mniej znane atrakcje?

- To na przykład Jaskinia Chełmska czy podstawy pod radary tzw. ananasy. Dwa stare wiatraki typu „holender” w Kadłubcu i mniej znany w Wysokiej. Wapiennik „Ikar” w rezerwacie przyrody Ligota Dolna i nieczynny kamieniołom. Dawniej istniało tu lotnisko i szkółka szybowców. Gąsiorowice i bardzo fajny „Szlak gąsek”. Studzionka w pobliżu Ujazdu - źródełko przy pięknym kościele. Kościół Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Centawie z roku 1253, zbudowany z łupanych bloków wapieni triasowych z formacji gogolińskiej. Zabytkowa kamienica z XIX wieku w Kalinowie zbudowana z wapienia. Bunkier między Kluczem a Zalesiem Śląskim - element obrony przeciwlotniczej z czasów II wojny światowej. Przed nami jeszcze wiele do odkrycia.

Skąd czerpie Pani informacje o danych miejscach?

- Bardzo pomocne są papierowe mapy danego terenu, są tam zaznaczone naprawdę ciekawe i rzadkie elementy lokalnego krajobrazu. Do tego świetnie sprawdzają się przewodniki po powiatach lub gminach, to skarbnica ciekawostek i katalog miejsc wartych odwiedzenia. Niezastąpiony jest też internet. Często zdarza się, że o ciekawych miejscach ludzie informują mnie poprzez profil. Zdarza się też, że pytam mieszkańców. Potem robię z tego opis podróży.

Jak zorganizować wyprawę?

- Na początku wyglądało to jak wyprawa w Himalaje. Kompletowanie wyposażenia, czyli mapa, kompas, GPS, aparat, prowiant, odpowiednie ubrania. Teraz to już rutyna. Ważne jest sprawdzenie prognozy pogody i dopasowanie ubrania do warunków. Wybieram na mapie jakiś rejon, w którym jeszcze nie byłam lub bywam rzadko, sprawdzam sieć dróg lokalnych, polnych, odmierzam szacunkowo planowany dystans - i gotowe.

Co w Pani wyprawach jest najciekawsze?

- Historia naszego regionu pełna jest konfliktów, a przez to wiele jest budowli o charakterze militarnym, ale też nasze ziemie to tygiel wielu narodowości, z których każda odcisnęła jakiś ślad w naszej kulturze. Kościoły sąsiadują ze zborami, te z kirkutami czy cmentarzami ewangelickimi, pałace posiadaczy ziemskich wzorowane były na słynnych zamkach. Podoba mi się to, jak te skarby zostają wyciągnięte z niebytu, widać coraz większą dbałość władz lokalnych, osób prywatnych, stowarzyszeń o te perełki. W wielu miejscach trwają remonty, postawiono tablice informacyjne, zadbano o wyeksponowanie ciekawych rzeczy. Bardzo budujące są też reakcje mieszkańców, często, widząc mnie, podchodzą, wywiązują się ciekawe rozmowy, zdobywam ciekawe informacje. Widzę, że się cieszą, że ich mała ojczyzna może być interesująca dla kogoś obcego. Nie bez znaczenia dla mnie jest też aspekt zdrowotny - długie spacery znakomicie wpływają na kondycję i stan zdrowia.

Czytaj wszystkie najważniejsze informacje z powiatu strzeleckiego. Kup aktualne e-wydanie "Strzelca Opolskiego"!


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
L Autor komentarza: Łoza love "cookies" Treść komentarza: W jemielnicy to łoza z karolkiem pożar gasili i jeszcze w zdzieszowicach kolejny u bisexa z trójkąta! Stara betoniarnia łoza, leszcze na dwa baty... Krzywdzisz dzieci, nękasz i zastraszasz ofiary ty kreaturo w peruce! Cykl narcystycznej przemocy zatacza koło, znowu... IQ ujemne 🤥🤥🤥 Data dodania komentarza: 2.11.2026, 09:38 Źródło komentarza: Staw w Izbicku wysycha. Są obawy, że podzieli losy Jemielnicy J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama