Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 31 maja 2026 03:30
Reklama Filplast

W co bawili się babcia i dziadek? Stowarzyszenie Góra Św. Anny wydało publikację z opisami dawnych zabaw

Podwórko było placem zabaw, a trzepak, kilka patyków, kapsel, kreda - wystarczyły do dobrej zabawy. Starsze pokolenie nie siedziało przy x-boksach, grach komputerowych i smartfonach. Współcześni dziadkowie młodzieńczą energię tracili na grach w klasy, skakankę, ciuciubabkę, zbijanego. A gdy pogoda nie pozwalała na zabawy w plenerze, grało się w państwa miasta, statki, kółko i krzyżyk - do których wystarczyły kartka i długopis, rozrywki dostarczały też planszówki. Te na szczęście zaczynają przeżywać swój renesans.
W co bawili się babcia i dziadek? Stowarzyszenie Góra Św. Anny wydało publikację z opisami dawnych zabaw

Stowarzyszenie Góra św. Anny realizuje wiele projektów wspierających rozwój lokalnych społeczności, tożsamości i kultury. Wśród licznych materiałów promocyjno-edukacyjnych wykreowanych przez realizatorów projektów są gry i książki aktywizujące, które w czasach pandemii okazały się strzałem w dziesiątkę. Integrowały rodziny zmuszone do życia w izolacji.
We współpracy z Lokalną Grupą Działania „Kaszubska Droga” Annaland realizował projekt „Tożsamość kulturowa skarbem Kaszub i Opolan”, jego pokłosiem są między innymi kolorowanki i kalendarz na 2022 rok z wzorami kaszubskimi i opolskimi. Wraz z Euroregionem Pradziad - w ubiegłym roku trwał projekt w „Krainie zmysłów” - wśród zaplanowanych działań były warsztaty dotyczące radzenia sobie z emocjami, uczące empatii do zwierząt, poznawania przyrody, a także warsztaty kulinarne. Pamiątką z projektu są puzzle z fotografiami nagrodzonymi w konkursie „Zwierzaki w naszym codziennym życiu”, karty do gry „Piotruś”, publikacje „Annogórska moc ziół” oraz „Jak się bawili dziadek i babcia”, powstała też gra planszowa pod tym samym tytułem. 
Wśród opisanych w książce zabaw znajdziemy te znane jeszcze do dziś - ciuciubabkę czy zabawy w kole, takie jak np. ojciec Wirgiliusz. Ale czy ktoś pamięta jeszcze zabawę w pinkanie?
Sprzętu do tej gry nie kupisz w żadnym sklepie. Potrzebne do niej są jedynie drobne monety. To jedna z wersji ciepania - drobnymi pieniążkami ciepało się na parapet, na blat stołu lub na ziemię. Moneta rzucającego musiała spaść na leżącą monetę. Gracz zabierał wtedy obie. Pinkanie polegało na chwyceniu monety kciukiem i palcem wskazującym i wyrzucenie nią w murek, tak aby odbiła się i upadła na ziemię. Były trzy możliwości wyników: deker - moneta nakryła monetę lub spadła od drugiej na odległość kciuka; szpana - monety leżały na odległość rozpiętego kciuka i małego palca. Gdy ktoś zrobił dekę lub szpanę, wygrywał wszystkie monety leżące na ziemi. Fucz był wtedy, gdy partia została nierozstrzygnięta.
Chcecie dowiedzieć się, jak grało się w inne gry? Np. klipę albo hindę? Zadzwońcie do naszej redakcji. Mamy jeszcze do rozdania kilka książek przekazanych przez Stowarzyszenie Annaland, pt. „Jak się bawili babcia i dziadek”.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
B Autor komentarza: <a href=“https://www.polecanekorepetycje.pl/“>kasia</a> Treść komentarza: Świetnie napisany artykuł, który bardzo dobrze przedstawia opisywany temat, to rzadkie!! Data dodania komentarza: 20.05.2026, 16:34 Źródło komentarza: W „Kupach” pachnie lasem, w Kałach rośnie duma, a z Wódką jeszcze nikt nie wygrał J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Panie Redaktorze! Wyjaśnienia udzielane przez urzędników państwowych, odnośnie do tego jakoby brak opadów i zjawiska krasowe w podłożu geologicznym to jedyne przyczyny katastrofalnej sytuacji hydrologicznej w rejonie Jemielnicy są niewystarczające. Historycznie rzecz ujmując bywały przecież, co najmniej tak samo jak obecnie, długie a nawet dłuższe okresy bez opadów a podłoże geologiczne w tej okolicy nie zmieniło się raptownie w ciągu minionych dwóch, trzech lat, a na przykład gąsiorowickie stawy były wtedy pełne wody, trzcin, ptactwa wodnego, itp. zaś sama rzeka Jemielnica wystarczająco je zasilała. Może Panie Redaktorze bliżej przyjrzeć się czy przyczyną tej swoistej zbrodni ekologicznej na tym obszarze nie jest aby działalność przemysłowa człowieka w ostatnich kilku latach? Proszę popytać starszych mieszkańców Jemielnicy czy Gąsiorowic - oni doskonale pamiętają jak było tam kiedyś. Data dodania komentarza: 17.05.2026, 14:32 Źródło komentarza: Susza powoduje straty w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Oj Janie,z twoją polską pisownią to coś nie tak.W jakiej szkole nauczyli cię tak gramatycznie pisać? Data dodania komentarza: 13.05.2026, 19:13 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: Nowa dyrektor - polska język trudna język Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:50 Źródło komentarza: Violetta Zalejska nową dyrektor Biblioteki i Kultury w Zawadzkiem J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: I na co we Fosowskym ta straż? I tak nikaj nie jezdzom, gmina wybudowala garaż, dala auto, a oni nawet ludzi ni mają… zawrzyć to! Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:17 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze J Autor komentarza: Jan jan Treść komentarza: Ni ma, bo przeca Kolonowskie to wiocha Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:15 Źródło komentarza: Podróż w czasie ulicami Kolonowskiego. Mieszkańcy odkrywali lokalną historię
Reklama