Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 12:19
Reklama

Piękna rodzinna tradycja. Bracia z Rozmierzy od lat wykonują szopki. ZDJĘCIA

W okresie świąt Bożego Narodzenia posesje braci widać z daleka, ponieważ oświetlają je tysiące lampek. Kilka dni temu odwiedziliśmy Bernarda i Pawła Foltyn z Rozmierzy, którzy nie tylko stroją domy i ogródki, ale mają też piękną tradycję pielęgnowaną od wielu lat - wykonują szopki.
Piękna rodzinna tradycja. Bracia z Rozmierzy od lat wykonują szopki. ZDJĘCIA
Małgorzata i Bernard Foltynowie z Rozmierzy

W domu przy ul. Powstańców Śląskich mieszka pan Bernard razem z żoną Małgorzatą i dziećmi. To, co pierwsze rzuca się w oczy, to nie tylko oświetlona posesja, ale również sanie świętego Mikołaja na dachu.

- Każdego roku sąsiad pomaga nam je tam umieścić, bo ma odpowiedni sprzęt - mówi Bernard Foltyn. 

Już po dniu Wszystkich Świętych w domu zaczynają się przygotowania do świąt, ponieważ trzeba wykonać dwie duże szopki. Pierwsza znajduje się przed domem i wita wszystkich gości. Druga ustawiona jest w pokoju, na prawie całej długości ściany.

- Już za dziecka wykonywaliśmy w domu takie szopki, ale były dużo mniejsze. Z czasem chciało się coraz więcej, lepiej, przybywało też figurek, więc trzeba było całość rozbudować - opowiada mieszkaniec Rozmierzy. - Większe szopki buduję już od około 20 lat, pomaga mi w tym żona i dzieci - dodaje. 

W szopkach znajdziemy wszystko, co powinno się tam być, a nawet jeszcze więcej...

- Jest Dzieciątko, Maryja, Józef, pastuszkowie, zwierzęta... - wymienia Bernard Foltyn. - Są figurki przedstawiające mężczyzn przecinających drewno, przeciąganie liny, są dzieci na huśtawce, wiatrak. To, co było na baterie przerobiłem i jest teraz zasilane prądem. Mamy też sporo aniołków, dawniej dzieci dostawały je na roratach. Sam zrobiłem stajenkę i płotek - opowiada.

W okresie świątecznym mieszkańcy otrzymują wyższe rachunki za prąd, ale podkreślają, że Boże Narodzenie jest tylko raz w roku i pieniądze nie są ważne. 

- W tradycji Kościoła to Wielkanoc jest najważniejszym świętem u katolików, ale my wolimy święta Bożego Narodzenia. Są bardziej klimatyczne, a w tym roku było bardzo przyjemnie, bo spadł śnieg i było mroźnie - mówią małżonkowie. 

Dosłownie kilka kroków dalej, przy ul. Krzyżowej, mieszka Paweł Foltyn. Szopka w jego domu jest mniejsza niż ta u brata, ale również ma swój urok. 

- Każdego roku mam inny pomysł i zawsze staram się, żeby dodawać nowe rzeczy. Jeździmy po różnych podobnych miejscach, podpatrujemy i jak coś nam się spodoba, to również staramy się to kupić - mówi Paweł Foltyn. - Najważniejsza oczywiście jest Święta Rodzina i to ona najbardziej mi się podoba w całej szopce. Często ludzie dziwią się, że chce nam się to robić, ale to jest naprawdę przyjemna praca - uśmiecha się. 

Na zewnątrz znajduje się duża szopka, są też górale z owieczkami oraz wiele światełek.

Bracia zapraszają do siebie wszystkich chętnych, którzy na własne oczy chcieliby zobaczyć ich szopki. 

- Cieszymy się kiedy przychodzą do nas mieszkańcy, a szczególnie dzieci, i mają wielką frajdę oglądając figurki. Warto to robić nie tylko dla siebie, ale również dla innych - dodają zgodnie bracia. 

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama