Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 00:24
ReklamaFilplast

Jemielnicka świątynia została Diecezjalnym Sanktuarium św. Józefa

To zasługa parafian
Jemielnicka świątynia została Diecezjalnym Sanktuarium św. Józefa
Biskup opolski Andrzej Czaja ustanowił kościół w Jemielnicy Diecezjalnym Sanktuarium św. Józefa

Ósmego grudnia 2021 roku zmieniła się historia parafii w Jemielnicy. Tego dnia w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny podczas mszy świętej biskup opolski Andrzej Czaja podniósł świątynię do rangi Diecezjalnego Sanktuarium św. Józefa. Jest to piąte takie miejsce kultu w diecezji opolskiej po sanktuarium Matki Boskiej Opolskiej - w katedrze w Opolu, św. Anny w Górze św. Anny, św. Jacka w Kamieniu Śląskim i św. Rity w Głębinowie. Mszę świętą celebrowali również biskupi pomocniczy Paweł Stobrawa i Rudolf Pierskała. W eucharystii uczestniczyli wierni, siostry zakonne, poczty sztandarowe i członkowie Bractwa św. Józefa.

- Od 1 maja 2012 roku, gdy reaktywowano bractwo, Jemielnica stała się miejscem licznych pielgrzymek z całej Polski - mówił proboszcz parafii ks. Henryk Pichen. - Widzimy ożywienie religijne, a każdego roku podczas odpustu 1 maja przyjmowani są nowi członkowie bractwa. Dziś zakończył się etap naszych pragnień i marzeń, które w moim przypadku trwały 30 lat. To, że mamy sanktuarium w Jemielnicy, to zasługa naszych parafian. Ludzi, którzy tu są z nami, i tych, którzy już odeszli, a którzy przez lata modlili się i krzewili kult św. Józefa.

Po mszy głos zabrał też Józef Swaczyna, starosta strzelecki i prepozyt (przewodniczący) Bractwa św. Józefa, które dziś liczy już 900 członków.

- Dzisiaj pisana jest nasza nowa historia - mówił. - Jesteśmy wdzięczni za to, że mamy sanktuarium. Cieszy się cała nasza parafia i diecezja opolska.

Bractwo Dobrej Śmierci

Historia Bractwa św. Józefa zaczęła się w czasach kontrreformacji, gdy Śląsk znajdował się pod panowaniem Habsburgów. 17 marca 1675 roku powołano w Jemielnicy Bractwo Dobrej Śmierci św. Józefa. Był to okres dla Kościoła szczególny, a tego typu zgromadzenia powstawały powszechnie dla wzmocnienia wiary po wielkiej fali reformacji, która przetoczyła się przez Europę. Jak trudne to były czasy, świadczy fakt, że w jemielnickim klasztorze przez długi czas rezydowało zaledwie trzech zakonników.

Bractwo, założone przez opata Bartłomieja Kaspera, zostało w grudniu tego samego roku erygowane przez papieża Klemensa X. Strukturę oparto na podobnym bractwie działającym przy klasztorze cysterskim w Krzeszowie. Nowe zgromadzenie bardzo szybko zyskało wśród mieszkańców wielką popularność. Już pierwszego roku w księdze bractwa odnotowano, że należało do niego 1030 osób na czele z opatem, który zyskał tytuł „pierwszego założyciela Bractwa św. Józefa na Górnym Śląsku”. Po stu latach liczba wiernych należących do bractwa wynosiła ponad 42 tysiące. W 1688 roku wydało ono własny modlitewnik składający się z sześciu części, w którym zawarte były cele i powinności członków. Jego egzemplarz znajduje się dziś w klasztorze sióstr karmelitanek w Krakowie.

Mimo dziejowej zawieruchy, bractwo funkcjonowało jeszcze w XX wieku. W 1960 roku do księgi wpisano, że zapisały się do niego 42 osoby z Żędowic i Wierchlesia. Ostatnia wzmianka pochodzi z 1965 roku, gdy odnotowano śmierć jednego z członków. Przez lata starano się reaktywować stowarzyszenie, udało się to dopiero 1 maja 2012 roku.

Od początku główną uroczystością był odpust ku czci św. Józefa, obchodzony 19 marca. Tradycyjnie dzień ten członkowie bractwa oraz wielu lokalnych przedsiębiorców traktują jako wolny od pracy. Drugim świętem jest odpust św. Józefa obchodzony 1 maja.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama