Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 16:00
Reklama

Krzyż przygniótł Marysię

Krzyż przygniótł Marysię
Marysia przebywa w szpitalu w Poznaniu. Po zakończeniu leczenia czeka ją długa rehabilitacja

Autor: fot. archiwum prywatne

Pięcioletnia Marysia Mucha z Kadłuba odwiedzała grób brata w Łopiennie (okolice Gniezna). W pewnej chwili przewrócił się na nią duży kamienny krzyż i płyta z sąsiedniego starego nagrobka. Drobne ciało dziewczynki zostało przygniecione ciężarem kamienia. Teraz Marysia walczy o życie w szpitalu w Poznaniu.

Nieco ponad rok temu zmarł Eryk, brat Marysi, który chodził do szkoły wojskowej niedaleko Gniezna. Stamtąd pochodzi pani Beata, mama dzieci. W sobotę, 5 czerwca, dziewczynka razem z rodzicami i starszą siostrą Amandą odwiedzała grób chłopaka.

- Dzień wcześniej stawialiśmy tam pomnik. W sobotę jechaliśmy już do domu do Kadłuba, ale chcieliśmy się jeszcze pożegnać z Erykiem. Byliśmy na cmentarzu dosłownie pięć minut. Nie wiem, czy Marysia przechodziła obok nagrobka i się o niego otarła, ale w pewnym momencie krzyż i płyta z przewróciły się na nią - mówi Rafał Mucha, tata dziewczynki. - Córka chcąc uniknąć przygniecenia cofnęła się, ale niestety uderzyła głową o inny nagrobek, a ten krzyż uderzył prosto w nią i ją przygniótł... Natychmiast straciła przytomność, pojawiło się mnóstwo krwi, zaczęła wymiotować, dostała drgawek i nie było z nią żadnego kontaktu - dodaje.

Po Marysię przyleciał helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i zabrał ją do szpitala w Poznaniu. Operacja dziewczynki trwała pięć godzin.

- Kiedy córka była na intensywnej terapii mogliśmy się z nią widzieć jedynie 15 minut dziennie. Po pięciu dniach Marysia została wybudzona ze śpiączki - opowiada tata dziewczynki. - Kiedy mogłem wejść na salę, na której leży i ją zobaczyłem od razu się rozkleiłem i musiałem wyjść. Ciągle mam ją przed oczami jako Marysię sprzed wypadku, czyli radosną i pogodną dziewczynkę, ciekawą świata. Zawsze lubiła pomagać mamie w kuchni czy w ogródku. Z uśmiechem zbierała jajka od kur. A teraz nie wiem, czy mnie poznaje, czy mnie pamięta - dodaje ze łzami w oczach pan Rafał.

Dziewczynka nie mówi i na razie nie wiadomo, co jest tego przyczyną.

- Mamy bardzo mało informacji od lekarzy, nie wiemy, jak długo to wszystko jeszcze potrwa. Beata jest cały czas przy niej, jak prosi Marysię, żeby podniosła rękę lub ją przytuliła, to córka robi to z trudem. Ale i tak prawdopodobnie będzie musiała nauczyć się wszystkiego od nowa. Mała przeszła wiele badań, a w większości to tomografie głowy. Widać na nich, że po wypadku ma zmiażdżoną prawie całą prawą stronę czaszki. Wiele ułamków było powbijanych nawet na 8 mm, ma też przestawiony policzek i kręgi szyjne oraz uszkodzony narząd słuchu - na 80% nie będzie słyszała na prawe ucho - dodaje Rafał Mucha.

Na portalu siepomaga.pl (www.siepomaga.pl/maria-mucha) trwa zbiórka pieniędzy, które zostaną przeznaczone na rehabilitację Marysi.

- Bardzo prosimy o wpłaty, liczy się każda złotówka. Dzięki temu nasza córka ma szansę odzyskać sprawność. Chcemy, żeby była zdrowa i znów się uśmiechała, chcemy naszą Marysię taką jak była przed wypadkiem - dodaje po cichu pan Rafał.

***

Zdarzenie na cmentarzu zostało zgłoszone na policję, a prokuratura w Gnieźnie prowadzi śledztwo w sprawie spowodowania bezpośredniego uszczerbku na zdrowiu. Rodzice Marysi nagłośnili wypadek w ogólnopolskich mediach, a po rozmowie jednej telewizyjnej stacji z proboszczem parafii płyty na starych i zaniedbanych nagrobkach zostały przewrócone, część ogrodzono taśmą...

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama