Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 7 maja 2026 07:49
Reklama

Słabi uczniowie tracą najwięcej

Trwająca ponad rok pandemia jest prawdziwym egzaminem dla polskiej edukacji. Zdalna nauka okazała się wyzwaniem dla wszystkich: uczniów, rodziców oraz nauczycieli. Jakie spostrzeżenia po kilku miesiącach mają ci ostatni? Spotkaliśmy się z dyrekcją i gronem pedagogicznym Publicznej Szkoły Podstawowej nr 1 w Strzelcach Opolskich.
Słabi uczniowie tracą najwięcej
Pani Iwona Iwanowska podczas lekcji matematyki

Wszystkie nasze rozmówczynie przyznały jednogłośnie, że początki były trudne.

-  Mam klasę I c i na początku było ciężko, ponieważ maluchy muszą przyswoić literki, uczą się pisać i czytać - wszystkie zmysły muszą być uruchomione. A przez zdalną naukę nie mamy ze sobą bezpośredniego kontaktu - mówi Krystyna Obrączka, nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej. - Jest mnóstwo obszarów do wypracowania np. grafomotoryka, której nie jestem w stanie sprawdzić zdalnie. Mimo tego, że wykorzystuję różne metody, brakuje tej bliskości, żeby od razu ocenić, poprawić, pokazać jak coś trzeba zrobić. Mam mocną klasę, rodzice bardzo też pomagają, ale mamy wielką rzekę do przepłynięcia - dodaje. 

Elwira Morawiec-Bartczak, dyrektor PSP nr 1, przyznaje, że zdalne nauczanie jest sporym wyzwaniem dla nauczycieli.

- Każdy ma swoją metodę nauczania, a teraz trzeba było to zweryfikować i dostosować do zdalnej nauki. Obecnie w zastępstwie uczę klasę III a. Jeżeli zaczynamy lekcje o ósmej, to jesteśmy już kwadrans wcześniej połączeni. Rozmawiam z dziećmi, o tym jak się czują, z czym mają trudności. Tęsknię za tym, żeby je zobaczyć, żeby wykorzystać wszystkie pomoce dydaktyczne, które mamy w szkole. Nic nie zastąpi klasy i bezpośredniej obecności - mówi.

Wszystko zależy od ucznia 

W każdej klasie są uczniowie, którzy lepiej przyswajają materiał i ci słabsi...

- Ci teraz tracą najwięcej. Bo zdolne dziecko sobie poradzi, jednak najgorzej jest z tymi średniaczkami i poniżej średniej. Te dzieci nie umieją różnych rzeczy i wstydzą się powiedzieć, że nie rozumieją, więc siedzą cichutko, a problemy się nawarstwiają - mówi Ewa Kozok, nauczycielka matematyki. - Nie ukrywam, że jest mi teraz trudniej wytłumaczyć różne rzeczy.

Jak podkreśla Iwona Iwanowska, również nauczycielka matematyki i wicedyrektor, w starszych klasach wszystko zależy od ucznia. 

- Jeśli ma chęć się nauczyć to nie ma żadnego problemu. Mamy Teamsy, e-dziennik, kontakt mailowy, telefoniczny - na bieżąco możemy się kontaktować ze sobą. I to miało odzwierciedlenie na egzaminie ósmoklasisty, bo ci, którzy się uczyli mieli bardzo dobre wyniki, po 70-80% - mówi pani Iwona. - Natomiast są też uczniowie, z którymi jest utrudniony kontakt, nie chcą się wypowiadać. Na klasycznych lekcjach również są uczniowie, którzy niechętnie zabierają głos, ale w klasie i można ich jakoś przycisnąć do odpowiedzi - dodaje. 

Zamknęli się jeszcze bardziej

 Małgorzata Strożek jest pedagogiem szkolnym i doradcą zawodowym.

- Teraz zamiast kontaktu bezpośredniego pozostało mi jedynie czatowanie z uczniami i rozmowy przez kamerkę. Brakuje czasem takiego poklepania po ramieniu, płaczu, śmiechu - bo i tak bywa w pokoju pedagoga - mówi pani Małgorzata. -  Najgorsza jest cisza, kiedy prosimy kogoś o odpowiedź, a nagle nie działa mikrofon.  Zdarza się, że niby uczeń jest zalogowany na lekcję, ale w niej nie uczestniczy. Wiemy, że dzieci spotykają się ze sobą po lekcjach i bardzo dobrze. Ale niestety są wśród nich osoby, które jeszcze bardziej się w sobie zamknęły. Komputer wypełnił całe ich życie, bo nie wyłączają go po lekcjach, ale dalej siedzą w internecie, grają, czatują... - dodaje ze smutkiem.  

Są bardziej samodzielne

Kiedy uczniowie wrócą do szkolnych ław, nauczyciele będą musieli ponownie przerabiać zagadnienia, z którymi dzieci mają trudności. Są jednak plusy zdalnej nauki. 

- Dzieci nauczyły się samodzielności, czasami przypominają, że coś trzeba jeszcze zrobić powtórzyć. Moje pierwszaki mówią często, że są sami, że w pokoju za ścianą tylko siedzi starszy brat lub siostra. Dzieci cieszą się, że są dzielne, a ja kilka razy wywołuję ich do odpowiedzi, żeby wiedzieć, że wszystko jest w porządku - mówi Krystyna Obrączka. 

- Wcześniej było tak, że jedynie w szkole mieliśmy kontakt z uczniami. Teraz mamy go praktycznie cały czas, bo dzieci cały dzień piszą, że coś wysłały, coś zrobiły lub czegoś nie potrafią zrobić. Wydoroślały, zdają sobie sprawę z powagi sytuacji - dodaje Ewa Kozok. 

- Plusem jest na pewno to, że uczniowie, którzy byli bardzo pobudliwi wyciszyli się i jest z nimi bardzo dobry kontakt. Na zdalnym nauczaniu musi być większa relacja z nauczycielem, bo teraz szkoła jest już zupełnie inna niż była do tej pory - podkreśla Iwona Iwanowska. 

 - Kiedy dzieci przyszły do szkoły po tej długiej nieobecności to przez kilka dni na korytarzach nie było gwaru i było to dla nas przygnębiające. Była ogromna cisza, coś niespotykanego do tej pory na szkolnych korytarzach. Uczniowie mówili do siebie szeptem i na nowo musieliśmy ich otworzyć na to, że mogą się wykrzyczeć, wybiegać. Od tego są przerwy w prawdziwej szkole - żeby odpocząć i zebrać siły przed kolejną lekcją - dodaje pani Elwira. 

Zgodnie z harmonogramem luzowania obostrzeń uczniowie klas I-III wrócili już do nauki stacjonarnej, więc w szkołach powoli robi się radośnie i gwarnie. 


Podziel się
Oceń

Komentarze

ReklamaHeimat
Reklama
Reklama
ReklamaMaxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 15°C Miasto: Strzelce Opolskie

Ciśnienie: 1007 hPa
Wiatr: 12 km/h

Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Jarząbek WacławTreść komentarza: Odpowiedź Pani Dyrektor, cytuję: "Do dyrekcji szpitala nie wpływają skargi dotyczące parkingu, więc nie możemy odnieść się do konkretnych przypadków – mówi Beata Czempiel, dyrektorka strzeleckiego szpitala." jest, moim zdaniem, tyleż pokrętna co infantylna i nie załatwia w żadnym stopniu problemu. To nie jest także kwestia uprzejmości i szczególnej ostrożności przy manewrowaniu - to jest sprawa małej liczby miejsc parkingowych. Ludzi chorzy, niejednokroć kontuzjowani lub po zabiegach ortopedycznych, idą pieszo do szpitala lub poradni z parkingu przy "Kauflandzie". Czy naprawdę "niewielka liczba miejsc" przy budowanym ZOL-u rozwiąże problem? Mocno w to wątpię.Data dodania komentarza: 16.04.2026, 16:17Źródło komentarza: Parkingowy chaos przy strzeleckim szpitalu. Mieszkańcy mają dość J Autor komentarza: TeresaTreść komentarza: Dosyć wybiórczo prezentujecie sukcesy podmiotów z regionu. Nie dalej jak tydzień temu dwa podmioty z naszego lokalnego środowiska zostały kolejny raz wyróżnione Diamentami Forbesa. Czy to jakaś zasłona milczenia? Wśród wyróżnionych Firma Adamietz oraz Strzelecka Spółdzielnia Socjalna. O ile Adamietz to olbrzymia firma o zasięgu międzynarodowym, o tyle Strzelecka Spółdzielnia Socjalna to podmiot społeczny działający na rzecz lokalnego środowiska. Ewenement na skalę kraju. Doceniana wszędzie tylko nie na lokalnym podwórku.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 09:39Źródło komentarza: Projekt z Rozmierki wśród najlepszych na Opolszczyźnie! J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Dzięki dzielnicy Fosowskie w 1973 roku kolonowskie otrzymało prawa miejskie.Gdyby nie połączenie tych dwóch miejscowości,kolonowskie dalej byłoby wiochą.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 06:45Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: Jan2Treść komentarza: Pożar był w Kolonowskiem. Ta wasza dzielnica to do zaorania a nie wypisywania na każdym kroku o niej…Data dodania komentarza: 19.03.2026, 09:53Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: JanTreść komentarza: Pani Patrycjo Leszczyk-Gołąbek na zdjęciu to akcja w kolonowskim w dzielnicy Fosowskie.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 07:30Źródło komentarza: Pożar trawy w Kolonowskiem. Strażacy apelują J Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Dziesięć lat wyczekiwania chyba się spełnią.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 06:41Źródło komentarza: Ulica Arki Bożka wreszcie z chodnikiem. Będzie jasno, równo i bezpiecznie
Reklama