Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 17:58
ReklamaFilplast

Ponad 5000 porcji zupy

Ponad 5000 porcji zupy
Panie Halina i Bożena czekają na klientów w Bistro na Grunwaldzkiej

Gastronomia to branża, która bez wątpienia najbardziej cierpi przez obowiązujące obostrzenia. Strzelecka Spółdzielnia Socjalna ma kilka lokali gastronomicznych, które podobnie jak restauracje, oferuje swoje dania jedynie na wynos.

- Podczas pierwszej fali mieliśmy zamknięte Bistro na Grunwaldzkiej, ale później postanowiliśmy je otworzyć i wprowadziliśmy ofertę obiadów abonamentowych. Nie organizujemy również żadnych imprez okolicznościowych, ani spotkań - mówi Joanna Kastura, prezes Zarządu Strzeleckiej Spółdzielni Socjalnej. - W Barze na Opolskiej wprowadziliśmy opcję dowozu posiłków, bo zdajemy sobie sprawę z tego, że niektórzy nie chcą wychodzić z domów. Mieszkańcy chętnie z tego korzystają - dodaje.

Joanna Kastura podkreśla, że choć lokale mogą wydawać posiłki na wynos, obroty spółdzielni znacząco spadły.

- Gdybyśmy mogli pracować normalnie, na pewno byłoby lepiej. Mamy nadzieję, że niebawem obostrzenia zostaną poluzowane i będziemy mogli gościć u siebie mieszkańców - mówi prezes.

Mimo pandemii spółdzielnia pomaga medykom. Od 1 maja do 24 lipca zeszłego roku dostarczono 700 porcji pierogów ruskich do szpitala jednoimiennego w Kędzierzynie-Koźlu. Teraz jedzenie dowożone jest na oddział covidowy do szpitala powiatowego w Strzelcach Opolskich. W piątek, 16 kwietnia, placówka otrzymała 50 porcji pierogów. Od kwietnia zeszłego roku spółdzielnia wspiera także Przytulisko w Strzelcach, gdzie codziennie dostarcza zupę. Do tej pory ugotowano 5145 porcji.

W lokalach Strzeleckiej Spółdzielni Socjalnej mimo pandemii nikt nie stracił pracy. Pracownicy dbają też o bezpieczeństwo klientów, którzy przychodzą do lokali po posiłki m.in. regularnie dezynfekują blaty i terminale płatnicze. Każdy lokal po zamknięciu jest ozonowany.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama