Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 14:55
Reklama

Dwujęzyczne - bezprawne?

Wiceminister Aktywów Państwowych, opolski poseł Solidarnej Polski Janusz Kowalski domaga się zdemontowania niemieckich nazw stacji kolejowych w Chrząstowicach i Dębskiej Kuźni. Uważa, że dwujęzyczne nazwy na tablicach kolejowych są niezgodne z obowiązującą ustawą o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym, gdyż żaden jej zapis nie wskazuje, że podwójne nazwy (w języku polskim i historycznej mniejszości, która zamieszkuje dany teren) mogą być użyte na przystankach PKP. Poseł złożył interpelację w tej sprawie do ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka.
Dwujęzyczne - bezprawne?
W Polsce czyli u siebie - przedstawiciele młodzieży mniejszości niemieckiej i innych ugrupowań nie widzą problemu w ustawianiu dwujęzycznych tablic

Sprawa ta nie pozostała bez echa na Opolszczyźnie. Związek Młodzieży Mniejszości Niemieckiej zrobił akcję w internecie #wPolsceuSiebie #naszHeimat, której celem jest podkreślenie wielokulturowości regionu i pokazanie, że w naszym kraju od lat żyją grupy mniejszościowe. W ubiegłym tygodniu związek, wraz z innymi młodzieżowymi organizacjami działającymi w regionie, zorganizował konferencję prasową. Jej uczestnicy podkreślali, że tablice w Chrząstowicach i Dębskiej Kuźni są jedynymi w kraju, ale nie jedynymi w Europie (np. Bolzano / Bozen w Południowym Tyrolu).

 - Mieszkamy w regionie otwartym i tolerancyjnym. To za sprawą dwujęzycznych tablic w naszych miejscowościach widać, że mieszka tu Mniejszość Niemiecka. Nie twórzmy problemów tam, gdzie ich nie ma - apelowali. Interpelację posła Kowalskiego młodzież uznała za próbę skłócenia zgodnie żyjących narodów.

Przewodniczący TSKN na Śląsku Opolskim Rafał Bartek wyjaśniał posłowi - między innymi na swoim profilu Facebook:

Argumentacja Pana Ministra wbrew pozorom nie jest niczym nowym. Te same argumenty pojawiły się już w korespondencji pomiędzy PKP a ówczesnym Ministerstwem Administracji i Cyfryzacji w maju 2014 r. Ostatecznie PKP uznało argumentację Ministerstwa i tablice 11.12.2015 r. wróciły na stacje. (...) w grudniu 2015 r. mamy już rząd Prawa i Sprawiedliwości. PKP podlegające Panu Ministrowi poszło między czasie już krok dalej (...) i uregulowało kwestię oznakowania na terenach zamieszkiwanych przez mniejszości w swych wytycznych zapis, który mówi wprost: „ nazw stacji/ przystanków osobowych nie tłumaczymy na języki obce, z wyjątkiem nazw lokalizacji na terenach zamieszkałych przez ustawowo uznane mniejszości narodowe (białoruską, litewską, niemiecką, ukraińską) i etniczne ....

Na podstawie tego zapisu w powiecie strzeleckim podwójną nazwę stacji kolejowej mogłyby mieć np. Staniszcze Małe czy Kolonowskie.

- 14 listopada 2008 gmina Kolonowskie została wpisana do rejestru gmin, na których obszarze używane są nazwy w języku mniejszości. Wprowadzono wówczas dodatkowe nazwy w języku mniejszości – Colonnowska, Groß Stanisch, Klein Stanisch, Carmerau - przypomina zastępca burmistrza Kolonowskiego Konrad Wacławczyk - Jeżeli chodzi o podwójne nazwy na stacjach kolejowych to wnioskowaliśmy o to do PKP w 2014 r., jednak wniosek nasz nie został uwzględniony. Obecnie planowany jest remont dworca w Kolonowskiem, a w budżecie gminy na 2021 zaplanowane zostały środki na zakup i montaż wiaty dla pasażerów oczekujących tam na połączenie. Myślę, że po zakończeniu realizacji tych inwestycji powrócimy do tego tematu - zapowiada wiceburmistrz.

Czy jednak działania posła Kowalskiego nie doprowadzą szybciej do zmiany zapisów prawa i użycie podwójnych nazw stanie się niemożliwe? Zobaczymy...

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama