Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 31 maja 2026 15:52
Reklama

Dwujęzyczne - bezprawne?

Wiceminister Aktywów Państwowych, opolski poseł Solidarnej Polski Janusz Kowalski domaga się zdemontowania niemieckich nazw stacji kolejowych w Chrząstowicach i Dębskiej Kuźni. Uważa, że dwujęzyczne nazwy na tablicach kolejowych są niezgodne z obowiązującą ustawą o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym, gdyż żaden jej zapis nie wskazuje, że podwójne nazwy (w języku polskim i historycznej mniejszości, która zamieszkuje dany teren) mogą być użyte na przystankach PKP. Poseł złożył interpelację w tej sprawie do ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka.
Dwujęzyczne - bezprawne?
W Polsce czyli u siebie - przedstawiciele młodzieży mniejszości niemieckiej i innych ugrupowań nie widzą problemu w ustawianiu dwujęzycznych tablic

Sprawa ta nie pozostała bez echa na Opolszczyźnie. Związek Młodzieży Mniejszości Niemieckiej zrobił akcję w internecie #wPolsceuSiebie #naszHeimat, której celem jest podkreślenie wielokulturowości regionu i pokazanie, że w naszym kraju od lat żyją grupy mniejszościowe. W ubiegłym tygodniu związek, wraz z innymi młodzieżowymi organizacjami działającymi w regionie, zorganizował konferencję prasową. Jej uczestnicy podkreślali, że tablice w Chrząstowicach i Dębskiej Kuźni są jedynymi w kraju, ale nie jedynymi w Europie (np. Bolzano / Bozen w Południowym Tyrolu).

 - Mieszkamy w regionie otwartym i tolerancyjnym. To za sprawą dwujęzycznych tablic w naszych miejscowościach widać, że mieszka tu Mniejszość Niemiecka. Nie twórzmy problemów tam, gdzie ich nie ma - apelowali. Interpelację posła Kowalskiego młodzież uznała za próbę skłócenia zgodnie żyjących narodów.

Przewodniczący TSKN na Śląsku Opolskim Rafał Bartek wyjaśniał posłowi - między innymi na swoim profilu Facebook:

Argumentacja Pana Ministra wbrew pozorom nie jest niczym nowym. Te same argumenty pojawiły się już w korespondencji pomiędzy PKP a ówczesnym Ministerstwem Administracji i Cyfryzacji w maju 2014 r. Ostatecznie PKP uznało argumentację Ministerstwa i tablice 11.12.2015 r. wróciły na stacje. (...) w grudniu 2015 r. mamy już rząd Prawa i Sprawiedliwości. PKP podlegające Panu Ministrowi poszło między czasie już krok dalej (...) i uregulowało kwestię oznakowania na terenach zamieszkiwanych przez mniejszości w swych wytycznych zapis, który mówi wprost: „ nazw stacji/ przystanków osobowych nie tłumaczymy na języki obce, z wyjątkiem nazw lokalizacji na terenach zamieszkałych przez ustawowo uznane mniejszości narodowe (białoruską, litewską, niemiecką, ukraińską) i etniczne ....

Na podstawie tego zapisu w powiecie strzeleckim podwójną nazwę stacji kolejowej mogłyby mieć np. Staniszcze Małe czy Kolonowskie.

- 14 listopada 2008 gmina Kolonowskie została wpisana do rejestru gmin, na których obszarze używane są nazwy w języku mniejszości. Wprowadzono wówczas dodatkowe nazwy w języku mniejszości – Colonnowska, Groß Stanisch, Klein Stanisch, Carmerau - przypomina zastępca burmistrza Kolonowskiego Konrad Wacławczyk - Jeżeli chodzi o podwójne nazwy na stacjach kolejowych to wnioskowaliśmy o to do PKP w 2014 r., jednak wniosek nasz nie został uwzględniony. Obecnie planowany jest remont dworca w Kolonowskiem, a w budżecie gminy na 2021 zaplanowane zostały środki na zakup i montaż wiaty dla pasażerów oczekujących tam na połączenie. Myślę, że po zakończeniu realizacji tych inwestycji powrócimy do tego tematu - zapowiada wiceburmistrz.

Czy jednak działania posła Kowalskiego nie doprowadzą szybciej do zmiany zapisów prawa i użycie podwójnych nazw stanie się niemożliwe? Zobaczymy...

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
B Autor komentarza: <a href=“https://www.polecanekorepetycje.pl/“>kasia</a> Treść komentarza: Świetnie napisany artykuł, który bardzo dobrze przedstawia opisywany temat, to rzadkie!! Data dodania komentarza: 20.05.2026, 16:34 Źródło komentarza: W „Kupach” pachnie lasem, w Kałach rośnie duma, a z Wódką jeszcze nikt nie wygrał J Autor komentarza: Jarząbek Wacław Treść komentarza: Panie Redaktorze! Wyjaśnienia udzielane przez urzędników państwowych, odnośnie do tego jakoby brak opadów i zjawiska krasowe w podłożu geologicznym to jedyne przyczyny katastrofalnej sytuacji hydrologicznej w rejonie Jemielnicy są niewystarczające. Historycznie rzecz ujmując bywały przecież, co najmniej tak samo jak obecnie, długie a nawet dłuższe okresy bez opadów a podłoże geologiczne w tej okolicy nie zmieniło się raptownie w ciągu minionych dwóch, trzech lat, a na przykład gąsiorowickie stawy były wtedy pełne wody, trzcin, ptactwa wodnego, itp. zaś sama rzeka Jemielnica wystarczająco je zasilała. Może Panie Redaktorze bliżej przyjrzeć się czy przyczyną tej swoistej zbrodni ekologicznej na tym obszarze nie jest aby działalność przemysłowa człowieka w ostatnich kilku latach? Proszę popytać starszych mieszkańców Jemielnicy czy Gąsiorowic - oni doskonale pamiętają jak było tam kiedyś. Data dodania komentarza: 17.05.2026, 14:32 Źródło komentarza: Susza powoduje straty w powiecie strzeleckim J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Oj Janie,z twoją polską pisownią to coś nie tak.W jakiej szkole nauczyli cię tak gramatycznie pisać? Data dodania komentarza: 13.05.2026, 19:13 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: Nowa dyrektor - polska język trudna język Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:50 Źródło komentarza: Violetta Zalejska nową dyrektor Biblioteki i Kultury w Zawadzkiem J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: I na co we Fosowskym ta straż? I tak nikaj nie jezdzom, gmina wybudowala garaż, dala auto, a oni nawet ludzi ni mają… zawrzyć to! Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:17 Źródło komentarza: Strażacy z gminy Kolonowskie podsumowali kadencję i wybrali nowe władze J Autor komentarza: Jan jan Treść komentarza: Ni ma, bo przeca Kolonowskie to wiocha Data dodania komentarza: 13.05.2026, 07:15 Źródło komentarza: Podróż w czasie ulicami Kolonowskiego. Mieszkańcy odkrywali lokalną historię
Reklama