Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 20:09
Reklama

W urzędzie pracują po 6 godzin

Kiedy w marcu wybuchła epidemia koronawirusa zmieniły się zasady przyjmowania petentów w urzędzie miejskim w Strzelcach Opolskich.
W urzędzie pracują po 6 godzin

Od tego czasu nie można swobodnie chodzić po budynku, petenci są przyjmowani w wyznaczonych miejscach, a na wizytę najlepiej się wcześniej umówić. W październiku potwierdzono zakażenie Covid-19 u kilku pracowników, dlatego zmienił się system pracy urzędu i obowiązuje on do dziś. Urzędnicy są podzieleni na dwie grupy i pracują na dwie zmiany - jedna do południa, a druga po południu. Nie mają one ze sobą bezpośredniego kontaktu, dlatego w razie potwierdzenia koronawirusa u któregoś z pracowników, grono osób narażonych na zakażenie jest dużo mniejsze.

Do naszej redakcji zgłaszają się mieszkańcy, którzy dopytują jak dokładnie wygląda praca w magistracie.

- Pracują tylko kilka godzin w urzędzie, a resztę dniówki kończą w domu? Przecież na stronie internetowej gminy jest napisane, że pracownicy ratusza przyjmują od 8.00 do 12.30, a później po południu można tylko załatwiać pilne sprawy w Urzędzie Stanu Cywilnego. To nie daje przecież pełnych 8 godzin dla jednego pracownika... - dodaje.

Jak poinformowała nas Małgorzata Kornaga z urzędu miejskiego, pracownicy magistratu, również burmistrzowie, pracują codziennie po sześć godzin.

- Pierwsza zmiana pracuje od 7.00 do 13.00, druga – od 13.30 do 19.30. W efekcie skrócono o dwie godziny czas wykonywania pracy w biurach, jednak wszyscy pracownicy są przez ten czas do dyspozycji pracodawcy w sposób ciągły. Część pracowników zgłosiła też gotowość współpracy z Ośrodkiem Pomocy Społecznej w zakresie dostarczania posiłków, czy leków dla osób na kwarantannach - mówi Małgorzata Kornaga.

Podkreśla, że dodatkową uciążliwością była praca w godzinach wieczornych.

- Taki system wprowadzono przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo pracowników i petentów. Dzięki temu, mimo dużej liczby zachorowań w ratuszu, zachowano ciągłość funkcjonowania wszystkich referatów. Urzędnicy przyjmują strony mimo zagrożenia epidemiologicznego, choć mogli skorzystać z opieki nad dziećmi czy zasiłków chorobowych. Zostali jednak na stanowiskach pracy. Warto nadmienić, że wiele urzędów zamknęło się dla petentów, a sprawy można było załatwić jedynie wrzucając wnioski do wystawionej przy drzwiach urny - dodaje.

Jak poinformowała nas Małgorzata Kornaga od nowego roku planowany jest powrót do normalnego trybu pracy w urzędzie.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama Heimat
Reklama WFOŚ
Reklama
Reklama Maxima 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
J Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Szkoda, że autor artykułu w tytule i treści skrócił grupę uczestników tylko do Kolonowskiego. Wyprawa 'śladami solnej historii' połączyła przecież seniorów z całej gminy: Staniszcz, Spóroka, Fosowskiego i Kolonowskiego. To ważne, by doceniać zaangażowanie wszystkich mieszkańców, bo sukces tej udanej wycieczki jest ich wspólnym dziełem.” Data dodania komentarza: 25.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Emeryci i Renciści z Kolonowskiego ruszyli śladami solnej historii G Autor komentarza: Skinny Treść komentarza: Brawa dla pana Przemka! Dzięki za poświęcenie i wkład w odnalezieniu tego człowieka. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 13:18 Źródło komentarza: Liczyła się każda minuta. Dzielnicowy odnalazł mężczyznę w kryzysie S Autor komentarza: Smok Treść komentarza: To było zapewne „na chwilę”. On „tylko”. Pewnie włączył jeszcze światła awaryjne, bo wielu kierowców uważa, że żółte miganie daje im dodatkowe przywileje. Bo przecież musi do sklepu, do paczkomatu, wyładować towar – powód zawsze się znajdzie. I nagle, w ich mniemaniu, zakaz jazdy po chodniku przestaje obowiązywać, przepisowe 1,5 metra dla pieszych staje się zbędne, a pojazdy powyżej 3,5 tony magicznie zyskują prawo wjazdu na infrastrukturę dla pieszych. Najbardziej jednak boli fakt, że policja regularnie mija takich kierowców i kompletnie nie reaguje. To nic, że ktoś tarasuje chodnik, blokuje przejazd albo nadużywa świateł awaryjnych. Taka bierność służb tylko potęguje społeczne przyzwolenie na drogowe bezprawie. Co więcej, gdy ktoś odważy się zwrócić uwagę na auto zaparkowane na chodniku, natychmiast zostaje uznany za awanturnika i wywrotowca. W końcu „aż tak bardzo nie blokuje”, „przejść się da”, a poza tym „w tym miejscu i tak mało kto chodzi”, więc o co ten cały hałas? Dlaczego policja nie reaguje na takie zachowania z własnej inicjatywy? Dlaczego czeka wyłącznie na oficjalne zgłoszenia? Czy jej obowiązkiem nie powinno być piętnowanie wykroczeń bezpośrednio na gorącym uczynku – i to nie tylko poprzez stanie z „suszarką” na zakrętach? W całym tym artykule jedno zdanie uderza najmocniej: „cofający autem na chodniku”. Ludzie, w jakim świecie my żyjemy? Samochód jadący po chodniku? Czy to naprawdę stało się już normą? Data dodania komentarza: 9.10.2026, 19:23 Źródło komentarza: Śmiertelne potrącenie w Strzelcach Opolskich. Nie żyje kobieta J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Uwaga mieszkańcy! Jeśli przejeżdżaliście przez Zawadzkie i tam wygraliście, musicie natychmiast się przeprowadzić, bo redakcja już zdecydowała, czyim milionerem jesteście. Logika poziomu: 'zjadłem zapiekankę w Krakowie, więc jestem Krakusem'. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:53 Źródło komentarza: Zawadzkie zyskało milionera. Wygrał pieniądze w loterii EuroJackpot L Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Wielki szacunek dla naszych chłopaków za robotę, a dla tego kapusia gigantyczny wstyd! Do łopaty albo do rzucenia grosza na zbiórce go nie było, ale do pisania donosów pierwszy. Typowy polaczek, sam nic nie zrobi, a drugiemu zepsuje. Żyj teraz z tą świadomością, że cała wieś tobą gardzi. 😡 Data dodania komentarza: 29.09.2026, 17:44 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany J Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Choć intencje mieszkańców były szlachetne, to budowanie czegokolwiek w pasie drogowym, bez planów, pozwoleń i jasnej własności gruntu, było ogromną lekkomyślnością. Gdyby w niedokończoną ścianę znów uderzyło auto albo konstrukcja zawaliła się na pieszego, winnych do odpowiedzialności by nie było. Prawo jest prawem i musi być przestrzegane, nawet przy odbudowie świętości.” Data dodania komentarza: 29.09.2026, 06:58 Źródło komentarza: Odbudowali kapliczkę w czynie społecznym. Zatrzymał ich donos i nadzór budowlany
Reklama